*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

sobota, 24 września 2011

Oranżeria u schyłku września

Prosicie o więcej zdjęć z oranżerii - no to proszę bardzo.

1 074

1 075

1 077

1 079

 1 214

1 017

1 022

1 023

1 025


a tutaj dwa stoliczki z maluchami  …
1 041

 1 016


Nie sprzątam codziennie w oranżerii – z braku czasu, więc proszę o wyrozumiałość :-))

H. onychoides produkuje pypcie kwiatowe, dobrze jej tutaj … Nie ma drabinki ani żadnego innego ogranicznika, przestrzeń nieograniczona. Biega pędami po całej oranżerii.


1 151


***

Pojawiły się grzyby. Nareszcie ! Jak dobrze że las na wyciągnięcie ręki. Dosłownie.

1 290

1 291

1 293

1 294

1 296

1 297

1 298

1 2991 304 


Miłego, dobrego weekendu i fajnego tygodnia
Edyta

9 komentarzy:

  1. Fantastyczna oranżeria! Jestem pod wielkim wrażeniem:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oranżeria to prawdziwy raj!
    Czy hoje zostaną tam na zimę?
    Grzybów szczerze zazdraszczam bo u nas niestety tak sucho, że chyba w tym roku nici z kładzeniem w słoiczki :( Trzeba by gdzieś dalej się wybrać ale niestety w tygodniu czasu brak a w weekendy w lasach dzikie tłumy...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co tu dużo mówić. Oranżeria cudna, aż chciałoby się zobaczyć to wszystko na żywo. Las piękny. Masz fantastyczne miejsce na ziemi Edyta!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję dziewczyny ! Może i ta moja oranżeria nie jest idealna, nie jest przebogata i bardzo exclusive ;-) ale moja ... wyśniona, wymarzona, wypragniona, więc dla mnie - najpiękniejsza ! Iva - bardzo mi miło, dzięki za dobre słowa. Cynthia - hoje mają zostać tam na zimę. Szyby są podwójne, zamontowane są również wewnątrz 2 kaloryfery podłączone do centralnego ogrzewania. Nie wiem jak będzie - okaże się, nie powiem mam trochę obaw, bo to pierwsza zima odkąd oranżeria powstała. Ma dwa wyjścia - jedno do ogrodu a drugie do pokoju ( jest dostawiona do domu). W razie czego, gdyby było za chłodno zawsze można otworzyć drzwi do pokoju. Ehh ... zobaczymy, jestem jednak dobrej myśli. Lulu - dzięki, jeżeli kiedykolwiek będziesz w pobliżu - zapraszam !!! Faktycznie, dziękuję Bogu że mieszkam w takim miejscu gdzie las, cisza, spokój, gdzie kawa w szlafroku w ogrodzie nikogo nie dziwi bo ... nikt nie widzi. Fajnie, aczkolwiek dom to studnia bez dna, niestety ...
    Miłej niedzieli.
    E.

    OdpowiedzUsuń
  5. E tam, nie idealna?! Krawiec kraje, jak mu materii staje. Niejedna z nas chciałaby mieć choć kawałek takiej oranżerii. Pewnie, że piękna, co tu dużo gadać. I jest na czym oko zawiesić. Powinnaś co jakiś czas wrzucać same fotki z oranżerii.
    Też jestem ciekawa, jak to będzie zimą. Zdawaj relację co jakiś czas, ok.?
    A w koszuli to ja też wychodzę ... na balkon z kawą z rana i też nikt nie widzi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem tego samego zdania co Dorota! Poproszę o częstsze pokazywanie samej oranżerii...piiiiiissss :)
    Przecież takie widoki to miód na serce :)
    A jak się sprawują hojeczki z nasion?
    Dawno o nich nie pisałaś...

    OdpowiedzUsuń
  7. Basiu siewki z nasion zasuszyłam ... Ja się nie nadaję, jak widać, do wysiewów. Nie bedzie nowej krzyżówki :-P

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda ale to jednak trudna sztuka wyhodować hoję z nasionka...
    Miłego dzionka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A już liczyłam na możliwość kupna za jakiś czas hoi cv. Edyta.
    Może następnym razem?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za słowa pozostawione w komentarzach. Jesteście zawsze tutaj mile widziani!
Thank you for all your words.
Your comments are always very welcome.