*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

piątek, 27 lipca 2012

Hoya flagellata – blooooooommmm ♥

 

Roślina ma ok. roku  ( w międzyczasie sporo sadzonek poszło w świat :-)

Kupiłam ją jako małą, ciętą sadzonkę ze Szwecji. Na słonecznym parapecie pięknie się wybarwiała, pokazywałam TUTAJ , ale zrzucała pąki kwiatowe. Przeniesiona do oranżerii – zakwitła ♥

Dumna z niej jestem niesłychanie.

Przy wieczornym obchodzie :-) zauważyłam że paki zaczynają pękać …

IMG_9190

nieśmiało, powoli …

IMG_9191

a rano, zastałam to :

IMG_9211

IMG_9228

IMG_9237

IMG_9246

IMG_9234

IMG_9207

A tak prezentuje się w całości  :

IMG_9209 

IMG_9220

IMG_9222

Kwiaty delikatnie pachną. Jak dla mnie – Hoya flagellata to zdecydowanie hojowy ideał. Uwielbiam ją …

Miłego, dobrego weekendu

 

Edyta

10 komentarzy:

  1. Prawdziwe PIĘKNO!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się bardzo, bardzo podoba flagellata :-)

      Usuń
  2. Z liści do caudaty podobna. A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to chyba rodzina z caudatą :-) Wyodrębniony nowy gatunek, ale bardzo blisko spokrewniony. Kwiaty wg. mnie identyczne.

      Usuń
    2. Kwiaty też wydały mi się bardzo podobne do caudaty, ale wolałam nie pisać, nie chciałam się ewentualnie ośmieszyć ;-)
      To powtórzę bardzo ładny egzemplarz. Duży, wypasiony i do tego kwitnący. Miodzio!

      Usuń
  3. Nad flagellatą też myślę ha ha ha. Ściągałam z Tajlandii, ale przyszła w tak marnym stanie, że nie przeżyła. Oczywiście, ciągle planuję, że nic więcej nie przyjmę, ale hmm ... wiosna przyjdzie, to zacznę się wiercić na stołku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tej wiosny to już się nie mogą doczekać :-) Właśnie siedzę przy salonowym oknie z hydro, ściągam wszystkie hoje ( 2 poziomy :-) bo ja mam w salonie piętrowy parapet - piętro zasłonięte jest roletą żeby nie straszyło ) myję okno, myję liście, uzupełniam pożywkę i jestem zachwycona bo wychodzi na to że hoje budzą się do życia !!! W lutym już będą śmigały na maxa.

      Usuń
  4. No to niezłą masz robotę. Ja do takich robót potrzebuję weny i w ogóle mega natchnienia. Okrutnie nie lubię zdejmowania roślin, tym bardziej, że część jest przywiązana do różnych rzeczy, żeby stały stabilnie i nie spadły z parapetów. Ale wiosny też czekam, jak chyba każdy roślinnie zakręcony.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za słowa pozostawione w komentarzach. Jesteście zawsze tutaj mile widziani!
Thank you for all your words.
Your comments are always very welcome.