*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

wtorek, 18 października 2011

Hoya pottsii 'Kuranda' IML 0039

 

Hoya pottsii ‘ Kuranda’ IML 0039

1 213

tak wyglądała w czerwcu 10r :

IMG_1474[1]

Dolne 2 liście, co widać na zdjęciu, mają przebarwienia/poparzenia słoneczne. To były początki uprawy w nieocieniowanej oranżerii – wiosenne słoneczko mocno juz wtedy grzało. Zupełnie mi to nie przeszkadza, roślinie w zdrowym rozwoju – również.

Kuranda to miasto w północnej Australii. Otoczone jest przez lasy deszczowe, klimat tropikalny charakteryzujący się stałymi wysokimi temperaturami — wszystkie 12 miesięcy ma temperaturę wyższą niż 18 °C. Daje nam to cenne wskazówki odnośnie uprawy …

***

Ps. Dziś będzie krótko … Chyba dopadła mnie jesienna chandra … Do tego śmierć Andzi przybiła mnie totalnie, od kilku dni nie mogę dojść do siebie.

***

Muszę się zregenerować. Medytacja ? Joga ? Sen ? Spacery ? Tona czekolady ? Co polecacie ?

Macie jakieś sposoby na jesienne smutki ?

Doraźnie zaaplikowałam sobie 3 nowe hoje, ale to chyba za mało …

 

Ściskam

Edyta

3 komentarze:

  1. Edytka, jesienne smutki i chandra dopadają nas wszystkich...organizmy zwalniają i układają się do zimowego marazmu...niestety...jak do tego dokładają się smutne wydarzenia, ciężko się ogarnąć i wykrzesać z siebie jakąś pozytywną energię.
    Ja się ratuję pieczeniem ciast (muszą pachnieć ciepełkiem i domową atmosferą) więc na warsztat idą miodowce i pierniki. Wieczorem obowiązkowo świece w całym domu ( wiem z Twoich postów, że też je lubisz), gorące herbatki z imbirem, dobra książka, zakupy ( to ostatnie to okropna opcja ale pomaga :)))... I duuużo przytulasków z rodzinką :)
    Ja też ściskam Cię cieplutko i trzymaj się jakoś :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Hoje nie utulą żalu, smutku. Nie powinny. Smutek trzeba przeżyć, na to trzeba czasu i nie powinno się go niczym zastępować. Taka jest kolej rzeczy. Tylko czas pomaga przejść ze smutku do wspomnień o osobie, której już nie ma wśród nas. Smutek to pogodzenie się z czymś, co jest często niestety nieuchronne. Z każdym dniem będzie lepiej, gorzej, ale przyjdzie taki czas, że będzie dobrze. Płacz Edyta, bo to pomaga ...

    OdpowiedzUsuń
  3. I jak Was tu nie lubić ? Dziękuję dziewczyny, bardzo dziękuję za te komentarze....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za słowa pozostawione w komentarzach. Jesteście zawsze tutaj mile widziani!
Thank you for all your words.
Your comments are always very welcome.