*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

czwartek, 24 stycznia 2013

Między innymi… Hoya lacunosa ‘Royal Flush’

 

Zakwitła jedna z moich ulubionych lacunos. To miły akcent w oczekiwaniu na wiosnę. Z braku światła jej kwiaty są zupełnie białe, latem są różowe.

Hoya lacunosa ‘Royal Flush’

 

IMG_2773

IMG_2771

IMG_2770

a tutaj porównanie z kwitnieniem z lipca :

 

***

 

Śpieszę donieść że siewki hoi lacunosa ‘Eskimo’ x NN :-) mają się świetnie.

IMG_2781

Są jeszcze zbyt malutkie żeby stwierdzić z jaką krzyżówką mamy do czynienia. Myślę że koło lata liści powinno być już dużo więcej i powinny być już ładnie wybarwione.

 

***

Śpieszę donieść również, że nie wysłałam w tym tygodniu przesyłek z hojami. Nie gniewajcie się - to dla dobra sadzonek. Po pierwsze, mimo że prognozy mówią co innego – we wtorek wczesnym rankiem było u mnie – 14 stopni. Z niedowierzaniem pobiegłam do drugiego termometra myśląc że ten pierwszy zbzikował. W niektórych rejonach Polski było jeszcze więcej, o czym świadczą maile od tych którzy poprosili mnie o wstrzymanie przesyłki. Po drugie : dostałam zupełnie przemarznięte zakupione sadzonki i mimo iż zostawiłam decyzję wysyłki rozsądkowi sprzedawcy sugerując że mi się nie śpieszy, listonosz przytargał je w największy mróz. Nienawidzę takich sytuacji, nie lubię składać reklamacji, nie lubię się wściekać na kogokolwiek - ale w tym przypadku wypowiedziałam na głos kilka ‘brzydkich’ słów. Nie rozumiem dlaczego niektórzy sprzedający nie udostępnią kawałeczka swojej domowej przestrzeni aby hoje mogły u nich spokojnie przeczekać ten największy, najgroźniejszy mróz. Pewnie że najlepiej pozbyć się jak najszybciej sadzonek i tym samym odpowiedzialności za nie, a później – niech się dzieje co chce … Pozostawię to bez dalszego komentarza. Wysyłanie roślin, gdzie w niektórych rejonach Polski temperatura dochodzi do – 20 stopni, jest wariactwem. Szkoda ryzykować, szkoda fajnych sadzonek – bardzo Was proszę o chwilkę cierpliwości – gdy tylko minie największe zagrożenie wyślę Wam opatulone ciepło roślinki, tak aby dotarły do Was bezpiecznie.

***

Przepraszam że mało mnie w wirtualnym świecie ale obiecuję że postaram się bywać częściej. Doszło mi troszkę więcej obowiązków. Moja ukochana babcia złamała rękę w barku, ma gipsową kamizelkę na całym tułowiu i tym samym nie jest w stanie zadbać o siebie. Tak więc mieszka ze mną babcia, a ja - opiekując się nią najlepiej jak potrafię, mogę choć w niewielkim stopniu podziękować za to jak bardzo mi w życiu pomogła.

*

A na osłodę tego co za oknem, kwitnienie katlei :

IMG_2757

IMG_2758

i kohlerii

Kohleria Yf’s Tea

IMG_2683

IMG_2682

 

Zima też może być fajna … :-)

Do usłyszenia jutro !

papa

Edyta

12 komentarzy:

  1. O siewkach ani słowa, żeby nie zapeszyć. Tfu, tfu, na psa urok!
    A przy panujących za oknem monochromach i mrozach ta katleja, to po prostu żywy ogień. Zazdraszczam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację ta cattleya to żywy ogień - zainspirowała mnie do zmiany koloru włosów :-) Jestem ruda i jest mi z tym cudownie.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
    2. To witam w klubie! Też się lubię czasem przerobić na rudo :)))

      Usuń
    3. A wracałaś kiedyś z rudości do blond ? bo się zastanawiam czy już zawsze ruda będę ...

      Usuń
    4. Żeby raz! Da radę, chociaż trzeba się było pomęczyć, bo robię się na taką półblondynkę, czyli balejaż, a balejaż rudo-blond to dosyć ekstrawaganckie rozwiązanie ;) A pokażesz się w wersji red hot? :)))

      Usuń
    5. Ja tez miałam zawsze balejaż, a pytam tak w razie jakby mi się znudziło :-) bo mi się może szybko znudzić :-)
      Pokażę się, zrobię fotkę do zdjęcia profilowego tylko muszę się 'odstrzelić' ;-) i męża zapędzić do aparatu. Madzia, Ty masz długie włosy ?

      Usuń
  2. Lacunosy chyba nie potrzebuję zbytnio słońca, żeby kwitnąć? Podobnie, jak Rebecca, ale inne u mnie niestety zrzucają pąki, nad moim niebem dawno słońca nie było :( Nie cierpię zimy. I to nie tylko z tego powodu. Są i inne.
    Co do sadzonek, to ja z założenia, że pora nie taka, wstrzymałam się z jakimikolwiek ruchami roślinnymi. Czekam do wiosny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak. Lacunosy zakwitną nawet na północnym parapecie. Twoja Rebeka powoduje palpitacje mojego serca - jest boska !
      Odnośnie zakupu sadzonek - już wiem że jestem uzależniona. Zamówiłam kolejne ... Muszę sobie przy okazji kupić gumowy młotek.

      Usuń
  3. Siewki zapowiadają się obiecująco :-)
    Ognisty kolor ma Twoja Cattelya-moja zakwitła na cytrynowo z pomarańczowym środeczkiem. Pachnie upojnie :-)
    H. lacunosa ‘Royal Flush’ - bardzo podobają mi się jej listeczki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że nie zamorduję tych sieweczek, bardzo bym chciała zobaczyć co z nich wyrośnie. Cattleye lubię bo rozweselają parapety zimą.
      serdeczności
      E.

      Usuń
  4. Mam mieć... Teraz mam tak do końca szyi, pięciocentymetrowe odrosty i brak koncepcji, który powoli przechodzi w decyzję o przerobieniu się na aktualną wersję Hanny Lis. Plan ambitny i raczej długofalowy. Nie wiem, co z niego wyniknie, bo muszę pozbyć się popalonego blondu i wyhodować ze trzy razy taką długość - dwa lata jak nic. Pewnie nie wytrzymam i się obetnę na krótko i przefarbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dasz radę... Też mi się podoba fryzura Hanki, ale ja bez grzywki wyglądam jak czubek. Kolor ma fajny.

      Usuń

Dziękuję Wam za słowa pozostawione w komentarzach. Jesteście zawsze tutaj mile widziani!
Thank you for all your words.
Your comments are always very welcome.