*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok.900 gatunków i odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

środa, 13 czerwca 2012

Hoya globulifera i o uprawie słów kilka + zamówienie grupowe Sweden

 

Tak kwitnie TUTAJ - powód jest więc wystarczający aby ją mieć :-) Kwiaty ponoć pachną mocno waniliowo, szczególnie wieczorami.

Roślina widoczna na zdjęciu poniżej ma pół roku, wyhodowana od ciętej małej sadzonki.

IMG_7478

IMG_7479

IMG_7483 

 

***

Odnośnie uprawy :

Często dostaję maile z pytaniami typu : jakich warunków wymaga dana hoja... Napisałam dziesiątki podobnych maili, pozwolę sobie  napisać jeszcze raz, tutaj, moje zdanie na ten temat.

Hmm, przecież te informacje można znaleźć w internecie - są ogólnodostępne... ale czy są JEDYNĄ WYTYCZNĄ ? Nie, nie i jeszcze raz nie (oczywiście jest to moja subiektywna opinia). Nie dajmy się zwariować. Mam ponad 400 odmian i gatunków hoi - gdybym chciała z każdą doniczką biegać po domu/oranżerii, z każdą hoją się cackać - to nie byłoby hobby - ale udręka. Oczywiście mam pewne kryteria stanowiskowe, ale na pewno nie stosuję się w 100 % do tego co wyczytam.

Jako przykład hoja powyżej : wg, informacji/publikacji znalezionych w internecie, hoja ta lubi światło rozproszone i dużą wilgotność powietrza. U mnie rośnie na parapecie okna południowego. Zatem : ostre słońce przez praktycznie cały dzień. Jaka jest wilgotność powietrza latem, w słoneczną pogodę na parapecie południowym ? Przypuszczam że zerowa. W rezultacie hoja ta rośnie jak na drożdżach, jest ładna, zdrowa, liście ma pięknie wybarwione - w warunkach w których nie powinna ( wg,oczywiście informacji i wytycznych znalezionych w internecie) I co ?

I to, że rośliny, w tym hoje, przystosowują się do warunków jakie im zaserwujemy ( oczywiście bez przesady :-P ale o tym za chwilę ). Nigdy, przenigdy nie zapewnimy im warunków takich, jakie miały na stanowiskach naturalnych. Jak będziecie przesadzali z wilgotnością, zrobi Wam się w domu na ścianach grzyb ! Rośliny będą miały podwyższoną wilgotność i pewnie że będzie im fajnie, ale to Wy zaczniecie chorować w takich warunkach. Wiem, że skoro płacimy (wcale nie mało - ja również kupuję bardzo dużo nowych odmian hoi ) za sadzonki, to chcemy im zapewnić jak najlepsze warunki aby ROSŁY, ale zachowajmy zdrowy rozsądek.

Mówię jeszcze raz : hoje adaptują się do warunków jakie mamy w mieszkaniach/domach.

Proponuję tylko zastosować się do jednej zasady : hoje o cienkich liściach nie lubią intensywnego słońca - łatwo na takim stanowisku popalić liście, łapią przędziorki. Grubolistne, można spokojne uprawiać na słonecznych parapetach.

Co do podlewania : podlewam kiedy jest konieczność, tzn. kiedy podłoże przeschnie - zupełnie tak samo jak w przypadku uprawy innych roślin doniczkowych. Znam osobę która wyczytała że pewna hoja lubi stałą wilgotność podłoża - więc starała się aby ta hoja miała to podłoże stale wilgotne. W bardzo szybkim czasie okazało się że roślina zaczęła marnieć a następnie padła, zgniły zupełnie korzenie. Bardzo duże znaczenie ma tutaj dobre, przepuszczalne podłoże, ale jakie by nie było proponuję : podlewamy jak przeschnie.

Oczywiście, ja nie jestem żadnym guru, czy też wybitnym znawcą, dzielę się po prostu swoimi spostrzeżeniami popartymi moim własnym doświadczeniem. Zdaję sobie również sprawę, że ja też ciągle się uczę czegoś nowego …

***

UWAGA UWAGA !!!!

Już jakiś czas temu nawiązałam sympatyczny kontakt ze szwedzkim hodowcą hoi ( ponad 700 hoi w kolekcji – jupiiiiii ), w związku z tym organizuję ( tak długo wyczekiwane :-) grupowe, hojowe zamówienie ze Szwecji. Nie od Ylve :-P – mówię od razu …

Dziś wieczorem otrzymam listę hoi wraz z cennikiem.

Kto chętny ? Piszcie … Szczegóły na maila.

 

Dużo słońca

Edyta

czwartek, 7 czerwca 2012

Hoya lobbii

 

Powiedzcie mi ludzie, czy Wam też lobbii wypuszcza po 3 liście na węzłach, czy tylko u mnie jest taka pracowita mutantka ???

 

IMG_7427

Pokazywałam już kiedyś ellipticę – TUTAJ która robi dokładnie to samo. Zachowuje się tak do tej pory, rośnie jak na drożdżach, ma kilkanaście pędów kwiatowych, a jej rekord to 5 liści na jednym węźle !!!

Najśmieszniejsze jest to, że od ponad miesiąca nie nawożę niczym hoi. Mają dobre podłoże i uważam że to powinno im wystarczyć. Ładne zielone liście świadczą o tym, że źle im nie jest. Pewien mądry, stary ogrodnik powiedział mi, że jak będę regularnie nawoziła rośliny – będą miały za dobrze, przez to zupełnie nie będzie im się chciało kwitnąć. Coś w tym jest … Często w przychodniach, Urzędach spotykam zabidzone, niedożywione obsypane kwieciem carnosy … Aż do takiego stanu nie potrafiłabym rośliny doprowadzić, uważam jednak że co za dużo – to nie zdrowo. Nauczyło mnie to doświadczenie i życie …

Jak to jest u Was ? Macie jakieś doświadczenie z liściowymi wariacjami hoi ?

 

serdeczności ślę

Edyta

środa, 6 czerwca 2012

Hoya sp. Palawan GPS 9076 i czereśniowy czas

 

Hoya sp. Palawan GPS 9076

IMG_7417

IMG_7418

IMG_7419

Po nazwie widać iż pochodzi ze stajni Paula Shirleya… Kupiłam ją jednak od ulubionej Szwedki. Bodajże w ubiegłym roku. Jak większość moich hoi – wyhodowana od małej ciętej sadzonki. Zamieszkuje południową, cieniowaną wystawę mojej oranżerii. Podlewana jak wszystkie – kiedy przeschnie podłoże. Nie byłabym sobą gdybym nie dodała że bardzo ją lubię :-)

***

Sezon czereśniowy uważam za otwarty :-)

IMG_7370

Kocham czerwiec. Kocham ten truskawkowo-czereśniowy czas. Uwielbiam poranne wyprawy przed pracą na targowisko, po świeże owoce i warzywa. Nie mogę się opanować przed zakupem hmmm naprawdę sporych ilości, by później przyrządzać mojej rodzinie zdrowe, pyszne posiłki. Lubimy to. To świetny czas aby apteczne witaminy zastąpić naturalnymi.

Kto jeszcze nie próbował przepisu na sernik na zimno z czereśniami z książki Nigelli  Lawson ‘Nigella ekspresowo’ – bardzo polecam. Jest przepyszny.

 

Sernik czeresniowy na zimno

Skład:

200 g herbatników (najlepiej pełnoziarnistych)

75 g miękkiego masła

300 g zmielonego twarogu śmietankowego

60 g cukru pudru

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

1 łyżeczka soku z cytryny

250 ml śmietany kremówki

Konfitura na wierzch:

konfitura czereśniowa

lub

2 garście czereśni

2 łyżki żelatyny

2 łyżki cukru

 

Herbatniki zmielić w malakserze na drobne okruchy. Dodać masło, wymieszać. Masę wyłożyć do okrągłej foremki o średnicy 20 cm. Twaróg utrzeć z cukrem pudrem, ekstraktem waniliowym ( dodaję również nasionka wanilii ) i sokiem z cytryny. Dodać ubitą śmietanę, lekko wymieszać łyżką. Ser wyłożyć na kruchy spód. Wygładzić i odstawić do lodówki na min. 4 godziny ( ja proponuję na całą noc ). Na wierz wyłożyć konfiturę czereśniową. Ja robię ją samodzielnie ze świeżych owoców:  z czereśni usuwam pestki i miksuję na gładką masę. Przekładam do garnka, dodaję sok z cytryny, cukier i żelatynę. Gotuję na małym ogniu ok. 10 minut ( żelatyna musi się rozpuścić )  Schładzam. Wykładam na masę serową.

Pycha !!!!

Smacznego.

***

Pokazywałam jakiś czas temu h. rosarioae. Ona jest cudowna !!!!!!

Kwitnie nieprzerwalnie od końca kwietnia, produkuje wciąż nowe długaśne penducle i jak cudownie pachnie … a kwiaty są coraz mocniej różowe ….

IMG_7420

IMG_7422

IMG_7425

IMG_7412

 

Tym hojowym akcentem żegnam się i życzę miłego, jutrzejszego świętowania

 

Edyta

 

czwartek, 31 maja 2012

Hoya flavida



 Hoya flavida 


IMG_7256

IMG_7246

 
IMG_7243

Bardzo lubię hoje, których liście się wybarwiają. Ogólnie, jestem zafascynowana tym, co dzieje się teraz na moich parapetach, w oranżerii ... Kolory, zapachy, nowe liście, nowe pąki ... Kwitną na okrągło lacunosy, multiflora variegeata, memoriae i ponownie rosarioae oraz subquintuplinervis. Szykuje się również kilka spektakularnych kwitnień... A w ogrodzie ? Ach życie jest piękne...


***

Lubicie Beyonce ?



But you’re just a boy 
You don’t understand 
Yeah you don’t understand 
How it feels to love a girl someday 
You wish you were a better man 
You don’t listen to her 
You don’t care how it hurts 
Until you lose the one you wanted 
Cause you’ve taken her for granted 
And everything you have got destroyed 
But you’re just a boy ...




muzycznie pozdrawiam  

Edyta


wtorek, 29 maja 2012

Hoya griffithii

Hoya griffithii 

Kupiona w Szwecji. Na fiszce szwedka dopisała : äkta !

Oznacza to, że jest to autentyczny gatunek, a ja właśnie takiej hoi bardzo długo szukałam. W sprzedaży krąży dużo, bardzo dużo, nieprawidłowo opisanych sadzonek - żadna z nich nie jest hoją griffithi ( i to nie tylko w Polsce !) Wiem, bo zanim trafiłam na tą, kupiłam kilka innych 'podróbek'. Nie wydaje mi się aby była to zła wola sprzedających, po prostu w hojowym nazewnictwie jest jeszcze bardzo duży bałagan. Podobnie jest z hoją cinnamomifolią, ale o tym innym razem.

Prawdziwa hoya griffithii ma liście takie właśnie jak poniżej - ciapkowane srebrnymi plamkami. 


IMG_7181

IMG_7186


Znaleziona po raz pierwszy przez brytyjskiego lekarza, przyrodnika i botanika dr.W.Griffith (1810 – 1845) w Khasia Gebirge ( Indie ).
Jest to hoja chłodolubna. Kapryśna. Rośnie wolno. Kto nie lubi iść na łatwiznę – polubi ją .
Uwaga, uwaga ! Ma właściwości lecznicze. W Chinach, liście i łodygi tej hoi są  stosowane w leczeniu urazowych obrzęków i w uszkodzeniach skóry, a napar z liści w celu łagodzenia kaszlu i przy zapaleniu płuc.

U mnie w zasadzie nie cięta. Pisałam już kiedyś że mam takie 'nietykalne' hoje ... Oto jedna z nich.



 
IMG_7189


***
... a oto kilka naprędce zrobionych oranżeryjnych fotek

IMG_7223


IMG_7083


IMG_7143


IMG_7159 

IMG_7167

I na koniec muszę się pochwalić, choć nie chcę zapeszyć ... Zabiera się do kwitnienia moje hojowe marzenie i wygląda na to że się uda :-)) Choć to nie będzie jej debiut w Polsce - dla mnie to będzie z pewnością  niesamowite wydarzenie.
Mam nadzieję że wkrótce ją zaprezentuję.

ciepłe, majowe pozdrowienia ślę

Edyta




środa, 23 maja 2012

Hoya krohniana & Hoya lacunosa ‘Giant’



 Hoya krohniana


IMG_6866

IMG_6864


 Hoya lacunosa 'Giant'

IMG_6872

IMG_6881


Wpadam tylko na chwilkę. W sobotę mój Syn przystąpił do I Komunii Świętej. Było sporo pracy i przygotowań, było mnóstwo emocji, wrażeń i radości. Teraz nadrabiam zaległości hojowo - wysyłkowe i emailowe. Próbuję uporać się z tym, co zaniedbałam w ubiegłym tygodniu. Wczoraj w nocy pakowałam przesyłki, dzisiaj rano wszystkie pojechały w Polskę i świat. Niech Wam rosną kochani !!! 

do usłyszenia ( przeczytania ) niebawem ...

Edyta


środa, 16 maja 2012



wtorek, 15 maja 2012

Hoya sp. MT09

 

Szwedka, z dziwną nazwą. Trochę się zastanawiała, ale zaczęła nareszcie rosnąć. Gdy ją kupiłam miała jeden liść, teraz pójdzie już z górki …

IMG_6719

IMG_6716

IMG_6717

IMG_6714 

serdeczności ślę

Edyta

sobota, 12 maja 2012

Hoya clemensiorum & friends

 

1. Hoya clemensiorum T.Green

Kupiona jako jeden cięty liść i wyglądała tak :

 
Nareszcie zaczęła ładnie rosnąć …. Nigdzie więcej nie spotkałam takiego klonu clemensiorum. Sprzedałam kiedyś 2 sadzonki  i są one + moja, prawdopodobnie jedynymi w Polsce. Bardzo ładna. Liście tak ciemne że niemal czarne, trochę mniejsze od innych clemensiorum. Zdjęcia robione z lampą więc nieco rozświetlone – niesamowity widok.

IMG_6731

IMG_6729

IMG_6730 

 

2. Hoya sp. aff. phyllura

Również kupiona jako jeden liść, który wyglądał tak :

 

Ta rośnie dosyć szybko i bardzo ładnie …

IMG_6722

IMG_6723

IMG_6724

IMG_6727

3. Hoya sp, cf. clemensiorum Long Pa Sia Borneo

kupiłam ciętą, taką :

wyprodukowała tylko jednego liścia, oporna gadzina

 

który się pozwijał z pewnością z braku dostatecznej wilgotności, ale nie szkodzi bo idzie piękny pędzik z maleńkim na razie zaczątkami młodych liści …

IMG_6735

IMG_6736 

IMG_6738

 

4. Hoya clemensiorum ‘Sumatra’ IML 1012

Myślałam że nic z niej nie będzie bo przybyła do mnie w stanie krytycznym …

Jak się okazuje, została odratowana i choć liście szpecą brzydkie plamy przypominające o wcześniejszym stanie prawie że agoni, ona zaczęła rosnąć :-)

IMG_6705

 

Uwielbiam hoje clemensiorum. Cieszę się z każdego nowego liścia. Mam w swojej kolekcji takie hoje, których albo w ogóle nie tnę, albo tnę bardzo, bardzo rzadko. Hoje Clemensiorum do nich należą …

 

***

Mam ja też ‘darmowego’ dostawcę świeżych kwiatów. Jest nim … mój własny ogród. I choć wkładam w niego mnóstwo pracy, serca i energii – warto.

Tak więc :

kalina zagościła w kuchni

IMG_6802

IMG_6749

w towarzystwie innych, białych serduszek, kwiatów chrzanu …

IMG_6756

IMG_6757

i kwiatów żylistka

IMG_6761

w łazience rozpanoszyły się konwalie

IMG_6766 

IMG_6768

a w pokojach – pełny bez

IMG_6789

IMG_6787

 

I ♥ may

 

***

Po czasie przybyły jeszcze 2 kartki z życzeniami urodzinowymi za które serdecznie dziękuję,

Agnieszce http://niebieskosciinne.blogspot.com/

i Izie http://rekodzielnik.blogspot.com/

 

IMG_6795

 

Majowo, kwiatowo pozdrawiam

Edyta