*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok.900 gatunków i odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

środa, 12 października 2011

Temperatury uprawy hoi


Dziś na szybciutko wpis do działu agrotechnika, ciekawostki. Poniższa lista opisuje ogólną tolerancję temperatur w uprawie hoi. Chociaż nie należy traktować tego  jako ewangelię, można wyciągnąć z takiej listy kilka przydatnych informacji.
C = Cool – ZIMNA
Najniższa temperatura ciągła 50 ° F ( ok. 10 ° C ) , Najwyższa temperatura ciągła 77 ° F ( 25 ° C )
H. bella
H.calycina
H. carnosa
H. compacta
H. engleriana
H. fungii
H. globulosa
H. cv. Iris Marie
H. kerrii
H. lacunosa
H. lanceolata
H. linearis
H. longifolia
H. motoskei
H. obovata
H. pauciflora
H. polyneura
H. pubicalyx
H. serpens
H. shepherdii
I = Intermediate – POŚREDNIA
Najniższa  temperatura ciągła  60 ° F ( ok 15° C), Najwyższa temperatura ciągła 95 ° F ( ok 35 ° C )
H. albiflora
H. aldrichii
H. anulata
H. archboldiana
H. arnottiana
H. australis
H. benquetensis
H. bhutanica
H. bicknellii
H. bilobata
H. blashernaezii
H. bordenii
H. brevialata
H. burtoniae
H. cagayenensis
H. callistophylla
H. calycina
H. camphorifolia
H. Caudata
H. cembra
H. chlorantha
H. chuniana
H. cinnamomifolia
H. citrina
H. clandestina
H. coriacea
H. curtisii
H. cystiantha
H. davidcummingii
H. deykei
H. dimorpha
H. Diptera
H. diversifolia
H. dischorensis
H. dolicosparte
H. eitapensis
H. erythrina
H. erythrostemma
H. excavata
H. finlaysonii
H. fischeriana
H. flavescens
H. flavida
H. graveolens
H. greenii
H. halophilla
H. hellwigiana
H. heuschkeliana
H. imperialis var rauschii
H. inconspicua
H. incrassata
H. incurvula
H. ischnopus
H. juannguoiana
H. kanyakumariana
H. kentiana
H. lamingtoniae
H. leucorhoda
H. limoniaca
H. litoralis
H. lobbi
H. loherii
H. macgillivrayi
H. macrophylla
H. magnifica
H. meliflua
H. meliflua ssp..Fraterna
H. merrillii
H. micrantha
H. monetteae
H. multiflora
H. nabawanensis
H. naumanii
H. nummularoides
H. obscura
H. odettaea
H. odorata
H. oreogena
H. pachyclada
H. padangensis
H. parasitica
H. parviflora
H. paziae
H. pentaphlebia
H. picta
H. polystachya
H. pottsii
H. purpureo-fusca
H. pusilla
H. retusa
H. revoluta
H. Rigida
H. rubida
H. samoensis
H. schneei
H. sipitangensis
H. subglabra
H. thomsoni
H. tsangii
H. vitellina
H. vitellinoides
H. vitiensis
H. wibergiae
W = Warm – CIEPŁA
Najniższa ciągła temperatura 70 ° F (ok 21° C) , najwyższa temperatura ciągła ponad 95 ° ( ponad 35 ° C ) przez dłuższy czas.
Wszystkie Eriostemma
H. anulata
H. australis
H. clemensiorum
H. collina
H. cominsii
H. cummingiana
H. dennisii
H. densifolia
H. hypolasia
H. lambii
H. latifolia
H. marginata
H. megalaster
H. mindorensis
H. mitrata
H. montana
H. pachyclada
H. patella
H. ruscifolia
H. siariae
H. subcalva
H. walliniana
H. waymaniae
***
Zimnooooooooo ... Przygotowani do zimy ? Świetlówki do doświetlania hoi naszykowane ?? Ja się szarpnęłam ostatnio na moje wymarzone, profesjonalne ... ale o tym w kolejnym poście.
Trzymajcie się ciepło i zdrowo
Edyta

piątek, 7 października 2011

Hoya sp. cf. clemensiorum Long Pa Sia Borneo

 

No piękna jest. Piękna i wielkolistna. Żylasta - tak jak lubię. Kupiłam od facebook’owej znajomej,  która już wie że jestem miłośniczką wielkich, żylastych … liści hoi. I dała mi cynk – że ma. I mam i ja, kolejną do kolekcji clemensiorumowatych.

O innych pisałam TUTAJ

Oto ona : Hoya sp. cf. clemensiorum Long Pa Sia prosto z Borneo.

1 319

1 320

1 322

Ukorzeniałam ją w keramzycie ( hydro)

1 324

i już wytworzyła stożek wzrostu który z dnia na dzień jest coraz większy

1 323 

***

Lubię P. Coelho . Pisałam już wcześniej więc pewnie wiecie. Przeczytałam wszystkie jego książki. Wczoraj obejrzałam film Weronika postanawia umrzeć.


Oglądaliście ? lub też czytaliście książkę

Coelho zwrócił uwagę, jak łatwo możemy nie zauważyć tego, co pozwala nam przeżyć każdy dzień życia, jakikolwiek by on był. Przykłada dużą wagę do wiary, miłości i przede wszystkim, do nadziei istnienia. Jest to również historia o pięknej, delikatnej, ale też zmysłowej miłości i obłędzie. Po przeczytaniu książki czy też obejrzeniu filmu, ma się wrażenie, że to właśnie chorzy psychicznie ludzie są normalni, bo to oni są sobą, bo to oni dostrzegają wartości, bo nie gonią za nie wiadomo czym, bo pamiętają o sobie i innych…

"- nie wyglądasz wcale na wariatkę - powiedziała - ale nią jestem ,choć mnie już ponoć wyleczono. Mój przypadek był prosty. Wystarczyło tylko podać mi dawkę pewnej substancji chemicznej .Mam nadzieję, że ta substancja uwolni mnie tylko od chronicznej depresji, bowiem NADAL PRAGNĘ BYĆ ZWARIOWANA I PRZEŻYĆ SWOJE ŻYCIE TAK JAK MNIE SIĘ PODOBA, A NIE TAK JAK SIĘ PODOBA INNYM ."


Cóż mogę jeszcze dodać ? Obejrzyjcie.

***

Będę kwitła … Mam z 30 pąków. Jak zakwitnę to będzie sesja :-)

1 318

 

dobrego, fajnego weekendu, to nic że z deszczem za pan brat …

Edyta

czwartek, 6 października 2011

Hoya gildingii i boska zapiekanka z brokułami


Hoya gildingii Kloppenburg

Nazwa tej hoi pochodzi od nazwiska  Edwarda Gildinga - znanego hodowcy hoi, podróżnika  i kreatora wielu krzyżówek z sekcji Eriostemma.
W środowisku naturalnym znaleziona po raz pierwszy na wyspie Borneo ( Malezja ) na zboczach góry Kinabalu 1400 – 1600 mnpm. gdzie podnóża góry porośnięte są wilgotnym lasem równikowym.
Uważana za gatunek trudny w uprawie, zdecydowanie nie dla początkujących. Choć dosyć łatwo się ukorzenia,  bardzo długo trzeba czekać na podjęcie wzrostu i pierwsze kwiaty. 
Pnącze, najlepiej rośnie na podporach.
Hoya zimnolubna.

***

To tyle wiadomości encyklopedycznych … A jak to jest u mnie ??
A u mnie jest najprościej na świecie. To nic że piszą że trudna, że wolno rośnie, że późno zakwita. Myślę że tyle będzie opinii ile ludzi uprawiających ten gatunek.
Przyjechała ze Szwecji jako nieukorzeniona, dwulistna, mała sadzonka - gdyż takie tylko kupuję. Resztę robię sama – tylko tak można nauczyć się danego gatunku, tylko tak mnie to ‘bawi’. Poznać, pobawić się, poobserwować jak rośnie, zmaścić coś i nauczyć sie na błędach - to również część tego hobby. Nie potrzebuję kupować dorosłych roślin, cykać im fotki, umieszczać na stronie/forum i dowartościowywać się w ten sposób. Nie o to chodzi.
Dzisiaj wygląda tak :

IMG_9816

Specjalnie sprawdzałam maile, kiedy to było. Było to w kwietniu tego roku, a kosztowała 20 euro. Moja sadzonka ma więc 5 miesięcy. I rośnie – nie za szybko ale rośnie, wypuściła nawet penducla kwiatowego – nie miałam za dużych nadziei – wiadomo !!! po tym co się naczytałam.
Aż tu nagle, z penducla zaczęły wychodzić pączusie …

IMG_9825

To jest największa, najpiękniejsza nagroda za trud włożony w wychowanie sadzonki od małego wypierdka. Czy to samo bym czuła gdybym kupiła kwitnącą juz sadzonkę ? Na pewno NIE !
To troszkę tak jak z dziećmi, kto je ma ten wie… jakie to szczęście i błogosławieństwo obserwować je od pierwszych chwil życia. Najpierw niepewnie i z trwogą – czy dam radę, później z coraz to większą pewnością i spokojem – działając intuicyjnie. Uczyć się ich, popełniając własne błędy, których nie uniknie żaden rodzic i zbierając własne nagrody, gdy dziecko staje się mega fajnym, wartościowym człowieczkiem. Dziękuję mojemu Bogu za to, że dane mi jest uczestniczyć w tym cudzie.

***

hmmmm.... a teraz coś pysznego
Boska zapiekanka z brokułami
Uwielbiam zapiekanki. Mój mężczyzna też. Odkąd nie palę ( od maja tego roku - udało się hurrrrrrra !!! ) zastąpiłam sobie jeden nałóg drugim. Dobrze zjeść lubiłam zawsze, ale teraz to już wyjątkowo kocham przyrządzać coś pysznego, nowego. Całe szczęście że mam świetną przemianę materii, do tego ciągłe życie w ruchu – to wszystko sprawia że zachowuję szczupłą sylwetkę.
Podane proporcje traktujcie orientacyjnie, ja lubię jak w zapiekance jest więcej brokułów - więc dodaję ich sporo.



Składniki
  • 450g mrożonych brokułów (paczka) lub świeżych ( lepsze :-)
  • 2 laski kiełbasy cienkiej -  dobrej !!!
  • 300g makaronu świderki/fale
  • ok. 200g startego, żółtego sera Gouda
sos
  • 2,5 szklanki mleka
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyzki masła
  • 2-3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • Brokuły gotujemy w osolonej wodzie al dente (nie mogą się rozgotować!). Gdy już będą gotowe, odcedzamy i przelewamy zimną wodą żeby nie straciły koloru. Kroimy w mniejsze kawałki.
  • W międzyczasie gotujemy makaron, również al dente. Po ugotowaniu przelewamy zimną wodą.
  • Kiełbasę  kroimy w średniej grubości, niedługie paseczki i wrzucamy na rozgrzaną patelnię. Smażymy aż mocno się zrumieni.
  • W niedużym rondelku roztapiamy masło, następnie dodajemy mąkę i mieszamy do uzyskania gładkiej masy. Wlewamy mleko mieszając, uważamy aby nie powstały grudki. Kiedy sos zgęstnieje, przelewamy go na patelnię z wcześniej podsmażoną kiełbasą. Wszystko dokładnie mieszamy na niedużym ogniu, przeciskamy czosnek oraz doprawiamy solą i pieprzem.
  • Nastawiamy piekarnik na 180°C. Do żaroodpornego naczynia wrzucamy makaron i brokuły, następnie dodajemy wcześniej przygotowany sos i wszystko razem dokładnie mieszamy (w trakcie pieczenia sos scali składniki). Wkładamy naczynie do piekarnika i zostawiamy na 15 minut. Po tym czasie wyciągamy zapiekankę, posypujemy ją startym serem i ponownie wkładamy do piekarnika na 10 minut (dzięki temu ser nie spiecze się na twardą skorupę)
Po upieczeniu zapiekanka powinna odczekać około 10 minut. Po tym czasie podawać i pałaszować ze smakiem
Smacznego !

( przepis pochodzi ze strony : http://www.wielkiezarcie.com/recipe54879.html )

 ***

Dzisiaj moje hoje miały sesję zdjęciową, ja przy okazji również …

IMG_9764

 
rosną jak szalone, nie przejmują się zupełnie że już jesień, że październik …


IMG_9801


IMG_9807


IMG_9810


IMG_9806


IMG_9813


są piękne…

jesiennie, kolorowo – pozdrawiam
Edyta



wtorek, 27 września 2011

Hoya sp. Chicken Farm

 

Hoja ta została znaleziona przez Eva-Karin Wiberg w 1996 roku w pobliżu Tenom w Sabah, Borneo. Jako że znaleziona została niedaleko miejsca gdzie widziano kurczaki (farma kurczaków ?), nazwano tą hoję Chicken Farm. Fajna. Pamiętam jak jej szukałam … Nadal za granicą jest trudna do zdobycia.

Mam 2 - z różnych źródeł. Różnią się trochę, albo warunki uprawy inne …

Pierwsza – 4 miesięczna szwedka, uprawiana w skale wulkanicznej + nawóz długo działający w granulkach:

1 189

1 185 

przybyła pod koniec maja jako cięta sadzonka i wtedy wyglądała tak :

Rośnie troszkę wolno, niestety. Zrobiła się za to srebrno plamiasta i to akurat I like.

 

Druga – prawie roczna amerykanka uprawiana w compo storczykowym..

1 154

1 155 

Ta rośnie bardzo szybko i wieeeeeeeeeeeele sadzonek poszło w Polskę. Niech Wam rosną !

 

Serdeczności w ten piękny, słoneczny dzień przesyłam

Edyta

sobota, 24 września 2011

Oranżeria u schyłku września

Prosicie o więcej zdjęć z oranżerii - no to proszę bardzo.

1 074

1 075

1 077

1 079

 1 214

1 017

1 022

1 023

1 025


a tutaj dwa stoliczki z maluchami  …
1 041

 1 016


Nie sprzątam codziennie w oranżerii – z braku czasu, więc proszę o wyrozumiałość :-))

H. onychoides produkuje pypcie kwiatowe, dobrze jej tutaj … Nie ma drabinki ani żadnego innego ogranicznika, przestrzeń nieograniczona. Biega pędami po całej oranżerii.


1 151


***

Pojawiły się grzyby. Nareszcie ! Jak dobrze że las na wyciągnięcie ręki. Dosłownie.

1 290

1 291

1 293

1 294

1 296

1 297

1 298

1 2991 304 


Miłego, dobrego weekendu i fajnego tygodnia
Edyta

piątek, 23 września 2011

Wszechmogąca woda utleniona


Zainteresował mnie pewien temat poruszony na zagranicznym forum GardenWeb . Chodzi o wodę utlenioną …

Sugerują tam iż nadtlenek wodoru czyli popularnie mówiąc woda utleniona jest lekiem dla osłabionych, chorych roślin . Hoje podlane miksturą zdrowieją w tempie ekspresowym, powstają wręcz z martwych. Trochę mi się to wydało śmieszne ale poszperawszy w czeluściach internetu znalazłam inne artykuły sugerujące że i dla zdrowych roślin roztwór wody z wodą utlenioną stosowany do podlewania jest dobrodziejstwem.

Jak to wyjaśnić ?

Bardzo prosto. Fundamentem zdrowej rośliny są zdrowe korzenie. Podlewanie roślin wodą z dodatkiem 3% wody utlenionej uwalnia tlen w korzeniach roślin, który powoduje lepszy rozwój korzeni i zabezpiecza je przed gniciem. Cały przepis na sukces – najtańszy na świecie !!! bo przecież buteleczka wody utlenionej kosztuje w aptece 1 zł.

Postanowiłam przeprowadzić eksperyment ( jak ja to lubię :-P )

Słuchajcie, to jest rewelacja.

Korzenie rosną w tempie ekspresowym, są grube i zdrowe !!! Podaję Wam gotowy przepis poparty internetowymi artykułami oraz własnym doświadczeniem .

1 litr wody ( dobrze byłoby gdyby była odmineralizowana – ja mam czajnik z filtrem Brita – polecam !!!)
pół łyżeczki płynnej wody utlenionej 3 %
takim roztworem podlewać 1 raz na 2 – 3 tygodnie
(Można stosować również do hoi uprawianych hydroponicznie)


To wszystko.

Efekty przechodzą najśmielsze oczekiwania. Nigdy bym w to nie uwierzyła, gdybym nie zobaczyła na własne oczy. Wynikiem takiej kuracji jest zdecydowanie : szybki ( megaszybki ) wzrost hoi. Korzenie, a tym samym całe rośliny są zdrowe i co ważne bez szkodników ponieważ jak się okazuje woda utleniona jest również doskonałym i bardzo bezpiecznym środkiem owadobójczym !!!

Eureka !


Szperając dalej trafiłam na kontrowersyjną książkę “Woda utleniona na straży zdrowia” Iwana Nieumywakina.




Musiałam ją mieć.
Sam autor to : Doktor nauk medycznych, profesor, laureat nagród państwowych, rzeczywisty członek Rosyjskiej Akademii Nauk, autor ponad 200 prac naukowych, zasłużony wynalazca, mający na swym koncie 85 autorskich świadectw patentowych, od 1959 roku przez 30 lat był nierozerwalnie związany z medycyną kosmiczną.

Szczerze polecam tą lekturę !!!

Czyżby woda utleniona była najtańszym na świecie lekiem na mnóstwo chorób, w tym na raka ?

Dlaczego nikt o tym nie mówi ?

Czy ktoś słyszał o dr Warburgu który przed II Wojną dostał dwie nagrody Nobla za skuteczne leczenie raka tlenem? Czy ktoś słyszał o błyskawicznym leczeniu miażdżycy zastrzykami donaczyniowymi wody utlenionej? Lub o blisko 80% wyleczeniach z gangreny pacjentów za zgorzelą zastrzykami dotętniczymi z wody utlenionej gdy penicylina była niedostępna? O wyciąganiu ludzi z ataku serca zastrzykiem z wody utlenionej? To nieznane kuracje.

Czy przyczyną tego stanu rzeczy jest zajadły sprzeciw ogromnego przemysłu wytwarzającego syntetyczne lekarstwa, jako jednej z głównych gałęzi biznesu?

Odpowiedzi na te pytania zostawię już Wam. Ja swoją teorię mam, nie od dziś !

Serdeczności
Edyta

czwartek, 22 września 2011

Brzoskwiniowo, pomarańczowo … i Hoya sp. aff. lyi

 

Hoya sp. aff. lyi to największy hojowy włochacz na świecie. Popatrzcie …

1 098

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1 113

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1 046

1 047

1 053

1 054

1 117

fajna  ? Dziwię się że tak mało jej w naszych polskich kolekcjach …

***

Koniec lata to czas intensywnego zbioru owoców, warzyw … Przetworów, słoików, sałatek, mrożonek. Krótko mówiąc robimy zapasy na zimę. Jak chomiki … Taka nasza natura. Ja wiem, wiem że w sklepach jest wszystko. Jest ale ! z ulepszaczami, konserwantami, barwnikami. To niesamowita przyjemność – pełna spiżarnia po lecie, zamrażarka pełna owoców, warzyw i ziół z własnego ogrodu. Drzewa w moim sadzie uginają się od ciężaru owoców . Jabłek zrobiłam kilkadziesiąt słoików ( co rok standardowo, rewelacja do szarlotki – otwieramy gotowy słoik i sekund pięć już się piecze ciasto:-) ), spiżarnia już prawie cała zapełniona, a na drzewach nie ubyło praktycznie nic. Reszta jabłek zostanie zerwana do skrzynek wyłożonych siankiem i umieszczona w chłodnej piwnicy. Wystarczy na całą zimę. W tym roku mam również mnóstwo brzoskwiń, ku mojej wieeeeeeeelkiej uciesze…

1 258

1 259

1 260

1 261

1 262

Zrobiłam już sporo dżemów, brzoskwiń w syropie, jemy też na surowo ile się da …

1 265

a także pieczemy ciasteczka z nadzieniem brzoskwiniowym ( przepis podawałam TUTAJ , ostatnio robię pół na pół, część ciastek z nadzieniem jabłkowym, druga połowa z brzoskiwniami – mmmmmmm pycha, foremkę taką jak moja można kupić np. na ebay)

1 274

W ulubionym kolorze schyłku lata, przyniosłam z ogrodu pierwsze ozdobne dynie…

1 280

1 281

Ususzone, będą wykorzystane do jesiennego wystroju kuchni. Uwaga ! owoce dyni ścinamy ostrym nożem lub sekatorem wraz z szypułką i fragmentem łodygi. Musimy bardzo dbać, aby nie uszkodzić łupiny, gdyż wówczas może szybko się popsuć.
Owoce oczyszczamy z ziemi i wycieramy do sucha szmatką. Aby pozbyć się powodujących szybkie gnicie bakterii i grzybów przecieramy je spirytusem lub zanurzamy w roztworze Cloroxu.  Następnie suszymy w przewiewnym i zacienionym pomieszczeniu. Po kilku dniach możemy wykorzystać je do dekoracji. Jeśli chcemy wykorzystać owoce do produkcji pojemników czy misek musimy suszyć je dłużej – do 4 tygodni. Dokładnie wysuszone dynie są lekkie i wydają charakterystyczny dźwięk.

***

Mówiłam Wam już że hoya Viola jest sprinterką ?? Jejku jak ona szybko rośnie ! Mieszka w pobliżu h. buotii więc chce jej dorównać wzrostem

1 244

Poza kadrem są metrowe pędy, które pokrywają się w dosyć szybkim tempie liśćmi.

A tutaj hoya buotii

1 250

Drabinka ma ok. półtora metra wysokości, a na drabince owinięte jest kilka ładnych metrów tejże hoi.

1 251

 

Jutro pierwszy dzień jesieni, pozdrawiam więc już prawie jesiennie - choć jeszcze z ciepłymi promykami słońca na twarzy i z ciepłym wiatrem we włosach …

Edyta