*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

czwartek, 31 marca 2011

Hoya calycina - tak prosto i po prostu, w ostatni dzień marca :-)

 

Ach, któż jej nie ma? Z hojomaniaków oczywiście... Ja mam 2. Kupiłam sobie drugą nie tak dawno, aby robiła do spółki z gloriozą za cieniówkę w oranżerii (pierwsza zostaje w domu ponieważ jest na stałe wkomponowana w łazienkowe okno). Będzie posadzona w oranżerii w pojemnik stały, z obornikiem na dnie i będzie rosła ile będzie tylko chciała - toż to chwast jakich mało. Rośnie błyskawicznie, na metry. Zdobi. Lubię wielkie liściory ( reasumując wszystko co lubię, lubię duże i dużo ;-) , te mechate calyciny lubię bardzo.

IMG_1272

  Pochodzi z prowincji Madang w Nowej Gwinei. Zamieszkuje lasy deszczowe  na wysokości 1100 mnpm. Jest również często spotykana w Indonezji.

Kwiaty są bardzo duże. Pojedynczy na średnicę ok 2 cm…. Kwitnie  regularnie od początku listopada do końca maja, kwiaty utrzymują się ok 10 dni, wytwarzają sporo nektaru i wydzielają słodki bardzo mocny piżmowy zapach (szczególnie wieczorem).

Jedyna uwaga co do uprawy :

WAŻNE

Calycina jest bardzo wrażliwa. Jeżeli tworzy pąki kwiatowe nie wolno rośliny dotykać, obracać, przestawiać. No chyba że chcecie żeby spadły…

 

IMG_1268

 

***

Kochani uwielbiam Was. Za radość którą mi dajecie każdego dnia !!! Wasze maile, opowieści, hasła po prostu mnie rozbrajają. Wywołują uśmiech, poprawiają samopoczucie, stawiają do pionu baaa to najlepsze środki antydepresyjne. Część Waszych haseł zapisuję w moim terminarzu, by ocalić od zapomnienia... 

M. potrafi napisać :

  • "Wiesz, jak to jest, jak się ma zielonego pier.olca ;)Jednak zawsze to zdrowsze niż hazard i alkohol ;) ;) ;) "
  • "Spoko-loko!"
  • "Ja dzisiaj tak się nastawiłam na licytowanie, że nie bardzo miałam jak uśpić dziecko. W rezultacie gdzieś w okolicach affinis przebrałam go w piżamę. Potem trzymałam go na kolanach przed laptopem lejącego się przez ręce. Przed lobbii black zaprowadziłam go do łóżka i powiedziałam, że wrócę za chwilę. (...) Dzieci to nie mają wyczucia! ''
  • "Szmalec będziesz miała jutro na koncie. Polecam z domowym chlebkiem ;) A propos chlebka - widziałam dzisiaj w piekarni kartkę, że sprzedają zakwas. Ale czad!"
  • "A Ty do roboty jutro nie idziesz? A sio do spania!!!"

i wiele wiele innych.................................. No gęba mi się śmieje do komputera....

M. kocham, szczerą, choć internetową miłością przyjacielską i ona o tym wie :P Teraz tylko się modlę, co by mnie nie zabiła, za umieszczenie tutaj jej tekstów.

a taka miła i bliska, B. pisze :

  • "postawię zakaz wjazdu na Pani teren i na allegro żeby nie kusiło bo pójde z torbami na dziady " ( to ode mnie dopisek : kochana pani B. skoro ja wykupiłam pół hojowej Szwecji, pół Tajlandii, 1/4 USA a ostatnio Francja złożyła mi propozycję nie do odrzucenia i do tego jeszcze żyję, choć na rozumie może nie do końca sprawna, to i Pani przeżyje :-) W razie czego zapraszam pod swój dach ---- ale oczywiście ze swoimi hojami :-PPP - damy radę)
  • "dzisiaj lub jutro wypisze dokładnie co i jak zeby Pani miała jasny obraz co, za co, i po co, i dlaczego"
  • "no i biedna deykei  tyle sie na nią czaje i coś mi to opornie idzie bo dalej jej nie mam"
  • "wczoraj próbowałam znaleźć wynik tego konkursu jak zwykle nie znalazłam potem straciłam internet i po zawodach"

i wieeeeele wiele innych  ...................................................

R. napisał:

  • "Edytko spokojnie i będzie dobrze ...;o) :o) :o>"  ( wyjaśnienie : to jest hasło po spieprzeniu przeze mnie pewnego tematu :-)
  • aaa ! aaaaaaa, ale ja mam buotii, aaaaaaaaaaale bardzo miło aaaaaaaaaaaaaaaaale darowanemu ... nie patrzy się w zęby! e ... biorę się do roboty na Aaaa....

i wiele wiele innych..........................................

R. w ogóle mnie fascynuje jako człowiek. Jak mniemam zakręcony jest jak ja, a ja lubię szalonych ludzi .... Jak to mówią - swój do swojego ciągnie.

'Bo dla mnie prawdziwymi ludźmi są szaleńcy ogarnięci szałem życia, szałem rozmowy, chęcią zbawienia, pragnący wszystkiego naraz, Ci, co nigdy nie ziewają, nie plotą banałów, ale płoną, płoną, płoną...'

Takich aparatów i aparatek poznałam, dzięki hojowej pasji mnóstwoooooooo, nie będę tu wypisywała wszystkich bo post miał by całą stronę.

Przesyłam tylko pozdrowienia i wyrazy mojego szacunku i uwielbienia, dla wyżej wymienionych oraz  K. , A. (x 3) ,J. , B. ( x 4 ) ,M. !!!! ,I. ,U. ,D. ,E. ,O. .......

Jesteście kochani !!! Bardzo Was lubię wszystkich. Bardzo !!!

***

Wiosna mnie woła abym wyszła na zewnątrz ... No więc idę, pogrzebać w ziemi ogrodowej. Sprzęt siedzący ogrodowy sobie też wyciągnę, a jakże, co bym miała gdzie zasiąść i przed 'robotą' kawę wypić. Przyjechały nowe odmiany  host, to se je posadzę blisko oranżerii, tuż obok kącika storczykowo-leśnego. Ładnie będzie. Muszę jeszcze do Casto do 'miasta' podjechać po rolbordery. Będzie jeszcze ładniej... I korę. Pokażę Wam później co wymodziłam. Dobrze mieć swój kawałek ziemi, dobrze mieć swój kawałek nieba ...

Słońca Wam życzę, za oknem i w sercu

Edyta

PS.1. Pomidory posiałam. Jak kto będzie chciał, to wyślę jak urosną, bo sadzonek będzie w trzy ... i ciut ciut  ( dużo, znaczy się ) Mogę np. taką pomidorową sadzonkę dołożyć gratis do hojowej paczki hahaha. No co ?

Myślicie że to zwykłe pomidory ? eeee.... Ja mam pomidory niezwykłe. Pomarańczowe podłużne, w kształcie papryki, sopli, zielone w czerwone prążki, czerwone w czarne prążki, czarne koktajlowe i inne cuda - wianki, a jakie pyszne ... To wszystko dzięki Pani Grażynce, którą gorąco ściskam i całuję. A myślicie że takiego krzaczka nie można na balkonie uprawiać ?? Można.

No chyba że będziecie chcieli po pomidorze gotowym do spożycia, latem dostać wprost z mojego tunelu foliowego , to też dostaniecie. Do paczki na przykład i pocztą. Mi nie trzeba dwa razy mówić :-)

PS.2.Po mojej oranżerii krzątają się obcy ludzie, bo Misiek nie ma czasu na moje zlecenia, więc już niedługo i się wyprowadzam sialalalala

PS.3. Łóżko zostanie po staremu, w sypialni :-)

środa, 23 marca 2011

Wyniki konkursu marcowego

Przepraszam za opóźnienie. Nie miałam czasu na losowanie w umówionym terminie, pakowałam i wysyłałam intensywnie, rośliny dla Was. Dzisiaj dopiero uporałam się ze wszystkim…

Spośród 39 losów ( 6 osób nie wzięło udziału w losowaniu ze względu na złą odpowiedź ) …

IMG_1030

wyłoniłam zwycięzcę …

IMG_1032 

którym jest …

IMG_1034

 

Gratuluję.

Pani Iwonko proszę o adres !!! nagrodę wyślę w poniedziałek .

A teraz pomęczę Was troszkę zdjęciami ze spaceru …

IMG_0891

IMG_0902

 IMG_0931IMG_0975

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

IMG_0940

IMG_0968

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

IMG_1012

IMG_1020

IMG_1024

IMG_1027   

Uściski i wiosenne pozdrowienia dla wszystkich

Edyta

niedziela, 20 marca 2011

Hoya sp. Kalimantan IML 1168 i czekoladowe muffiny

 

Tą hoję pokazuję na Waszą prośbę. Mała jest jeszcze – że tak powiem, nie pokazowa. Kupiłam jako nieukorzenione dwa liście. Standard. Zazwyczaj kupuję małe nieukorzenione wypierdki. Bo przecież i tak urosną. Jakoś też bardziej mnie cieszą ‘moje dzieci’ które rosną na moich oczach od noworodka ;-) Tak już mam, nie wiedząc czemu, wolę wszystko zrobić sama, od podstaw. To nie sztuka zapłacić krocie i kupić dorosłą roślinę, nie daje to takiej satysfakcji jak wyhodowanie, wypielęgnowanie własnej. To też wiem, bo stosowałam.

Ruszyła ze wzrostem w lutym tego roku, rośnie więc dosyć szybko…

 

Hoya sp. Kalimantan IML 1168

IMG_0531

 

IMG_0532 

IMG_0534

Kupiona od Ylvy ze Szwecji. Bliźniaczo podobna do mojej dorosłej hoi callistophylla short leaves. Może liście bardziej twarde, a może to tylko złudzenie, bo uprawiane w innych warunkach. Może troszkę inne unerwienie, a może to też kwestia warunków. Za mała jeszcze żeby to stwierdzić no i jeszcze nie kwitła, ani jedna ani druga. A to podstawa do ocenienia.

Jest łatwa w uprawie. Nie wymaga zbyt wiele, znosi i niewielkie przesuszenie jak i nadmierną wilgoć.Nie potrzebuje też silnego nasłonecznienia. Bezproblemowa.

Kwitnie tak : KLIKNIJ TUTAJ ;-P a kwiaty pachną ponoć silnie, cytrusowo.

***

Po kilkudniowej arabskiej kuchni, zapragnęliśmy czegoś naszego, domowego… Naszła nas ochota na kaczkę z jabłkami i kalafiorem. Kto chce przepis – pisać, znam rewelacyjny.

IMG_0717

A na deser :

IMG_0729

 

        Czekoladowe muffiny

  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • pół kostki masła
  • 2 łyzki mąki
  • pół szklanki cukru
  • 3 jajka

 

Nad garnkiem z gotującą się wodą rozpuścić w miseczce masło z pokruszoną czekoladą, dokładnie wymieszać. Jaja ubić mikserem stopniowo dodając do nich cukier i mąkę. Do masy jajecznej wmiksować przestudzoną !!! czekoladę. można na koniec dodać orzechy, migdały lub co kto lubi.Piec w nagrzanym do 200 st.C piekarniku 15 – 20 min.

Smacznego

 

***

Uciekam kochani do uporządkowania południowego hojowego okna. Wiem, wiem że dziś niedziela – czas odpoczynku, ale nie dla kobiety z ADHD. W wyniku moich poczynań jutro pewnie pojawią się nowości na all. Zapraszam.

Ps. Z prawej strony, na pasku bocznym zobaczycie okienko pt : FOLLOW BY EMAIL. To też na Waszą prośbę. Tam możecie kochani wpisać swój adres email i kliknąć Submit , póżniej tylko potwierdzić operację na swojej skrzynce pocztowej i …. macie subskrypcję moich wpisów na blogu. Znaczy to, że gdy pojawi się nowy post przyjdzie Wam informacja na maila. Kto chce może skorzystać.

Ps.2. Jeszcze tylko dzisiaj przyjmuję zgłoszenia do konkursu marcowego.Zapraszam i powiem Wam że nie wszystkie odpowiedzi które przysyłacie są prawidłowe, a konkurs jest naprawdę bardzo łatwy. Kto chce może przysłać poprawkę, jest czas do godz 00:00 :-).  Jutro losowanie.

***

Dziękuję Wam za wszystkie odwiedziny i komentarze do postów. Miło kiedy wpadacie z wizytą:)

Pozdrawiam Was i życzę tygodnia pełnego barw i zapachu wiosny -

Edyta

sobota, 19 marca 2011

Hoya sp. Lata Iskandar A

No i znalazłam, nieukorzenione 2 liście ... A szukałam hoho i trochę .Ktoś kto nie ma pier.olca na punkcie hoi - nie zrozumie ( Madzia zrozumie haha - pozdrawiam ) więc się nawet nie przyznaję ile zapłaciłam. Sama przesyłka, bagatela 30 $ ... Ale jak tu się oprzeć ?? Popatrzcie sami :
Mój najnowszy nabytek : Hoya sp. Lata Iskandar A w całej okazałości .


IMG_0659

    IMG_0661IMG_0660




















IMG_0669


Liście wyglądają jak stare, pomarszczone ale –słowo honoru- są zdrowe i taka ich uroda.
Tak wyglądają od wewnętrznej strony:


IMG_0679


IMG_0663


Żylaste. Faktura liści podobna do hoi clemensiorum. W słońcu przybiera istnie bajeczną postać.
Tutaj możecie zobaczyć jak pięknie się wybarwiła u mojego hojowego znajomego w Stanach : TUTAJ
a
Tutaj możecie zobaczyć jak u niego zakwitła : TUTAJ

Tylko wiosennych akordów w sercu - nie tylko w weekend-
życzę Wam i pozdrawiam -
Edyta

czwartek, 17 marca 2011

Hoya wibergiae

Hello ;-)

Jest tu kto ? Trochę Was zaniedbałam… Wyjechałam odpocząć na kilka dni, prawda że nawet nie zauważyliście ? ( gdziekolwiek jadę zabieram swój aparat z tysiącem zdjęć i terminarz, więc jestem na bieżąco w ważnych sprawach – grunt to dobra organizacja :-), nie bójcie się – Wasze allegrowe sadzonki ukorzeniają się prędko, wiele z nich jest już dobrze ukorzenionych  i gwarantuję że są w dobrych rękach ). Postaram się wyrobić między jedną a drugą wysyłką roślin. W najbliższym czasie obiecuję nadrobić zaległości.

Co do hoi wibergiae - mam dwie …

Pierwsza to hoya sp.aff.wibergiae IML 1618 

IMG_0560

IMG_0554

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

IMG_0553

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Uwielbiam jej młode liście. Są naprawdę boskie, piękniejsze niż u zwykłej wibergiae. Plamy wpadają w brudny róż ….

IMG_0556

I drugą oznaczoną po prostu jako hoya wibergiae .

IMG_0552

Hoya wibergiae pochodzi z wyspy Pawalan na Filipinach. Epifit, rośnie wśród gałęzi drzew. Jej nazwa pochodzi od szwedzkiego kolekcjonera Eva-Karin Wiberg ( któż z hojoholików nie zna … )

Gatunek ten został sklasyfikowany w 2001 roku przez Kloppenburg’a,, który to zakwalifikował go do sekcji Acanthostemma.

Nic więcej o niej nie wiem i szczerze mówiąc takich informacji nie potrzebuję. Rośnie bez problemowo w compo storczykowym. Nie zasusza pędów ani młodych liści, lubi słońce-wtedy srebrne plamy przybierają piękny różowy kolor.

Czy Was też cieszą takie widoki ?

pierwsze pączki na krzewach

IMG_0177

brak śniegu gdy spojrzę przez okno

IMG_0344

IMG_0359

 

troszkę błękitnego nieba…

IMG_0354

wiosennie -

xoxo Edyta

czwartek, 3 marca 2011

Hoya obtusifolia

Hoya obtusifolia
IMG_1257 

Jest rewelacyjna i bardzo rzadko spotykana w kolekcjach tym samym w sprzedaży, a jeżeli jest do kupienia, to za niebotyczną sumę. Pochodzi z Birmy , Tajlandii i Malezji Południowej. Liście limonkowe, grube, twarde, ładne ( bardzo podobne do liści h.imperialis ).Łodygi grube, mięsiste.


IMG_1258


W krajach, z których pochodzi kwitnie w porze deszczowej - od lipca do października. Zapach kwiatów ponoć przypomina... mango.

Kochających mężów i żon i słońca zaglądającego przez okna
Edyta

środa, 2 marca 2011

Nawożenie hoi i trochę prywaty ...

Hop hop zagląda tu jeszcze kto ??? :-) Proszę o usprawiedliwienie dłuższej nieobecności.
Poczułam wiosnę to i po domu zaczęłam biegać jak opętana, okna myć (czego wynikiem jest przycięcie buszu i wystawienie na sprzedaż), przestawiać, ustawiać, malować, cudować, przeglądać garderobę... Dostałam pałera hah jak słońce mi zaświeciło. Ile jeszcze pomysłów, planów, marzeń, kątów niezagospodarowanych, pomieszczeń niewyremontowanych. Tak to jest jak się jednocześnie buduje i mieszka, dosłownie. Oranżeria niedokończona prosi się żeby poświęcić jej kilka dni, by była gotowa na przeprowadzkę hoi. Reasumując, czeka mnie wyjątkowo pracowity rok.
Pamiętacie moje postanowienia, marzenia, cele noworoczne? Pragnęłam zakupić tunel foliowy, by uprawiać wieeeeeele odmian pomidorów (małe-koktajlowe, duże, czerwone, żółte, białe, czarne, paskowane mniam, kocham pomidory) i inne zdrowe warzywa i owoce. Mam. Kupiłam. Cieszę się przebardzo, teraz tylko muszę poczynić kilka zmian na moim terenie przydomowym co by tunel się zmieścił, co by sensownie wyglądał i spełniał jak najlepiej swoją funkcję (ustawienie względem stron świata :-). To nie lada wyzwanie bo tunel ma 6 metrów na 3 metry-małej pipidówki nie chciałam, a że różnica w cenie minimalna, a ja naprawdę bardzo kocham pomidorki :-)) to mam takiego kolosa a co. Duże jest piękne :-)

Dobra, do rzeczy. Do hoi znaczy się...
Dzisiaj wpis z cyklu - Agrotechnika, ciekawostki.

Tego jeszcze nie było, a temat na topie, jako że rośliny nasze wygłodzone są po dłuuuugiej zimie- nawóz. Nie wiem jak Wy ale ja wolę organiczne. Nie bardzo kocham chemię wszelaką, zresztą bardzo łatwo ją przedawkować, zasolić podłoże. Stosuję z powodzeniem granulowany obornik pod korzeń i problem z nawożeniem odpada na długi czas- nawożą się same. Wygodne i ekologiczne .I teraz jest dobry czas żeby go zastosować a kolejny raz - za rok o tej samej porze. Ale, ale UWAGA !!!

  1. Stosujemy 1-2-3 łyżki granulowanego obornika (zależy od rozmiaru doniczki) pod korzeń ale tak aby obornik nie dotykał bezpośrednio korzeni, należy go oddzielić cienką warstwą podłoża. 
  2. Stosujemy go TYLKO do większych hoi !


Nie śmierdzi !!! ponieważ obornik jest wewnątrz doniczki. Na tym punkcie mam bzika, nie ma prawa nic śmierdzieć. I to jest, jak napisałam powyżej, wersja dla większych hoi.

Dla młodych hoi mam coś innego. Jestem mu wierna od dłuższego czasu BIOBIZZ, Bio-Bloom. Jest to rewelacyjny w 100 % organiczny nawóz na każdą kieszeń, a wygląda sobie tak :






Ten akurat jest na kwitnienie, ale jest też wersja na liście i nazywa się BIOBIZZ, Bio-Grow.Nie używałam jeszcze tej drugiej wersji, ale kupiłam i będę testowała również. Ponoć może być nawet używany podczas fazy kwitnienia, jak środek wzmacniający rośliny (zawiera naturalne cukry zapewniające oddziaływanie z bakteriami zawartymi w ziemi, zawiera 70 mikroelementów i witaminy B1, B2, C i E.)

Wymienione nawozy można stosować również do hydroponiki.

Przypominam że nie jest to żadna reklama. Nie pobieram z tytułu opisywaniu tutaj jakichkolwiek produktów żadnych korzyści czy też profitów, a moja opinia jest wyłącznie subiektywna oparta na własnych doświadczeniach.

I na koniec hmmm
Dostałam coś miłego ostatnio. Bardzo miłego i pachnącego. Od Olusi z Katowic. Listonosz przytargał. Ja się bardzo szybko wzruszam... tak też było i tym razem...





Ola - dziękuję !!!!!!!!!

Wiosny Wam i sobie życzę ,
Smakujcie chwile !!!

Edyta