*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

czwartek, 19 października 2017

Hoya Alyona (ALE6)




Hoya Alyona to krzyżówka autorstwa Aleyagarden.
Kwiaty są bardzo ładne, podobne do kwiatów H. finlaysonii, która jest prawdopodobnie jednym z rodziców. Pięknie pachną ! Na uwagę zasługują również zjawiskowe, bardzo fajnie nerwione, duże liście. 




Hoya Alyona (ALE6)















xoxo








niedziela, 15 października 2017

Chorwacja - wrzesień 2017



W Chorwacji zakochałam się w ubiegłym roku, gdzie w lipcu 2016 w miejscowości Dugi Rat spędziliśmy cudowny czas. Pozstał niedost, chciałam odwiedzić jeszcze raz ten piękny zakątek na ziemi i zwiedzić inne jego rejony. Było warto. Tym razem Chorwacja pokazała nam się z innej, jeszcze piękniejszej strony, a celem wyprawy był odległy Półwysep Peljesac i zjawiskowe miasteczko Trpanj. Żeby tam dotrzeć, trzeba było przejechać praktycznie całą Chorwację, ale o tym za chwilę.



Po przejachaniu niemal 1000 km, zatrzymaliśmy się na nocleg w pobliżu Jezior Plitwickich. Szczerze polecam to miejsce. Jeśli kiedykolwiek będziecie jechali na Chorwację i chcieli odpocząć po drodze, apartament Iva w miejscowości Slunj jest idealny. Warunki świetne - apartament na piętrze poniższego domu, z dwoma sypialniami ( gdzie spokojnie może przenocować 5 - 6 osób ), pokojem dziennym, balkonem, łazienką, kuchnią, internetem i przemiłą właścicielką, kosztował nas tylko 50 euro - na osobę wychodzi to niewiele...









Nazajutrz wyruszyliśmy w dalszą drogę, czekało nas jeszcze ok. 400 km drogi i przeprawa promem z miejscowości Ploce już docelowo do Trpanj. W jedną stronę popłynęliśmy promem, w drugą objechaliśmy okrężnie cały półwysep, żeby zobaczyć po drodze jeszcze małe co nieco.
Po drodze podziwialiśmy nieziemskie widoki.












I już na miejscu. 
Raj na ziemi - miejscowość Trpanj i hotel z widokiem na lazurowe morze.















A po tych schodach weszłam { jak to ja, bo mnie wszędzie pełno } żeby poogladać niezamieszkały, opuszczony dom ...




i zauważyłam chodnik obok domu 
i oczywiście ciekawiło mnie dokąd on prowadzi...




no i poczułam się jak Alicja w Krainie Czarów, 
znalazłam się w innym świecie, bo ów chodnik miał 1,3 km i był prowizoryczną, najpiękniejszą nadmorską promenadą jaką w życiu widziałam 








z której co jakiś czas były schody do morza, a w morzu drabinka żeby można było wejść i popływać









a wokół żywego ducha...
( ps. gdyby ktoś chciał to nawet toples można się opalać hihi )




odtąd było to nasze ulubione miejsce

 nie śmiejcie się z mojej miny, mój ukochany umie wyłapać je aparatem co do jednej hihi, 
no mistrzem jest w tym po prostu,
 już zła czasami jestem, że on nie umie mi jednego sensownego zdjęcia zrobić,
 no ale hmmm...
 może problem jest w tym, że ja zwyczajnie taka jestem ? 

taka prosta, zakręcona dziewczynka, której zachwyt nad otaczającym światem, pięknem przyrody, przysłania dbałość o fryzurę, makijaż, strój... rozanielony wyraz twarzy mówi sam za siebie,
na wakacjach - mam wakacje od wszystkiego, 
bo najważniejsze jest tu i teraz, najważniejsze by być sobą i nie wstydzić się tego


















A te kamiennice, te uliczki, te okiennice, skradły moje serce totalnie.











i bajeczna roślinność...












j










i port







A takiego to sobie kiedyś kupię jak wygram w totka !







nooo ewentualnie takiego :








Tak jak u nas swój własny ogród, tak miejscowi w miasteczku Trpanj, mają swój kawałek plaży i wejście do morza - co za życie !




































Podsumowując - wrzesień jest idealnym miesiącem aby zwiedzić Chorwację. Bardzo się cieszę że przyjechaliśmy tu w tym roku właśnie po sezonie. We wrześniu nie ma już uciążliwych upałów, ale wciąż jest wystarczająco ciepło aby się opalać i kąpać w morzu. Nie ma tłumów ludzi, a ceny są dosłownie połowę niższe - nie tylko hoteli, ale również w kawiarniach i restauracjach. Idealnie !



Żegnaj Chorwacjo ! Witaj praco :-)
Być może znów za rok będzie można zwiedzić inny, piękny kraj -  o to losie, pokornie Cię proszę.