środa, 20 kwietnia 2011
Hoya macgregorii
czwartek, 14 kwietnia 2011
Rocznicowo
Do rozdania 3 zestawy hoi - dla trzech pierwszych osób, które napiszą do mnie na maila i wyrażą chęć udziału w zabawie.
niedziela, 10 kwietnia 2011
Hoya australis ‘Lisa’
Pokażę ją bo trochę zapomniana … Zapomniana i niedoceniana a szkoda, bo przepiękna . Pamiętam czasy kiedy aby ją zdobyć trzeba było się bić na allegro, po to żeby małego wypierdka za 100 zł dostać … Było tak, kto zahojowany od dłuższego czasu, ten pewnie pamięta. Ja pamiętam.
Ponoć prawidłowa nazwa brzmi Hoya australis ssp. tenuipes ‘Lisa’
Moim zdaniem jest to najładniejszy podgatunek hoi australijskiej. Szybko rośnie. Zdobi, rozwesela i rozświetla parapet.
Na mocno słonecznym stanowisku liście blakną,grubną i zdecydowanie cierpią, ale kwiaty są pięknie wybarwione i jest ich naprawdę dużo. Na stanowisku zacienionym kwitnie mniej obficie za to liście są cudne… Wybór należy do Was/Nas.
Kwiaty mają sporo nektaru, ładnie pachną.
***
Mam nowego dostawcę ciętych kwiatów …
Wiecie już że lubię kwiaty w wazonie, cały rok … To moja słabość i nic na to nie poradzę.Latem jest fajnie bo są z ogrodu, niedługo będzie mi pachniał bez mmmm…………
Nowy dostawca to ‘Biedronka’ :-)) serio i jestem zachwycona bo :
1,świeże ! i ładne
2,różne ,przynajmniej u nas jest wybór naprawdę bogaty
3, tanie ( 15 szt --- 7,99 zł )
Jestem happy ;-)
***
Wracam do lektury bo w tygodniu pewnie nie będzie czasu …..
‘Río Anaconda to opowieść przygodowo-podróżnicza. Trzyma w napięciu jak kryminał, a jednocześnie rozśmiesza do łez. I zapewniam Was, w trakcie lektury będziecie się śmiać na głos! A przy okazji jest to historia prawdziwa.’Rewelacyjna książka, rewelacyjny autor…
Pozdrawiam Was ciepło i życzę dobrego tygodnia
Edyta
piątek, 8 kwietnia 2011
Ciapki, plamki, kleksy czyli to co lubimy najbardziej na hojowych liściach ...
Wczoraj nie miałam w haciendzie mojej prądu, co za tym idzie dostępu do internetu, TV i innych elektronicznych wygód. Rzekłabym z przyzwyczajenia : NUDA, ale nie całkiem ....
Oprócz tego, że dzisiaj zastałam w skrzynce mailowej ok 130 wiadomości i trzeba będzie 'nadrobić' zaległości które i tak zawsze mam, to sytuacja taka miała jednak wiele plusów. Robiliśmy z dziećmi mnóstwo fajnych rzeczy na które często brakuje mi czasu no i ... urodziły się zdjęcia. Tak sobie pomyślałam, były nerwy na liściach, były kolory, nie było jeszcze plamek, ciapek i innych naturalnych upiększaczy liści, które tak bardzo lubimy... No to są.
cdn kiedyś …
Do ... jeszcze przez weekend się odezwę.
serdeczności
Edyta
czwartek, 31 marca 2011
Hoya calycina - tak prosto i po prostu, w ostatni dzień marca :-)
Ach, któż jej nie ma? Z hojomaniaków oczywiście... Ja mam 2. Kupiłam sobie drugą nie tak dawno, aby robiła do spółki z gloriozą za cieniówkę w oranżerii (pierwsza zostaje w domu ponieważ jest na stałe wkomponowana w łazienkowe okno). Będzie posadzona w oranżerii w pojemnik stały, z obornikiem na dnie i będzie rosła ile będzie tylko chciała - toż to chwast jakich mało. Rośnie błyskawicznie, na metry. Zdobi. Lubię wielkie liściory ( reasumując wszystko co lubię, lubię duże i dużo ;-) , te mechate calyciny lubię bardzo.
Pochodzi z prowincji Madang w Nowej Gwinei. Zamieszkuje lasy deszczowe na wysokości 1100 mnpm. Jest również często spotykana w Indonezji.
Kwiaty są bardzo duże. Pojedynczy na średnicę ok 2 cm…. Kwitnie regularnie od początku listopada do końca maja, kwiaty utrzymują się ok 10 dni, wytwarzają sporo nektaru i wydzielają słodki bardzo mocny piżmowy zapach (szczególnie wieczorem).
Jedyna uwaga co do uprawy :
WAŻNE
Calycina jest bardzo wrażliwa. Jeżeli tworzy pąki kwiatowe nie wolno rośliny dotykać, obracać, przestawiać. No chyba że chcecie żeby spadły…
***
Kochani uwielbiam Was. Za radość którą mi dajecie każdego dnia !!! Wasze maile, opowieści, hasła po prostu mnie rozbrajają. Wywołują uśmiech, poprawiają samopoczucie, stawiają do pionu baaa to najlepsze środki antydepresyjne. Część Waszych haseł zapisuję w moim terminarzu, by ocalić od zapomnienia...
M. potrafi napisać :
- "Wiesz, jak to jest, jak się ma zielonego pier.olca ;)Jednak zawsze to zdrowsze niż hazard i alkohol ;) ;) ;) "
- "Spoko-loko!"
- "Ja dzisiaj tak się nastawiłam na licytowanie, że nie bardzo miałam jak uśpić dziecko. W rezultacie gdzieś w okolicach affinis przebrałam go w piżamę. Potem trzymałam go na kolanach przed laptopem lejącego się przez ręce. Przed lobbii black zaprowadziłam go do łóżka i powiedziałam, że wrócę za chwilę. (...) Dzieci to nie mają wyczucia! ''
- "Szmalec będziesz miała jutro na koncie. Polecam z domowym chlebkiem ;) A propos chlebka - widziałam dzisiaj w piekarni kartkę, że sprzedają zakwas. Ale czad!"
- "A Ty do roboty jutro nie idziesz? A sio do spania!!!"
i wiele wiele innych.................................. No gęba mi się śmieje do komputera....
M. kocham, szczerą, choć internetową miłością przyjacielską i ona o tym wie :P Teraz tylko się modlę, co by mnie nie zabiła, za umieszczenie tutaj jej tekstów.
a taka miła i bliska, B. pisze :
- "postawię zakaz wjazdu na Pani teren i na allegro żeby nie kusiło bo pójde z torbami na dziady " ( to ode mnie dopisek : kochana pani B. skoro ja wykupiłam pół hojowej Szwecji, pół Tajlandii, 1/4 USA a ostatnio Francja złożyła mi propozycję nie do odrzucenia i do tego jeszcze żyję, choć na rozumie może nie do końca sprawna, to i Pani przeżyje :-) W razie czego zapraszam pod swój dach ---- ale oczywiście ze swoimi hojami :-PPP - damy radę)
- "dzisiaj lub jutro wypisze dokładnie co i jak zeby Pani miała jasny obraz co, za co, i po co, i dlaczego"
- "no i biedna deykei tyle sie na nią czaje i coś mi to opornie idzie bo dalej jej nie mam"
- "wczoraj próbowałam znaleźć wynik tego konkursu jak zwykle nie znalazłam potem straciłam internet i po zawodach"
i wieeeeele wiele innych ...................................................
R. napisał:
- "Edytko spokojnie i będzie dobrze ...;o) :o) :o>" ( wyjaśnienie : to jest hasło po spieprzeniu przeze mnie pewnego tematu :-)
- aaa ! aaaaaaa, ale ja mam buotii, aaaaaaaaaaale bardzo miło aaaaaaaaaaaaaaaaale darowanemu ... nie patrzy się w zęby! e ... biorę się do roboty na Aaaa....
i wiele wiele innych..........................................
R. w ogóle mnie fascynuje jako człowiek. Jak mniemam zakręcony jest jak ja, a ja lubię szalonych ludzi .... Jak to mówią - swój do swojego ciągnie.
'Bo dla mnie prawdziwymi ludźmi są szaleńcy ogarnięci szałem życia, szałem rozmowy, chęcią zbawienia, pragnący wszystkiego naraz, Ci, co nigdy nie ziewają, nie plotą banałów, ale płoną, płoną, płoną...'
Takich aparatów i aparatek poznałam, dzięki hojowej pasji mnóstwoooooooo, nie będę tu wypisywała wszystkich bo post miał by całą stronę.
Przesyłam tylko pozdrowienia i wyrazy mojego szacunku i uwielbienia, dla wyżej wymienionych oraz K. , A. (x 3) ,J. , B. ( x 4 ) ,M. !!!! ,I. ,U. ,D. ,E. ,O. .......
Jesteście kochani !!! Bardzo Was lubię wszystkich. Bardzo !!!
***
Wiosna mnie woła abym wyszła na zewnątrz ... No więc idę, pogrzebać w ziemi ogrodowej. Sprzęt siedzący ogrodowy sobie też wyciągnę, a jakże, co bym miała gdzie zasiąść i przed 'robotą' kawę wypić. Przyjechały nowe odmiany host, to se je posadzę blisko oranżerii, tuż obok kącika storczykowo-leśnego. Ładnie będzie. Muszę jeszcze do Casto do 'miasta' podjechać po rolbordery. Będzie jeszcze ładniej... I korę. Pokażę Wam później co wymodziłam. Dobrze mieć swój kawałek ziemi, dobrze mieć swój kawałek nieba ...
Słońca Wam życzę, za oknem i w sercu
Edyta
PS.1. Pomidory posiałam. Jak kto będzie chciał, to wyślę jak urosną, bo sadzonek będzie w trzy ... i ciut ciut ( dużo, znaczy się ) Mogę np. taką pomidorową sadzonkę dołożyć gratis do hojowej paczki hahaha. No co ?
Myślicie że to zwykłe pomidory ? eeee.... Ja mam pomidory niezwykłe. Pomarańczowe podłużne, w kształcie papryki, sopli, zielone w czerwone prążki, czerwone w czarne prążki, czarne koktajlowe i inne cuda - wianki, a jakie pyszne ... To wszystko dzięki Pani Grażynce, którą gorąco ściskam i całuję. A myślicie że takiego krzaczka nie można na balkonie uprawiać ?? Można.
No chyba że będziecie chcieli po pomidorze gotowym do spożycia, latem dostać wprost z mojego tunelu foliowego , to też dostaniecie. Do paczki na przykład i pocztą. Mi nie trzeba dwa razy mówić :-)
PS.2.Po mojej oranżerii krzątają się obcy ludzie, bo Misiek nie ma czasu na moje zlecenia, więc już niedługo i się wyprowadzam sialalalala
PS.3. Łóżko zostanie po staremu, w sypialni :-)
środa, 23 marca 2011
Wyniki konkursu marcowego
Przepraszam za opóźnienie. Nie miałam czasu na losowanie w umówionym terminie, pakowałam i wysyłałam intensywnie, rośliny dla Was. Dzisiaj dopiero uporałam się ze wszystkim…
Spośród 39 losów ( 6 osób nie wzięło udziału w losowaniu ze względu na złą odpowiedź ) …
wyłoniłam zwycięzcę …
którym jest …
Gratuluję.
Pani Iwonko proszę o adres !!! nagrodę wyślę w poniedziałek .
A teraz pomęczę Was troszkę zdjęciami ze spaceru …
Uściski i wiosenne pozdrowienia dla wszystkich
Edyta
