*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

poniedziałek, 28 września 2015

Rudzielec :-)

 

 

Czyż nie jest urocza ?

 

Hoya praetorii

IMG_3859

IMG_3876

IMG_3877

IMG_3882

IMG_3887

IMG_3890

IMG_3895

IMG_3903

IMG_3868

 

Dobrego, nowego tygodnia – pełnego słońca ( za oknem i w sercu )

Edyta

środa, 23 września 2015

Dzień dobry jesień :-)

 

Słońce zagląda do oranżerii…  Zapowiada się piękny, jesienny dzień.

 

IMG_3543

IMG_3544

IMG_3622

IMG_3623

IMG_3624

IMG_3625

IMG_3552

IMG_3554

 

W domu również słonecznie Uśmiech Dawno nie pokazywałam fotek wnętrz mojego hojowego domu. Troszkę tu pozmieniałam i jeszcze troszkę zmian przede mną… Lubię takie zmiany, są jak powiew świeżego powietrza, w magiczny sposób poprawiający humor.

IMG_3583

IMG_3582

IMG_3586

IMG_3585

IMG_3589

IMG_3588

IMG_3592

IMG_3593

IMG_3595

 

Zmienił się również mój kącik komputerowy

IMG_3597

IMG_3602

 

i kuchnia Uśmiech którą pokażę kiedyś w szerszej odsłonie …

IMG_3615

IMG_3616

 

Cudnego, pierwszego dnia astronomicznej jesieni i do usłyszenia / przeczytania niebawem...

xoxo

Edyta

 

środa, 16 września 2015

Hoya blashernaezii

 

Zakwitła ponownie i nie mogłam się oprzeć … Musiałam jej zrobić sesję zdjęciową.

 

Hoya blashernaezii

IMG_3513

IMG_3521

IMG_3525

IMG_3528

IMG_3531

IMG_3532

IMG_3533

 

Kwitnie niezawodnie również H. caudata ‘Sumatra’ ,

IMG_3504

 

a niebawem zakwitnie jeszcze coś :

IMG_3537

 

i mam nadzieję że ‘to coś’ również … Puszczam oczko

IMG_3539

 

Ściskam Was mocno i dziękuję że to zaglądacie

Edyta

środa, 9 września 2015

Migawki z nowej oranżerii

 

Powoli, baaaardzo powoli hoje przeprowadzają się do nowego domu. Sprawę utrudnia moja chora kostka ( zerwałam więzadło ) która ogranicza mnie do tego stopnia, że rośliny z poddasza do oranżerii znoszą moi najbliżsi. Nawet to fajne jest hihi , człowiek mniej się napracuje. To chyba znak,  żebym zwolniła troszkę tempo. Czasem los zsyła nam niekoniecznie przyjemne, ale jak najbardziej właściwe rozwiązania. No ale do rzeczy… Ja planuję, prysznicuję rośliny, przesadzam gdy jest taka potrzeba i ustawiam na półkach. Nie muszę chyba mówić że jestem w swoim żywiole, zapominam zupełnie o bolącej kostce, zachwycam się każdą rośliną z osobna, podśpiewuję i tryskam dobrą energią. Ustawiłam na półkach dopiero niewielką część moich roślin ( reszta stoi na podłodze w kartonach, część hoi jeszcze stacjonuje na poddaszu ) ale staram się każdą wolną chwilę spędzić w oranżerii.  Trochę to jeszcze potrwa, ponieważ wymyśliłam sobie dodatkowe dwie półki i regał – potrzebuję więc pomocy męża, który niestety pracuje bardzo dużo i wolnego czasu ma naprawdę mało. Poza tym, nie chcę się spieszyć, chcę wszystko przemyśleć, poustawiać rośliny tak, aby było im jak najlepiej. Chce wszystko urządzić tak, abym była zadowolona w 100 %.

 

IMG_3354

IMG_3357

IMG_3360

IMG_3349

IMG_3352

IMG_3353

IMG_3375

IMG_3382

IMG_3383

IMG_3386

IMG_3385

 

Na zdjęciach powyżej widzicie może z  1/4 hoi, które będą zamieszkiwały oranżerię… Pełną fotorelację wstawię na pewno jeszcze we wrześniu.

Wybaczcie mi że nie zamieszczam w ostatnim czasie postów tematycznych, jak tylko uporam się ze z urządzaniem oranżerii, na pewno nadrobię blogowe zaległości.

Przesyłam Wam mnóstwo pozytywnej energii, dziękując za wszystkie troskliwe wiadomości, blogowe wizyty i uciekam do mojego zielonego królestwaUśmiech

xoxo

Edyta