*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

środa, 5 maja 2010

Jej wysokość - Hoya obovata ...

Mam trzy.
Pierwsza ,najzwyklejsza ,najstarsza mierzy już dobre 70cm ,liście duże ,owalne ,mięsiste ...
(w tle orchidarium i naturalna cieniówka - kwitnąca hoya bella )






Wiele jej dzieci poszło w świat , ale zgodnie z przysłowiem 'mnoży się to ,czym się dzielisz', mimo przycinania z każdej strony ,rośnie jeszcze szybciej i pięknieje w oczach.

Druga to obovata silver spot :





No i trzecia : kupiona jako obovata variegata ,straciła variegatość z nieznanego mi powodu .Myślałabym że to pomyłka sprzedającego ,gdybym na własne oczy nie widziała na jej pędzie biało-zielonego liścia .Zobaczymy jakie będą kolejne liście...





Kilka słów o nich .
Hoya obovata
pochodzi z Indonezji z wyspy Sulawesi.Rozpowszechniona jest również w Indiach i Tajlandii.
Liście jak talerze ,szczególnie młode -przecudnej urody .
Rośnie ogromna ,potrzebuje dużo przestrzeni.
Wg źródeł internetowych potrzebuje dużej wilgotności powietrza --> fakt ,codziennie zraszam liście.
No co tu dużo mówić :łatwa ,niewybredna co do stanowiska ,niewybredna co do podłoża ,piękna!
Polecam wszystkim początkującym.

A ja czekam na kwiaty sialalala :-)

3 komentarze:

  1. Jak teraz wygląda variegata? Jakie ma dalsze liście? Pytam, bo moja wypuściła trzy całe zielone i teraz odpoczywa :-(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ona tak ma, wyatarczy minimalna dawka nawozu i doopa - koniec z variegatością. Dziwna jest jakaś, najlepsze jest to że moja nigdy do variegatości nie wróciła ... Taka ścięta i ukorzeniona w dalszym ciągu wypuszcza zielone liście. Kupiłam nową sadzonkę i trzymam w hydro, póki co jest ciapata :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to mnie zmartwiłaś. Ja swojej już od dawna nie daję nawozu, ale tak jak pisałam, nie rośnie. Stoi w miejscu. I modlę się, że jak ruszy, to żeby nowe liście były choć ciut ciut wybarwione.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za słowa pozostawione w komentarzach. Jesteście zawsze tutaj mile widziani!
Thank you for all your words.
Your comments are always very welcome.