niedziela, 22 grudnia 2013
Remont skończony jupiiiiiiiiii
niedziela, 15 grudnia 2013
Hoya dolichosparte, małe kwitnienia, Święta idą a u mnie jeszcze Meksyk :-)
Hoja dolichosparte to hoja o ślicznych, błyszczących, sercowatych, ładnie unerwionych liściach. Rośnie dosyć szybko. Zajmuje stanowisko w oranżerii. Latem cieniowanej, nie ma więc bezpośredniego dostępu słońca, zimą natomiast cieniówkę usuwam aby rośliny miały jak najwięcej światła.
Hoya dolichosparte
***
Zakwitła Hoya lanceolata
Hoya lacunosa ‘Poonsak’
oraz przeuroczy Impatiens niamniamensis ( dziękuję Pani Basiu )
***
Koniec remontu już tuż-tuż. Myślę że ok. środy powinnam skończyć, dlatego kolejny post będzie świąteczno - poremontowy. Szczerze ? mam już dość. Nie mogę się doczekać końca prac, a po tym - idę do fryzjera i na manicure, aby znów poczuć się jak kobieta, a nie robokop. Wtedy z przyjemnością oddam sie przygotowaniom do Świąt. A Święta w tym roku znów będą wyjątkowe. Mojego męża brat, mieszkający na stałe we Włoszech przyjeżdża już w piątek. Razem z nim, przyjeżdża również nasz serdeczny przyjaciel Pablo pochodzący z Wenezueli, ksiądz-muzyk, który niedawno wydał drugą płytę. Dom znów będzie rozbrzmiewał jego śpiewem, serdecznością, wesołym usposobieniem, znów będziemy go uczyć języka polskiego i śmiechu będzie przy tym co niemiara. Przyjeżdżają również moi najbliżsi. Ach, to będą wspaniałe Święta...
Czego Wam również serdecznie życzę !
Do usłyszenia/przeczytania niebawem,
Edyta
środa, 4 grudnia 2013
Hoya linearis i wysyłka hoi zimą
Kupiona kilka lat temu jako dorosła roślina. Rośnie na metry i często ją przycinam. Kwiaty przepięknie pachną i za to ją uwielbiam.
***
Hojowe przesyłki, zapakowane w mikołajkowe papiery pojechały w świat dzisiaj rano. Wypatrujcie listonoszy Opatulonym, ubranym na cebulkę sadzonkom niestraszna zima - mam nadzieję kochani, że dotrą do Was w dobrej kondycji.
Przypomnę jak co roku : będę obserwowała pogodę.
Do –10 st C będę wysyłała rośliny jak zwykle, standardowo odpowiednio zabezpieczone przed chłodem, a łodygi sadzonek zabezpieczę ‘po zimowemu’ ( absolutnie w nic mokrego !!! ) W większe mrozy powyżej –10st C, wysyłając przesyłki, będę zabezpieczała dodatkowo rośliny zakupioną dla Was gratis frotową TEA TOWEL ( którą później będziecie mogli wykorzystać w kuchni ) Taki system sprawdzał się super przez 2 zimy i te przesyłki ZAWSZE docierały w idealnym stanie. Jeżeli kupujecie rośliny u kogoś innego – zaproponujcie taką opcję zabezpieczenia sadzonek. Jest to rewelacyjny sposób, testowany przez mnie niejednokrotnie. Sama kupuję rośliny przez cały rok i tak zabezpieczone, docierają w super stanie nawet z zagranicy ( w sumie, to ten sposób pakowania ‘odgapiłam’ od zagranicznego hojarza ) Gdy temperatury sięgną poniżej –15 st. będziemy musieli przeczekać ten mróz i tutaj będę nieugięta, nie podejmę się odpowiedzialności za rośliny przy tak niskiej temperaturze. Nie zaszkodzi aby sadzonki przeczekały u mnie tydzień lub dwa, ważne aby do Was bezpiecznie dotarły. Jakoś trzeba tą zimę przetrwać...
Mimo tego co za oknem, cieplutko pozdrawiam
Edyta
