*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

środa, 6 lutego 2013

pH Down – co to takiego ??? i Hoya krohniana

 

pH Down. No właśnie, co to jest ???

Zaczęłam go stosować kilka miesięcy temu ( dzięki Dorotka ! ) i dzisiaj nie wyobrażam sobie uprawy hoi bez tego środka. Jest to po prostu regulator ph wody którą podlewam swoje hoje. Gdy zmierzyłam ph wody w moim kranie, byłam w szoku - całe 8, natomiast roślinom odpowiada woda o ph od 5,5 do 6.   To dlatego tak świetnie rosną po deszczówce !!! Jest po prostu miękka.

Deszczówkę mam latem, zimą natomiast mam pH Down ( jest również idealny do uprawy hydroponicznej przez cały rok  )

pH Down jest zbilansowaną mieszanką kwasów z buforami organicznymi umożliwiającymi stabilizowanie roztworu i kontrolowanie wapnia w twardej wodzie, służy również do czyszczenia i dezynfekowania systemów hydroponicznych.

Jak go stosować ?

Po pierwsze : trzeba zmierzyć poziom ph wody, którą zamierzamy podlać rośliny.

Po drugie : należy zrobić eksperyment, a mianowicie : trzeba odmierzyć konkretną ilość środka ( mało, na początek najlepiej 1 ml ), dolać do wody którą mamy podlewać hoje i zmierzyć ponownie ph. Tylko w ten sposób osiągniecie odpowiednie ph roztworu. Jeżeli ph bedzie jeszcze za wysokie dolewamy  troszkę pH down, jeżeli za niskie – dolewamy trochę wody z kranu.

Ja już mam swoją recepturę doskonałą :  na 5 litrowe wiaderko wody, odmierzam strzykawką i dolewam 2 ml środka pH Down. Mam wtedy idealne ph wody ( o tym jak duży ma wpływ ph  na prawidłowy wzrost roślin, nie musze chyba mówić )

 

IMG_2988

 

***

 

Zakwitła hoja krohniana.

Niby to nic takiego, ale miło poczuć ten wspaniały zapach wypełniający oranżerię …

 

IMG_2994

 

IMG_2995

 

***

Czy Wy też lubicie takie widoki ???

Dziewczyny, chłopaki – wiosna w drodze :-)

IMG_2985

 

oby dotarła jak najszybciej …

Pozdrawiam Was najserdeczniej i do piątku !

 

Edyta

 

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Judith, tak piękna jest...

      Usuń
  2. Edytko, a proszę bardzo :-) Ja też bez phDown życia nie widzę, ha ha ha.

    OdpowiedzUsuń
  3. Edytko, gdzie polecasz zaopatrzyć się w ten środek oraz w "to coś" czym sprawdza się parametry wody? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam wszytko na allegro, bo akurat tam było najtaniej :-)
      Tester ph mam taki jak np. tutaj http://allegro.pl/ghe-testy-do-pomiaru-ph-miernik-ph-ph-metr-i3002786995.html

      Usuń
  4. Chyba łatwiej jest stosować nawóz stały HM10. Reguluje pH wody, dostarcza roślinom składniki i !!! jest łatwy w użyciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale HM10 jest tylko do hydro, a ja mam większość hoi w podłożu. Stosowałam HM10 na początku zabawy hydroponicznej, w uprawie tzw słoikowej. Dla mnie się nie nadawał dlatego że w pojemnikach jednorazowych i w słoikach nie można wymienić dolnej warstwy nawozu, trzeba by co 3 miesiące ( bo jak sobie przypominam chyba tyle działa ten nawóz )przesadzać rośliny aby dosypać na dno świeżego nawozu. Po drugie - wcale nie normalizuje poziomu ph do właściwego poziomu między 5,5 a 6. Mierzyłam - u mnie się nie sprawdził. Po trzecie : nie znalazłam żadnych informacji o składzie tego nawozu, sprzedawcy z hydroponiki również nie byli w stanie odpowiedzieć na to pytanie - to mnie irytowało. Nie wiem co sądzi o nim Dorotka ... Ciekawa jestem.

      Usuń
  5. Stosowałam HM10 rok temu, na początku mojej przygody z hydroponiką. Generalnie byłam zadowolona z efektów. Hoje ładnie rosły, zero problemów. Uzupełniałam zwykłą wodą z kranu i to była cała robota. Nie mierzyłam ph wody, bo nie było takiej potrzeby, nie zauważyłam żadnych objawów ubocznych.
    Jedynym minusem dla mnie jest jego CENA. Dla mnie zbyt drogi. Żeby go stosować do wszystkich hoi, musiałabym jednorazowo zużyć 5-6 dużych pojemników po 500 ml. Wystarczy przemnożyć taką ilość przez dwa i wiadomo ile pieniędzy rocznie musiałabym wydać na same odżywki. Kilka stów! Stąd zrezygnowałam z tego nawozu.
    Dochodzi jeszcze to, o czym napisałaś Edytko, nie wiadomo, co to jest za skład. Ja w uniwersalne odżywki i do liści i do kwiatów słabo wierzę.
    Gdybym miała dwie, trzy rośliny to pewnie stosowałam nadal.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lulu, a jaki teraz nawóz stosujesz ?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za słowa pozostawione w komentarzach. Jesteście zawsze tutaj mile widziani!
Thank you for all your words.
Your comments are always very welcome.