*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok 400 odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

sobota, 5 grudnia 2015

Hoya villosa IML 1663

 

Ile ja nakupowałam sadzonek rzekomej H. villosa, za każdym razem wierząc że trafiłam na tą prawdziwą? Nie zliczę … Nie zliczę tym samym, ile razy okazała się hoją globulosa, lub sp. Mountain Zoo, a ja znów wpisywałam ją na listę poszukiwanych. W związku z tym że w oznaczeniach hoi jest ogromny bałagan, pretensji do sprzedawców absolutnie nie mam, wszakże byli święcie przekonani że posiadają prawdziwy gatunek, gdyż pod taką nazwą kupili od osoby, która również pod taką nazwą kupiła od innej osoby, a ta osoba również pod taką nazwą kupiła od kogoś innego itd itp

Niektórzy twierdzili że prawdziwa hoja, opisywana dawno jako H. villosa – wymarła, więc zdobycie jej jest niemożliwe. Nie ma, nie będzie i koniec.

A jednak MAM. Znalazłam. Przyjechała do mnie aż z Australii, przeżyła trudną, długą podróż, ukorzeniła się i podjęła już wzrost.  Jest zupełnie inna niż H. globulosa czy też H. sp. Mountain Zoo. Najpiękniejsza z nich, o największych i najbardziej owłosionych liściach.

 

Hoya villosa IML 1663

IMG_5316

Czerwone serce

IMG_5303

 

A teraz porównania :

tu wraz z H. globulosa

IMG_5312

 

tutaj z H. sp. Welsh Mountain Zoo

IMG_5325

 

i spód liści

IMG_5329

 

A tutaj wszystkie trzy :

IMG_5330

 

Cudnego, spokojnego i słonecznego jutra !

xoxo

Edyta

8 komentarzy:

  1. Edytko, całkowicie rozumiem Twoje zauroczenie. Jest wspaniała! Niech Ci rośnie zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Dziękuję bardzo i ściskam Cię mocno Madzia.

      Usuń
  2. Witaj!
    Pozwól ze sie u Ciebie rozgoszczę.
    I mimo, ze serce skradły mi ceropegie i rhipsalisy, hoye też fascynują.
    Podziwiam kolekcję i pozytywnie zazdraszczam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że mogę Cię poznać i zapraszam w moje skromne progi :-)

      Usuń
  3. Czy globulosa jest bezwłosa? Mam niby globulosę, ale strasznie orzęsioną, wygląda jak Twoja vilosa... Pozdrawiam Karolina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio ? Ciekawa jej jestem bardzo... Dasz radę pokazać fotkę ? Globulosa ma delikatny meszek, ale na pewno nie jest tak owłosiona jak villosa.

      Usuń
    2. Jutro pstryknę :)

      Usuń
    3. Udało mi się obfocić, wysłałam fotki na maila :)

      Usuń

Dziękuję Wam za słowa pozostawione w komentarzach. Jesteście zawsze tutaj mile widziani!
Thank you for all your words.
Your comments are always very welcome.