*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

niedziela, 22 stycznia 2012

Werandowe inspiracje i hoya pimenteliana

 

Hoja pimenteliana pochodzi z Filipin.  Została tam znaleziona w prowincji Quezon na filipińskiej wyspie Luzon ( ogólnie filipińskie wyspy Luzon, Mindanao i Palawan są siedliskiem tej hoi )

 

IMG_3317

 

IMG_3318

 

Jest dosyć łatwa w uprawie i szybko rośnie. W październiku ubiegłego roku była jeszcze małą sadzonką.

Nie widać tego na zdjęciach, ale liście mają bardzo ładną, perłową poświatę.

Młode, fajnie się wybarwiają …

IMG_3320 

Lubi stale wilgotne podłoże i słoneczne, jasne stanowisko.

***

Na ten rok mam wiele planów, marzeń … Jednym z nich, jest adaptacja poddasza mojego domu.

Mam nadzieję że uda mi się zrealizować choć połowę tego, co zaplanowałam.

Szukam inspiracji w moich kochanych Werandach. Zbieram te magazyny od dłuższego czasu. Po każdy nowy numer sięgam z ogromnym zainteresowaniem. Moja wyobraźnia pracuje wtedy na najwyższych obrotach… Tworzę, planuję, rysuję – przyszłość swoją i moich bliskich.

IMG_3024

IMG_3025

IMG_3027

Mam już wizję. Mam plan.

Na pewno będzie dużo drewna, kamienia, naturalnych dodatków …  Chcę aby było wiejsko, pachnąco, przytulnie, ciepło. Nie pociąga mnie to co nowoczesne. Poddasze urządzę jak pozostałą część mojego domu, w stylu vintage i shabby chic z moim ulubionym akcentem francuskiej wsi.  Meble i drzwi z surowego drewna pobielę własnoręcznie ( mam już wprawę :-))

Tak, we wszystko co kocham, co mnie zafascynuje, angażuję się całą sobą… Oddaję duszę i ciało. Czy to chodzi o rośliny, czy też dom, czy stosunki międzyludzkie … Potrafię się poświęcać i dać z siebie wszystko.

Potrafię godzinami zdzierać stary lakier z upolowanego na allegro antyku, z wypiekami na twarzy nadawać mu nowe życie i nie przejmować się zupełnie poranionymi od szlifierki dłońmi …

I choć uważam się za kobietę zadbaną i w pełni akceptującą siebie taką jaką jestem, to zdaję sobie zupełnie sprawę z tego że … o moje ukochane rośliny czasami dbam lepiej niż o siebie …

I tak sobie myślę, czy ja jestem normalna ?

 

***

 

PS. Oczywiście na zdjęciach z poprzedniego postu są pąki hoi multiflora, która szykuje się do kwitnienia. Odpowiedzi przyszło bardzo dużo – wszystkie poprawne. Pierwsza była osoba która napisała do mnie z adresu : monikaw1303@wp.pl o godzinie 18:55

Bardzo proszę o adres – w najbliższym czasie wyślę obiecaną sadzonkę hoi sp. Mae Nam.

***

Pozdrowienia przesiąknięte wonią grzanego wina z aromatycznymi przyprawami, ciepłem kominka i tańczącymi za oknem płatkami śniegu dla Was wszystkich!

Edyta

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za słowa pozostawione w komentarzach. Jesteście zawsze tutaj mile widziani!
Thank you for all your words.
Your comments are always very welcome.