*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

sobota, 25 lutego 2012

Hoya lacunosa IML 1179 from Cikidian Java i Teoria bezwzględności.

 

IMG_4218

IMG_4226 

IMG_4222

IMG_4221

 

***

Mój synek ma 9 lat :-)

IMG_4305

Duży facet już z niego :-) Mój kochany ….

 

***

 

Beata Pawlikowska napisała kolejną książkę. Premiera była kilkanaście dni temu. Nie mogłam jej ominąć.

IMG_4228

Tak jak pozostałe, musiałam mieć i tą …

Trudno opisać mi wrażenia po jej przeczytaniu, ponieważ są bardzo osobiste. Spędziłam z tą książką bardzo dobry czas. Był to czas refleksji i zastanowienia, a to dobrze bo ostatnio z tym u mnie krucho, pośród gonitwy dnia codziennego …

Wbrew pozorom to nie jest książka o Apokalipsie 2012… Takowych raczej nie czytam. Chodzi w niej zupełnie o coś innego. Fajna, mądra lektura. Gratuluję Beata.

A tutaj krótki fragment :

 

 

miłej niedzieli, ze słońcem i budzącymi się do życia hojami

Edyta

środa, 22 lutego 2012

Hoya lacunosa SV 403

Uwielbiam wszystkie lacunosy … Uwielbiam …

IMG_4170

IMG_4171 

IMG_4175

IMG_4177

IMG_4179

***

Hoje poczuły wiosnę. Rosną jak szalone. Kilkanaście z nich zawiązało pąki, które z dnia na dzień ku mojej uciesze są coraz większe. Tfu, tfu … Nie chcę zapeszyć, ale mam nadzieję że za jakiś czas pochwalę się kwiatami.

***

Jestem ostatnio bardzo zapracowana. To dlatego mało piszę. Do tego przyplątało mi się coś grypopodobnego … Mam ogromne zaległości w odpisywaniu na maile. Nie oddzwaniam. Wybaczcie mi to. Mam nadzieję że sytuacja szybko wróci do normy.

pozdrawiam Was ciepło

Edyta

czwartek, 16 lutego 2012

Kolorki na hojowych liściach

 

Nie mogłam się oprzeć i przy dzisiejszym podlewaniu hoi na południowym oknie w salonie, zrobiłam kilka zdjęć …

IMG_4089

IMG_4045

IMG_4059

IMG_4065

IMG_4066

IMG_4067

IMG_4070

IMG_4068

IMG_4079 

IMG_4073

IMG_4061

IMG_4053

IMG_4086

 

Dobrej nocy …

Edyta

wtorek, 14 lutego 2012

Hoya sp. IML 0831 i wiosenne inspiracje

 

IMG_3848

IMG_3851

IMG_3853

Uwielbiam tą hoję. Długo jej szukałam po całym świecie … Znalazłam u Szwedki i w USA. Ze Szwecji zdecydowanie miała do mnie bliżej. Późno rozpoczęła wzrost, teraz już będzie z górki :-)

IMG_3844

a tak się wybarwia latem :

 

***

Zawitała do mnie wiosna. Tulipanowo-szafirkowa. Taka, jaką kocham …

IMG_3895

IMG_3908

IMG_3894

IMG_3913

choć ciągle jeszcze nostalgicznie, to już można ją spotkać na każdym kroku : goszczącą na stole, parapetach, a nawet w sercu …

IMG_3974

IMG_3977

IMG_3978

IMG_3999

 

  ***

Na zakończenie serduszko od mojej córci ( w tle ), z życzeniami

Happy Valentines day

IMG_3994

 

a ja przesyłam Wam najpiękniejszą piosenkę o miłości jaką znam, mojego ukochanego Dżemu – rzecz jasna …

 

 

 

miłego wieczoru, xoxo

Edyta

 

sobota, 11 lutego 2012

Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, jak potrafimy być nimi jutro? Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie, jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia. Wyjdź mu naprzeciw. — Phil Bosmans

 

Nie mogłam nie pokazać … Wczoraj, po przyjściu do domu, czekała na mnie przesyłka. Nadawca znajomy z allegrowych transakcji. Tylko że to ja zawsze wysyłałam przesyłki z roślinami pod ten adres … Nie podaję – kto to, nie wiem czy ta osoba życzyłaby sobie tego.

Otwieram i …. dech mi zaparło. Zaniemówiłam i tyle.

Oczom moim ukazało się mnóstwo pięknie zapakowanych pudełeczek…

IMG_3876

a nich cudne, francuskie kosmetyki

wśród nich moje ulubione, hipnotyzujące  Shalimar ( pisałam o nich kiedyś, jest mi cholernie miło …. )

IMG_3883

cudny pędzel Kabuki – Givenchy w ślicznym etui

IMG_3886

boski olejek z drobinkami złota francuskiej marki NUXE

IMG_3892

i wiele innych

no i kartka …

IMG_3890

IMG_3880

 

Z głębi serca – dziękuję. Nie wiem co jeszcze powiedzieć, brak mi po prostu słów …

***

pozwolę sobie zamieścić fragment książki :

‘Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki, jakie niesie nam los.
Bowiem każdego dnia wraz z dobrodziejstwami słońca Bóg obdarza nas chwilą, która jest w stanie zmienić to wszystko, co jest przyczyną naszych nieszczęść. I każdego dnia udajemy, że nie dostrzegamy tej chwili, że ona wcale nie istnieje. Wmawiamy sobie z uporem, że dzień dzisiejszy podobny jest do wczorajszego i do tego, co ma dopiero nadejść. Ale człowiek uważny na dzień, w którym żyje, bez trudu odkrywa magiczną chwilę. Może być ona ukryta w tej porannej porze, kiedy przekręcamy klucz w zamku, w przestrzeni ciszy, która zapada po wieczerzy, w tysiącach i jednej rzeczy, które wydaja się nam takie same. Ten moment istnieje naprawdę, to chwila, w której spływa na nas cała siła gwiazd i pozwala nam czynić cuda. Tylko niekiedy szczęście bywa darem, najczęściej trzeba o nie walczyć. Magiczna chwila dnia pomaga nam dokonywać zmian, sprawia, iż ruszamy na poszukiwanie naszych marzeń. I choć przyjdzie nam cierpieć, choć pojawią się trudności, to wszystko jest jednak ulotne i nie pozostawi po sobie śladu, a z czasem będziemy mogli spojrzeć wstecz z dumą i wiarą w nas samych.
Biada temu, kto nie podjął ryzyka. Co prawda nie zazna nigdy smaku rozczarowań i utraconych złudzeń, nie będzie cierpiał jak ci, którzy pragną spełnić swoje marzenia, ale kiedy spojrzy za siebie – bowiem zawsze dogania nas przeszłość – usłyszy głos własnego sumienia: „A co uczyniłeś z cudami, którymi Pan Bóg obsiał dni twoje? Co uczyniłeś z talentem, który powierzył ci Mistrz? Zakopałeś te dary głęboko w ziemi, gdyż bałeś się je utracić. I teraz została ci jedynie pewność, że zmarnowałeś własne życie.”
Biada temu, kto usłyszy te słowa. Bo uwierzył w cuda, dopiero gdy magiczne chwile życia odeszły na zawsze.’

— Paulo Coelho
Nad brzegiem rzeki Piedry usiadłam i płakałam...

***

i ja podjęłam ryzyko,

na przekór złym językom, robię uparcie to co kocham,

jestem, żyję, dzielę się tym co mam,

i mimo wszystko, warto było,

odnaleźć siłę, by trwać w tym co robię

odnaleźć wiarę, że nie robię nic złego,

dzięki temu mogłam poznać wielu wspaniałych, cudownych, szczerych ludzi,

tak – z całą pewnością warto było,

a Wam dziękuję że jesteście,

dziękuję za wszelkie objawy sympatii, za maile, za telefony, za facebookowy kontakt, za cudne niespodzianki

z głębi serca – dziękuję.

Edyta

środa, 8 lutego 2012

Hoya sp. aff. walliniana UT152

 

ma penducla kwiatowego … zauważyłam dzisiaj … jak myślicie, donosi ?

IMG_3839

IMG_3838

IMG_3513

IMG_3512

IMG_3510

taka mała, a taka chętna do kwitnienia …

i jak tu jej nie lubić ?

***

serdeczności ślę

Edyta

Ps. aaaa zapomniałabym … I don't have time to hate people who hate me, because I'm too busy loving people who love me ... To moja złota myśl. Na dzisiaj.

wtorek, 7 lutego 2012

Zwariowana hoya elliptica, zwariowany hojowo-papuzi świat

 

Zwariowała mi jedna z elliptic . Mnie już nic nie ździwi .

Spójrzcie :

IMG_3799

Na międzywęźlach wypuszcza po 3 – 4 liście zamiast dwóch ( jeden, dwa liście gratis :-)

IMG_3801

IMG_3802

Mało tego, na grubej łodydze ( za grubej jak na ellipticę ) wypuściła 3 stożki wzrostu.

Pierwszy raz widzę coś takiego

IMG_3813

IMG_3810

Trojaczki. Pierwszy pęd zasuwa ze wzrostem najszybciej. Myślałam że pozostałe dwa w stanie spoczynku sobie zostaną, ale gdzie tam …. zasuwają za pierwszym. Z dnia na dzień są coraz większe. Wygląda to tak jak by się łodyga na 3 części rozszczepiła.

Nie wiem co jest grane, ale obserwuję ciężko co też  z tego wyniknie.

Widzieliście kiedykolwiek coś takiego ?

 

***

 

Pisałam Wam kiedyś że oprócz kotów, psów ( i hoi :-) mam również ptaki. Głównie papugi ( różne ) i amadyny. Papugi mam, bo je uwielbiam mimo że to cholery, krzykaczki i brudasy. Drą się tak, że przez telefon nie da się pogadać ( kto dzwoni do mnie – ten wie :-) ), gadają więcej ode mnie ( choć nie wiem czy to jest możliwie ) śmiecą i bałaganią bardziej niż moje dzieci hmmm…

Na początku ( 3 lata temu … ? ) mieszkały w salonie. Za bardzo śmieciły. Musiałam kilka ( może nawet -naście ) razy dziennie po nich sprzątać, przeniosłam je więc do kuchni. No ale w kuchni przybyło sprzętów, zabrakło miejsca – wygospodarowałam im więc super miejsce w korytarzu tak zwanym u mnie – wiatrołapie. Teraz w wiatrołapie jest dosyć chłodno, papugi wylądowały więc piętro niżej – w suterenie. Mam tam kilka cieplutkich pomieszczeń, kotłownię, spiżarnię, graciarnię a teraz przybyła papugarnia ( istnieje w ogóle coś takiego ?? ) dla moich papug wędrowniczek.  Mają ciepło, widno i dużo przestrzeni. Że też wcześniej nie wpadłam na taki pomysł.

Papugi dochrapały się więc swojego pokoju, co nie znaczy że ich nie słychać na piętrze …

 

***

 

A oto kilka fotek Ary czerwonej ( Ara macao). Piękne prawda ?

IMG_4881

IMG_4882

IMG_4885

a tutaj barabandy …IMG_4795

 

Zwariować można z tym wszystkim, słowo daję. Za to nigdy, ale to przenigdy, mi się w domu nie nudzi. Nie ma to jak mieć swój świat. Zwariowany świat. Taki, w którym czuję się mniej zwariowana od tego co wokół.

 

Słońca, słońca, słońca … mimo mrozu, słońca Wam i Sobie życzę

Edyta