*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

piątek, 23 listopada 2012

Hoya sp. EPC 290

 

Kupiłam ją w ciemno dawno temu. Z tego co się dowiedziałam to ponoć jakaś parasitica. Jakkolwiek nie zakwitnie – jestem bardzo zadowolona z posiadania tych wielkich i pięknych liści.

IMG_0779

IMG_0778

IMG_0783

 

***

 

Moją kolejną pasją jest projektowanie, dekorowanie wnętrz ( oczywiście własnych :-) . Regularnie czytuję magazyny i blogi wnętrzarskie skąd czerpię  inspiracje. Uwielbiam tworzyć swoją własną przestrzeń i swój własny klimat. Remontować, przemeblowywać, ulepszać, zmieniać. Mój dom wiąż przechodzi metamorfozę. Alicja Majewska śpiewała “ to nie sztuka wybudować nowy dom, sztuka sprawić by miał w sobie duszę …” – zgadzam się z tymi słowami w 100 %. Dom to magiczne miejsce gdzie spędzamy dużą część życia, to coś więcej niż tylko budynek, ściany, łóżko, lodówka … Chcę czuć się w nim dobrze, chcę również aby moi goście czuli się w nim wyjątkowo.

Aktualnie u mnie, delikatnie mówiąc  -  pobojowisko. Doczekały się remontu 3 korytarze : pierwszy wiatrołap – maleńki korytarzyk przy drzwiach wejściowych, następnie drugi – szumnie zwany ’holem’ który łączy piętro z poddaszem i trzeci – między pokojami. Wstyd powiedzieć ale od momentu budowy, pozostały w stanie … praktycznie surowym. Korytarz to wizytówka domu a u mnie hmm… zawsze było coś ważniejszego do zrobienia, coś innego do wyremontowania, do kupienia. Za to teraz – są na piedestale. Planuję najdrobniejszy szczegół i powoli, powoli, ( bardzo powoli ) powstają moje wymarzone wnętrza w ulubionym, rustykalnym stylu ‘shabby chic’. Na końcu trzeciego korytarza powstaje również garderoba (nareszcie).

Wszystko robimy sami – od mebli z surowego drewna, postarzanych przeze mnie -  po ogrzewanie podłogowe, kamienną ścianę i garderobę. Wszystko wg. mojego pomysłu i tego co mi w głowie siedziało przez ostatnie kilka miesięcy. Mam nadzieję że uporamy sie ze wszystkim przed Świętami.

A oto kilka migawek :

IMG_1147

IMG_1146

IMG_1136

IMG_1145

IMG_1137

IMG_1144

IMG_1123

IMG_1127

IMG_1132

IMG_1133

 

a taki będzie kolor ścian

( nie wszędzie oczywiście, bo w dwóch pierwszych korytarzach jedna ściana będzie z kamienia a w ostatnim korytarzu na całości będzie moje ukochane, bielone drewno )

 IMG_1148

 

Uciekam zatem do obowiązków – dziś w oranżerii wielkie podlewanie ( odkryłam fajny nawóz do hydro, napiszę o nim w kolejnym poście )

Trzymajcie się cieplutko i zdrowo

 

Edyta

2 komentarze:

  1. Hoja fajniutka. Mnie też wygląda coś na styl parasitica. Moja EPC-204 to też jakaś parasitica.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne liściory. Mam podobną hojkę o dużych liściach. Prawdopodobnie to też jakaś parasitica....
    Miłego dnia
    E.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za słowa pozostawione w komentarzach. Jesteście zawsze tutaj mile widziani!
Thank you for all your words.
Your comments are always very welcome.