*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

niedziela, 15 czerwca 2014

Hoya graveolens

 

‘Graveolens’ po łacinie znaczy po prostu ‘śmierdzący’

Tak strasznie to znów nie śmierdzi, choć przyznam że zapach jest wyjątkowo specyficzny. Zdecydowanie mocno kokosowy, ale z domieszką czegoś dziwnego, trudnego do zdefiniowania ( bo raczej to, z czym mi się kojarzy, to na 100 % nie chcecie wiedzieć ~~ oj, fantazję to ja mam naprawdę bujną haha )

 

Hoya graveolens

IMG_4220

IMG_4222

Zdjęcie tego nie oddaje, ale na żywo liście są bardzo ładne.

IMG_4223

IMG_4225

IMG_4227

IMG_4234

IMG_4237

IMG_4240

IMG_4244

IMG_4263

IMG_4273

 

Z tego co widzę, to pierwsza kwitnąca Hoya graveolens w Polsce Czerwone serce

Trudność w doprowadzeniu jej do kwitnienia polega na tym, że potrzebuje naprawdę intensywnego słońca żeby zawiązać peduncle kwiatowe. Przekonałam się o tym zupełnie przypadkowo, Zaczęła je tworzyć na nowych pędach dopiero wówczas, gdy usunęłam cieniówkę z oranżerii. Cieniówkę usunęłam bo mi się zachciało mieć hoje ładnie wybarwione Szczerzę zęby Jak szybko usunęłam, tak szybko zamontowałam ją z powrotem, bo mimo iż hoi graveolens i kilku innym taki układ baaardzo odpowiadał, to np. elliptica przepłaciła mój eksperyment poparzeniem liści. To kolejny argument ‘za’ , aby mieć drugą oranżerię GorącoJedną z cieniówką - drugą bez.

 

 

***

A moje hojowe, nasionkowe dzieci rosną w siłę :

H. incurvula

IMG_4274

 

Hoya parvifolia

IMG_4277

IMG_4276

 

Hoya parasitica x pachyclada

IMG_4278

 

Hoya australis

IMG_4281

 

I krzyżówki skrętników, w różnej fazie wzrostu - siane na bieżąco, z nadzieją że oto właśnie rosną najpiękniejsze w świecie odmiany Kosmita

IMG_4284

IMG_4285

IMG_4286

 

Wszystko to wymaga mnóstwa pracy i czasu, a przede wszystkim chęci i pasji. W wyniku czego stałam się chyba najkrócej sypiającą hojomaniaczką na świecie. Nie wiem jak ‘tymczasowy opiekun’ ogarnie ten mój cały dobytek, gdy pojadę na urlop ( który ku mojej ogromnej radości zbliża się dużymi krokami ImprezaSłońceWyspa z palmą )

 

Fajnego nowego tygodnia,

Edyta

2 komentarze:

  1. Piękna hoja! Zawsze powtarzałam, że jest niedoceniona. Dopiero w realu można docenić jej piękno. Moja, choć od maluszka stoi na południu, nie kwitła niestety jeszcze. Dopiero w tym roku coś w tym kierunku kombinuje. Zapach mnie nie zniechęca. :) Pamiętasz Edytko, ile lat ma Twoja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą Monika. Nie jest niestety fotogeniczna, w realu zdecydowanie ładniejsza. Niestety nie pamiętam ile ona ma, ale na pewno nie mniej niż 2 lata. Uprawiana w podłożu od samego początku, w nieco za ciasnej doniczce ( 6 x 6 cm ) - tak aby szła w liście, nie w korzenie. Stoi w większej osłonce, żeby nie majgała się na boki :-) Przyznam że przesuszałam jej nieco podłoże ostatnimi czasy, może to też ma jakiś wpływ na to kwitnienie ?

      Usuń

Dziękuję Wam za słowa pozostawione w komentarzach. Jesteście zawsze tutaj mile widziani!
Thank you for all your words.
Your comments are always very welcome.