*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

niedziela, 29 lipca 2012

Niedzielnie… wycieczkowo… i Hoya lacunosa ‘Eskimo-Select’


Na początek o tym że moje nastoletnie dziecko, które miało włosy naturalnie ciemne –  ma włosy … blond. Nie miałam innego wyjścia – pozwoliłam. Zawarliśmy umowę w roku szkolnym, pozwolę na wakacyjną zmianę koloru tylko wtedy, gdy świadectwo będzie wybitnie dobre.  Było.

IMG_9414
IMG_9418 IMG_9423

***

Dziś rano, moje słońca dwa, wymyśliły sobie wycieczkę. Mnie na takie rzeczy namawiać, ani dwa razy mówić mi nie trzeba. Przystali więc na moją propozycję wędrówki po górach, górkach i pagórkach … A że dzisiaj niedziela, był to szlak drogi krzyżowej w terenie.
IMG_9291
 IMG_9294
IMG_9323
IMG_9325
IMG_9326
IMG_9328
IMG_9339
IMG_9341 IMG_9348
IMG_9349 IMG_9352
 IMG_9359
IMG_9362 IMG_9401

Po mniej więcej godzinie wędrówki, wspinaczki i marszu pod górkę, młodsze towarzystwo było już baaaaaardzo brudne i baaaaaaaardzo zmęczone, a starsze tylko baaaaaaardzo zmęczone.
Pilnie więc były poszukiwane miejsca siedzące :
IMG_9346
IMG_9355
IMG_9365
IMG_9366
IMG_9367
IMG_9374
IMG_9403
IMG_9354
lub leżące …
Na szlaku spotkaliśmy tylko 2 osoby !  Mam wrażenie że teraz ludzie wolą spędzać niedziele w centrach handlowych, nad wodą, czy też odpocząć w domu po pracowitym tygodniu. Takie czasy, takie życie.
Dzieci dostały powera dopiero gdy było z górki …
Z trudem tym razem mi, było za nimi nadążyć.
IMG_9429
IMG_9443
a pod koniec to było tak fajnie i stromo, że Kuba już zjeżdżał na pupie …
IMG_9295
KONIEC :-)
***
Hoya lacunosa ‘Eskimo Select’ zakwitła.
IMG_8924
Mam 2 klony hoi Eskimo. Zwykły i ten powyżej zakupiony z nazwą hoya lacunosa ‘Eskimo -Select’.  Jest to wyselekcjonowany klon o srebrnych liściach z zielonymi plamkami.
Ten drugi, zwykły, ma  odwrotnie :  liście zielone a plamki srebrne.
Hoya lacunosa ‘Eskimo-Select’
IMG_9454

Wesołej niedzieli
Edyta

7 komentarzy:

  1. Bardzo ładne zdjęcia. Od tyłu wyglądacie jak siostry, albo przyjaciółki, w podobnym wieku. Takie same blond falujące włosy.
    A, i okolicach, aż zachęca do odwiedzenia i zobaczenia samemu to wszystko na własne oczy. Droga Krzyżowa bardzo ciekawa.
    Hoje oczywiście też :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dorotka. Córcia faktycznie do mnie podobna z wyglądu, tylko że ja - z tyłu liceum z przodu muzeum :-) - 20 lat starsza, niestety ... Ahh, jak ten czas leci.
      Droga krzyżowa, to faktycznie 'Droga Krzyżowa' - ciężko, pod górkę, męcząca - ale można przysiąść i odpocząć w cieniu drzew, wziąć coś do jedzenia, picia, pomyśleć, podumać. Bardzo lubię tu przychodzić.

      Usuń
    2. E, przesadzasz! Jakie muzeum kobieto! :-)

      Usuń
  2. Cudowna wycieczka, tak jak napisałaś, można pomyśleć, podumać, zagłębić się w samego siebie...
    Edytko, wyglądasz cudownie! Jesteś starszą siostrą swojej córki :) Masz śliczne blond włosy, troszkę dłuższe niż córa i tylko to Was odróżnia :)
    Ja w wieku lat 16 rozjaśniłam sobie włosy, nawet nie pytaj czym... To cud, że nie jestem łysa ;) Chęć stania się blondynką z brunetki była silniejsza niż zdrowy rozsądek nastolatki :)
    Piękne listki ma ta hoya.
    Pozdrawiam i spać uciekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicja, dziękuję za miłe słowa.
      A rozjaśniałaś sobie włosy ... wodą utlenioną ??? Ja tak robiłam będąc nastolatką :-) Nie jestem niestety naturalną blondynką, choć w tym kolorze czuję się najlepiej.
      buziaki serdeczne
      E.

      Usuń
  3. Woda utleniona była zbyt słabym "preparatem" na kruczo-czarne włosy. Stosowałam.... PERHYDROL!!! Środek do wybarwiania białych firan! Jest to nic innego jak UWAGA! stężona woda utleniona o mocy 21%!!! Kupowałam to dziadostwo w sklepie chemicznym (niebieska, plastikowa butelka półlitrowa). Wylewałam na włosy, owijałam je folią, potem ręcznikiem i czekałam nawet do kilku godzin na efekt. Czynność powtarzałam wielokrotnie, do uzyskania pożądanego stopnia rozjaśnienia. Włosy o dziwo nadal trzymały się głowy, a były długie do pasa.
    Dobrze, że rodzice nie odkryli co stosuję zmieniając się w blondynkę, bo chyba w drodze desperacji zastosowali by mi owy preparat na mózg ;)
    Dzisiaj bardzo trudno mi uwierzyć, że aż taka "mądra" byłam... SZOK!
    Uściski :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani Edytko...wymiękłem po przeglądzie HOJI w RAJU!!! Hoduję jakarandy, granaty, figi, bananowce, i wiele innych z nasion przywiezionych z Turcji, Albanii, Grecji... ale tego się nie spodziewałem SZACUN WIELKI... jak Pani to zrobiła...?
    np. nie wiedziałem że jest ponad 200 odmian dębu...mam już kilka nowych. pozdro Janusz

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za słowa pozostawione w komentarzach. Jesteście zawsze tutaj mile widziani!
Thank you for all your words.
Your comments are always very welcome.