*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

czwartek, 8 lipca 2010

Hoya archboldiana - zakochałam się !!!

Niechcący przesunęłam wczoraj doniczkę z hoya archboldiana ( poszukując w gąszczu , innej , aby ciachnąć jej kawałeczek i wysłać w świat (Germany) do nowo poznanego hojoholika ) . Spojrzałam , dotknęłam i .... przepadłam któryś raz z kolei . Niezmiennie zachwycają mnie taaakie widoki :

IMG_1997

Rozkochały mnie takie liście -  głębokie zielenie , purpury , te kształty , nerwuski , dołeczki , błyszczące , piękne ach ...

IMG_2003

Jej nazwa pochodzi od nazwiska słynnego amerykańskiego lotnika i podróżnika Richard'a Archbold (1907 - 1976) . Powszechnie spotykana w nizinnych lasach deszczowych Nowej Gwinei (zawsze poniżej 600 m npm) , znaleziona również na indonezyjskiej wyspie Aru . Jest to imponujące pnącze z pięknymi kwiatami .Zakwita po dwóch , trzech latach uprawy,  w miesiącach letnich .
Kwiaty hoya archboldiana są marzeniem każdego hojomaniaka i pewnie wiecie jak wyglądają ... Jeżeli nie to kliknijcie w słowa Tak poniżej :
Może kwitnąć Tak albo Tak czy też Tak ... Reasumując : odcienie bieli , różu ,czerwieni ... Kwiaty pachną bardzo intensywnie ( szczególnie w godzinach wieczornych) - piżmem .
Mam kilka klonów tej hoi , począwszy od wszystkich kolorów kwiatów , po wariacje liściowe : variegatę i albomarginatę .
Preferowane stanowisko : wschód lub zachód . Latem lubi temperatury nawet ponad 30° C .

IMG_1995


Edyta

3 komentarze:

  1. Jestem początkującym hojomaniakiem i jako przedstawiciel płci męskiej mogę potwierdzić, że czytamy. :)) Rzeczywiście mam swoje nawyki, ale ostatnio zamiast zabawy wybieram kupno nowych szczepek. Niestety nie jest to rzeczą tanią..... :) ale czego się nie robi dla piękna i satysfakcji z wyhodowanych roślinek. Na razie mam jedną dużą "pospolitą" roślinkę i cztery w fazie ukorzeniania. Przede mną długa droga i jak już zdążyłem się przekonać dużo cierpliwości. :) Kiedyś (oby) widok kwitnących hoii wszystko wynagrodzi. Pozdrawiam i dziękuję za miejsce , w którym mogą zrodzić się marzenia i inspiracja do kolejnych wysiłków.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, minęło ponad cztery lata od czasu kiedy pisałam tego posta... Ten czas tak szybko mija, a hoje w dalszym ciągu, niezmiennie mnie zachwycają :-) Bardzo mi miło że mogę Cię poznać ! Dziękuję za fajne słowa i odwiedziny. No i co mogę powiedzieć ? Powodzenia w uprawie tych pięknych roślin, szybkich wzrostów i pachnących kwiatów. Serdeczności ślę. E.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za słowa pozostawione w komentarzach. Jesteście zawsze tutaj mile widziani!
Thank you for all your words.
Your comments are always very welcome.