*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

niedziela, 12 sierpnia 2012

Zaczerwieniona, zawstydzona hoya sp. Sabah ( luboszówka )

 

Uwielbiam tą hoję. To ponoć jakiś klon scortechinii.

IMG_9797

IMG_9803

IMG_9806 

IMG_9799

IMG_9802  

***

 

IMG_9793

 

 

Moje ukochane dzieci wyjechały na kolejny, wakacyjny odpoczynek … Takim to fajnie !

W międzyczasie, nadgorliwa  mamusia – czyli ja, zamiast cieszyć się błogim spokojem i odpoczywać, co robi ? Pominąwszy to, że musi chodzić do pracy, to po pracy remontuje tym łobuzom pokoje.

Żeby mieli  niespodziankę – jak wrócą.

                                    ♥

 

 

 

 

 

 

***

 

Zakwitła kohleria o liściach variegata ‘Texas Rainbow’

IMG_8000

oraz ‘Jenny’

IMG_9099 

Hoja filiformis zabiera się za kolejne kwitnienie :

IMG_9950

kolejnym kwitnieniem straszy również hoja flagellata i jednocześnie rośnie jej torebka nasienna

IMG_9954 

IMG_9957

Z tej torebki jestem niesłychanie dumna. Nie mam pojęcia jak nastąpiło zapylenie. W ciągu wyjątkowo słonecznego, gorącego dnia, drzwi od oranżerii zostawiam otwarte – wlatują wtedy do wewnątrz pszczoły - z pewnością skuszone lacunosowym zapachem, który w oranżerii jest bardzo intensywny. Jestem bardzo ciekawa czy to samozapylenie ( wtedy pyłek kwiatowy pochodziłby z tego samego kwiatu ) czy zapylenie krzyżowe ( gdy pyłek pochodzi z kwiatu innej rośliny, tego samego gatunku) – bo w międzyczasie kwitły też inne hoje …

Trzymajcie kciuki. Jak torebka nasienna dojrzeje, zbiorę nasiona ( jak w przypadku hoi Rosita 1 TUTAJ – i to też było w sierpniu )  ale tym razem postaram się mocno aby wyrosły maluszki, będę na nie chuchać i dmuchać bo hoję flagellatę na prawdę uwielbiam.

uściski serdeczne dla wszystkich

Edyta

3 komentarze:

  1. Hojeczka cudna. Jakoś przeoczyłam ten post. Wybarwia się bosko. Podchodzę z rezerwą do hoi wybarwiających się na słońcu, bo wiem, że jest to chwilowe i z braku słońca kolory powracają do swoich wcześniejszych barw. A i miejsca tak bardzo słonecznego, to u mnie na lekarstwo. Stąd wybarwianie się nie jest dla mnie wyznacznikiem, czy chcę mieć ją u siebie. Co nie zmienia faktu, że jest bardzo ładna, ciekawa i mogłaby się znaleźć w mojej kolekcji. Ale ja już nie mam miejsca, nie tyle na sadzonki, co na rosnące hoje. A to już jest sygnał alarmowy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie komentarz:
    Czyli jednak pracujesz, napiszesz coś o swojej pracy. Czy to coś artystycznego? Reklama, fotografia? Czy praca bo praca. :)
    Callistophylla Sabah cudna!!!!!!!!!!!!!!! Właśnie mam zamówioną szczepkę. :) Uwielbiam ukorzeniać sama.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie komentarz ? więc jak mam odpowiedzieć na pytania ? Nie przedstawiłaś się, nie podałaś maila do siebie ...

    Raczej nie opowiadam o swojej pracy, tutaj na forum. To taka moja mała tajemnica ;-), nic artystycznego w każdym bądź razie. Studiowałam prawo i administrację i mam to szczęście że pracuję praktycznie w swoim zawodzie.

    Lubisz ukorzeniać sama ? To tak jak ja :-) A zdradzisz skąd masz callistophyllę Sabah ? Nie wiedziałam że ktoś ją jeszcze ma, wśród naszych polskich hojomaniaków ...

    serdeczności
    E.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za słowa pozostawione w komentarzach. Jesteście zawsze tutaj mile widziani!
Thank you for all your words.
Your comments are always very welcome.