*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok.900 gatunków i odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

wtorek, 13 sierpnia 2013

Hoya pottsii


Spora roślina. Do ponad metrowej drabinki doczepiłam 3 bambusowe patyki. Pędy grube, twarde nie dają się zawijać. Liście również grube, ‘mięsiste’, duże.
Ma ponad 20 szypułek kwiatowych, ale jeszcze nigdy nie kwitła.
Rozmawiałam na facebook’u z Christiną ze Szwecji i wychodzi na to, że hoje mają u mnie za dobrze. Ona nie nawozi hoi niczym !!! i kwitną nieustannie. A u mnie dobre podłoże, dobry nawóz, czyszczenie liści z kurzu, odżywki, spryskiwanie – rozpuściłam je jak dziadoski biczKosmita
Przy takim traktowaniu rośliny ładnie rosną, ale są rozleniwione, nie czują się zagrożone – w wyniku czego, rzadko kwitną.
I bądź tu człowieku mądry … Wściekłość

IMG_2695

IMG_2696

IMG_2697

IMG_2699


***

Zakwitł Achimenes ‘ Little Lulu ’

IMG_3299

IMG_3293

Miłego dnia moi kochani
Edyta

sobota, 10 sierpnia 2013

Hoya sp. EPC-290 , hojowa piękność i ostrojowate porównania


Na zdjęciu wygląda niepozornie, ale to ogromna roślina. Liście ma większe od mojej dłoni ( widoczne na fotce poniżej ) Uwielbiam ją !

IMG_2701

IMG_2702

IMG_2706

IMG_2709

IMG_2710



***

Zakwitła Kohleria ‘Mother’s Lipstick’

IMG_3255_thumb


i Kohleria ‘Marquise de Sade’

IMG_3266_thumb


A oto aktualnie kwitnące kohlerie :

górny rząd od lewej : Rongo, Lydia,  ( Ruby ?), GG Lava Lamp
dolny rząd od lewej : Hcy’s Jardin de Monet, Yf’s Tea, Mother’s Lipstick, Marquise de Sade, Ruby Sunshine

IMG_3276_thumb


Zostając w temacie ostrojowatych, oto aktualnie kwitnące episcie :

górny rząd od lewej : Chocolate Cream, Country Brillance, Silver Sheen, Dorys, Kd’s Lazams
dolny rząd od lewej : Jim’s Specialty, Caroline Cooperline, Blue Nile, Tiger Stripe, cupreata

IMG_3284_thumb


pozostałe w pąkach Kciuki w górę, a ostatnio upolowałam takie cudo :

IMG_3129_thumb


No i teraz porównanie achimenesów kwitnących na czerwono :

od lewej : Hard to Get, Femme Fatale, Serge Saliba, Stan’s Delight, NN
IMG_3134_thumb


oraz porównanie wielkości kwiatów, dwóch pozornie bardzo podobnych achimenesów  ( Cote D’Or z czasem, gdy kwiaty dojrzewają, przybiera kolory podobne do Honey Queen) :
od lewej : Cote D’Or , Honey Queen
IMG_3135_thumb


***
Na koniec pochwalę się, nie tak dawną ( już rośnie i nawet już jedna osoba ma z niej sadzonkę Czerwone serce) piękną, hojową zdobyczą której jeszcze nie pokazywałam. Gdy dotarła do mnie – oniemiałam, chyba nigdy dotąd nie widziałam tak cudnych, hojowych liści.


IMG_3189_thumb

IMG_3190_thumb



a oto mała sadzonka, już mojej produkcji, która poszła w Polskę

IMG_2100[1]_thumb
IMG_2099[1]_thumb


Jak Wam się podoba ?

sobotnie buziaki dla wszystkich,
Edyta

piątek, 9 sierpnia 2013

Hoya lacunosa z mojego wysiewu, zwana przeze mnie ‘Black Queen’

 

Zakwitła, choć to jeszcze maleństwo.

 

IMG_3184

IMG_3186

IMG_3167

IMG_3178

IMG_3175

 

Trudno zrobić zdjęcie które oddaje idealnie kolor jej liści…  Są dosyć duże i naprawdę bardzo ciemne. Kwiaty mają delikatny różowy rumieniec, bardzo ładnie pachną.  Niestety wolno rośnie, za to, jak widać – chętnie kwitnie.

 

Miłego, ciepłego weekendu,

Edyta

środa, 7 sierpnia 2013

Automatyczna konewka Gardena

 

Post ten powstał z powodu wielu pytań zadawanych przez Was, na temat systemu podlewania moich roślin, jak również wielu próśb o pomoc przy rozwiązniu kwestii podlewania roślin, przy częstych wyjazdach lub w czasie  urlopu ( nie wszyscy mają blisko, zaufane osoby które podleją kwiaty w czasie naszych nieobecności, jak również nie zawsze zaufane osoby - choć mają dobre chęci, właściwie podleją nasze rośliny ). Czy wiecie że niektórzy hojomaniacy nie pojechali na urlop z troski o swoje rośliny ? Myślałam już od dłuższego czasu nad właściwym rozwiązaniem i mam Uśmiech Mam automatyczną konewkę od niedawna, a już nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez niej. Jak to człowiek szybko przyzwyczaja się do wygód…

 

Tak to wygląda na opakowaniu :

 

IMG_3139

IMG_3140

 

a tak u mnie :

 

IMG_3147

IMG_3148

IMG_3153

IMG_3158

 

Automatyczna konewka Gardena, to system automatycznego podlewania na 36 doniczek.

 

IMG_3143

 

Montaż tego systemu jest bardzo prosty, a zużycie prądu bardzo małe. System jest naprawdę rewelacyjny i z pewnością ułatwi mi i Wam ( jeżeli zechcecie ) życie.

Podłączyłam do systemu głównie rośliny stojące w pierwszym rzędzie w oranżerii, tam gdzie utrudnione było podlewanie. Półki w oranżerii mają szerokość 40cm, a w niektórych miejscach są 4 rzędy roślin, więc sięganie  konewką do pierwszego, bywało utrudnione. Zresztą ziemia w doniczkach z pierwszego rzędu najczęściej przesycha. I tak : 12 roślin dostaje codziennie 15 ml wody ( jasno szary rozdzielnik ) –  mniejsze doniczki z roślinami, 12 roślin dostaje codziennie 30 ml wody ( ciemno szary rodzielnik) – troszkę większe rośliny  i 12 roślin dostaje codziennie 60 ml wody ( najciemniejszy rodzielnik ) - największe hoje.

Pojemnikiem na wodę jest u mnie zwyczajne wiadro, w którym zanurzona jest pompa, która załącza się codziennie o tej samej godzinie, pracuje 1 minutę  i rozprowadza do doniczek wymaganą ilość wody.

U mnie system ten będzie fukcjonował codziennie, ale jest to rewelacyjny rzecz do podlewania roślin w czasie naszej nieobecności, częstych wyjazdów, delegacji, urlopów.

I tutaj mam pomysł jak podlać większą ilość wrażliwych na przesuszenie roślin, w czasie naszej nieobecności : układamy rośliny na dużej tacy lub szerokiej i długiej podstawce do doniczek balkonowych i przypinamy przewody kropelkowe tak, aby woda spływała na tacę/podstawkę. Rośliny będą ją same piły, wg potrzeb. Może nie dostaną niewiadomo jak dużych dawek wody, ale napewno nie umrą z powodu jej braku.

Automatyczną konewkę można również podłączyć na parapet np. południowy, gdzie zapotrzebowanie roślin na wodę jest większe. Nie musimy sie wtedy martwić czy podłoże za bardzo nie przeschnie ( jeżeli podłoże zbyt mocno przeschnie, obfite podlanie rośliny grozi zniszczeniem systemu korzeniowego - więc Gardena, jako zapobieganie takim sytuacjom, szczególnie latem jest idealnym rozwiązaniem) Zwróćcie uwagę że nawet największe rodzielniki pompują codziennie do doniczki tylko 60 ml wody – codzienne podlewanie małą ilością wody, zapobiega zarówno przesuszeniu jak i przelaniu rośliny. Napewno każdy z Nas ( ja również ), stracił choć jedną roślinę w skutek przelania/przesuszenia.

Naprawdę zastosowań tego systemu jest bardzo dużo. Jestem z niego bardzo, bardzo zadowolona i jest to kolejny, bardzo dobry jakościowo produkt marki Gardena, który chciałabym Wam polecić ! Mam nadzieję że takie rozwiąznie przypadnie Wam do gustu, tak jak mi Czerwone serce

 

Do usłyszenia niebawem, bo otwiera kwiaty lacunosa z mojego wysiewu, nazwana przeze mnie ‘Black Queen’

buziaki,

Edyta

wtorek, 6 sierpnia 2013

Hoya lacunosa ‘Ruby Sue’

 

Miał być post o systemie automatycznego podlewania ( komentarz Basi, w poprzednim poście ) - będzie jutro,  a dziś tak na szybko – kwitnienie hoi lacunosa ‘Ruby Sue’

 

IMG_3115

IMG_3118

IMG_3122

IMG_3111

IMG_3107

I love all hoyas lacunosa

 

***

lacunosowe uściski,

Edyta

 

sobota, 3 sierpnia 2013

Wielkie porządki w oranżerii i opryskiwacz ciśnieniowy Gardena

 

Przez ostatni tydzień, każdą wolną chwilę spędziłam w oranżerii. Pościągałam z półek wszystkie rośliny, wymyłam półki, tace, podstawki. Każda hoja poszła pod prysznic, jeżeli była taka potrzeba – dostała nową drabinkę czy też doniczkę. Uwierzcie – to mnóstwo ciężkiej pracy w temperaturze ponad 30 stopni, która dla miłośnika roślin potrafi być przyjemnością.

 

IMG_2857

IMG_2867

IMG_2826

IMG_2827

IMG_2828

IMG_2830

IMG_2831

IMG_2834

IMG_2839

IMG_2843

IMG_2846

IMG_2847

IMG_2853

IMG_2858

IMG_2863

IMG_2865

IMG_2866

IMG_2870

IMG_2873

IMG_2874

IMG_2876

IMG_2878

IMG_2882

IMG_2897

IMG_2893

IMG_2901

IMG_2904

IMG_2907

IMG_2908

IMG_2919

IMG_2921

IMG_2922

IMG_2925IMG_2926

IMG_2930

IMG_2931

IMG_3018

IMG_3022

IMG_3025

IMG_3029

IMG_3031

IMG_3032

IMG_3033

IMG_3036

IMG_3048

IMG_3052

IMG_3057

 

a tutaj doświetlane półki z maluszkami :

 

IMG_3019

IMG_3078

 

 

***

 

Pisałam już kiedyś że opryskiwacz ciśnieniowy to dla mnie obowiązkowa rzecz. Przy ponad 400 roślinach w oranżerii i 200 na parapetach, z opryskiwaczem ręcznym zamęczyłabym swoje ręce na śmierć. A hoje zraszam 2 razy dziennie. Wybór dobrego opryskiwacza wcale nie jest wcale taki prosty, jak mogłoby się wydawać. Wiem to z doświadczenia. Mój pierwszy opryskiwacz zakupiony na allegro,  w ciągu roku zepsuł sie 3 razy. Rozkleił sie na dnie przez co woda, zamiast dyszą, uciekała pod ciśnieniem - dnem . Fakt – miał rok gwarancji. Odsyłałam do do firmy 3 razy ! ponosząc przy tym koszty przesyłki i czekając na nowy tygodniami,  a w międzyczasie męcząc sie  z opryskiwaczem ręcznym. Przy tylu roślinach – horror. Stwierdziłam wtedy że tanie jest jednak drogie i najważniejsza jest jakość produktu.

 

Gdy trafił do mnie opryskiwacz Gardena, dosłownie zakochałam się w nim

 

IMG_3028

Nie dość że jest śliczny, to jest naprawdę bardzo, bardzo wygodny i funkcjonalny. No i przede wszystkim, bardzo dobrej jakości. Opryskiwaczem tym, nie tylko zraszam rośliny ale również podlewam mniejsze sadzonki ( ma fajną zakrzywioną dyszę i reulowany strumień wody )

Czym różni się od mojego wcześniejszego opryskiwacza ? Proszę bardzo :

( w momencie robienia tego zdjęcia, zauważyłam że dno ‘starego’ choć prawie nowego opryskiwacza którego ostatni raz reklamowałam ok. miesiąca temu, ponownie się rozkleja, wychodzi na to że jest to jeden wielki BUBEL – nie podam nazwy firmy, bo po prostu jest mi jej szkoda { chodź nad tym się jeszcze zastanowię  bo szkoda mi również Was, że moglibyście go – tak jak ja, kupić i co jest jednoznaczne – wyrzucić pieniądze w błoto }  )

IMG_3079

 

a tutaj dolna ‘konstrukcja’ Gardeny

 

IMG_3081

 

Druga sprawa -  otwór przez który wlewamy wodę:

 

niech któś będzie mądry i go wymyje w środku ( głębokość ok. 38 cm ) otwór jest bardzo mały

 

IMG_3086

 

tutaj, sprawa jest prosta

IMG_3085

 

Mogłabym wymienić jeszcze kilka innych, bardzo istotnych ‘szczegółów’: chociażby świetne stopki które ułatwiają pompowanie i stabilność…

 

IMG_3084

 

no i dla mnie ważna sprawa – pojemnik na wodę  jest całkowicie oddzielony od górnej części z dyszą, jest to wygodne przy napełnianiu ( w moim dotychczasowym opryskiwaczu dysza przytwierdzona jest do dolnej części, więc przy uzupełnianiu wody tachamy ze sobą cały osprzęt )

Poza tym, z tego co zauważyłam – Gardena wykonana jest z całkiem innego, solidniejszego materiału.

Jedyne co bym zmieniła  : mój opryskiwacz ma zbiornik 3 litrowy, kupcie sobie większy –  też Gardenę, ale ze zbiornikiem 5 litrowym, nie będzie trzeba tak często go napełniać ( ja napełniam 2 razy dziennie )

 

Poruszyłam ten temat, ponieważ dostaję od Was sporo maili z pytaniami o to jakiej firmy mam opryskiwacz  lub  jaki opryskiwacz mogę polecić gdyż zastanawiacie się nad zakupem. Mogę teraz z przyjemnością odpowiedzieć wszystkim hurtowo : mam opryskiwacz marki Gardena i polecam go Wam z czystym sumieniem.

 

*

 

Weekendujcie słonecznie !

Edyta