*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

poniedziałek, 11 marca 2013

Szaro, buro i ponuro – czyli oczekiwanie na wiosnę.

 

Pada deszcz. Jest zimno.

Większa część oranżerii sztucznie oświetlona, nie da się inaczej przy takiej pogodzie.

A miało być tak pięknie …

Ponoć to ostatni tydzień takiej smętnej aury, a później już wiosna na całego – zobaczymy.

 

IMG_3697

IMG_3698

IMG_3699

IMG_3701

IMG_3716

IMG_3719

IMG_3722

IMG_3723

A tutaj, po lewej, mistrz drugiego planu – mieszkaniec mojej oranżerii.

IMG_3726

IMG_3843 

IMG_3336

dolne półki to doświetlane hojowe ( i nie tylko hojowe ) przedszkole

IMG_3841

IMG_3840 

IMG_3842

IMG_3334

 

 

IMG_3839

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

IMG_3844

 

Dobrego, radosnego tygodnia, mimo tego co za oknem …

 

Edyta

10 komentarzy:

  1. Aby miec taka oranzerie... trzeba sie nachodzic a przede wszystkim kochac to zielone zycie!
    U mnie snieg Edyto, po same kostki, mroz, wiatr...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj trzeba się nachodzić i masz rację Judytko - trzeba to kochać.
      Buziaki.
      Edyta

      Usuń
  2. W Wawce też śnieg sypie od rana. Powrót zimy. Nie cierpię śniegu!
    A mieszkaniec to szczurek jakiś? Chomik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buszmen w klatce to chomik :-)

      Usuń
    2. Buszmen - tak się nazywa? Fajnie, superowo. A myślałaś o papużkach? Żeby tak wiesz, sobie latały? Chociaż jak teraz pomyślałam, to pewnie zjadłyby hoje. U mnie Bambo bywa, że czubek łodyżki zeżre, jak wystaje. Pieron jeden! Albo liścia podziurawi. No, ale on nie ptok, tylko kot :-)

      Usuń
    3. Buszmen, bo w buszu mieszka :-) Papugi mam w suterenie. Nie wpuściłabym ich do oranżerii, zasrałyby mi wszystko haha i liście też byłyby na bank podziubane i połamane. To okropne śmieciuchy i bałaganiary :-P A koty moje też do oranżerii wstępu nie mają - dyscyplinka haha

      Usuń
  3. No, to ten Buszmen zahojowany z lekka...masz co doglądać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zahojowany Elu :-) A dogladać bardzo lubię, zresztą wiesz o czym mówię - u Ciebie też mnóstwo roślin :-))

      Usuń
  4. Bogactwo roślin!
    Świetnie!
    I nie tylko hoje, ale inne ciekawe, pstrokate zieloności.
    Pięknie Pani Edyto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Monika. Może mówmy sobie po imieniu, jaka tam ze mnie Pani :-PP

      Usuń

Dziękuję Wam za słowa pozostawione w komentarzach. Jesteście zawsze tutaj mile widziani!
Thank you for all your words.
Your comments are always very welcome.