Kochani,
Niech Zmartwychwstały Chrystus
oświeca Wam drogi codziennego życia,
obdarza błogosławieństwem
i pomaga życie czynić szczęśliwym.
Cudownych, ciepłych Świąt ~
Edyta
Kochani,
Niech Zmartwychwstały Chrystus
oświeca Wam drogi codziennego życia,
obdarza błogosławieństwem
i pomaga życie czynić szczęśliwym.
Cudownych, ciepłych Świąt ~
Edyta
Kwiaty nie są zbyt duże, ale rekompensują to wspaniałym zapachem i ślicznym kolorkiem. Ma dosyć sporo szypułek z pąkami, więc szykuje się dłuuugie kwitnienie.
Hoya tomataensis
xoxo,
Edyta
Która z sióstr ładniejsza ?
Hoya heuschkeliana ‘Pink’ & Hoya heuschkeliana ‘Yellow’
Przedświątecznie pozdrawiam i uciekam do obowiązków,
xoxo
Edyta
O ile heuschkeliana yellow kwitnie mi nieustannie, heuschkeliana pink zakwitła po raz pierwszy.
Bardzo lubię te urocze drobiażdżki :-) , to naprawdę fajne, bezproblemowe hoje o przyjemnie pachnących kwiatach.
Hoya heuschkeliana ‘Pink’
***
Mój luby się śmieje że będziemy mieć w tym roku plantację pomidorów i papryki. Faktycznie wykiełkowały chyba wszystkie nasiona kilkunastu odmian i sadzonek zrobiło się bardzo dużo. Moja szklarnia foliowa na ciepłolubne warzywa hmmm... ma ograniczoną ilość miejsca.
Właśnie doliczyłam się 19 doniczek - w każdej inna, sprawdzona odmiana głównie pomidorów, papryki chyba mam 4 odmiany. W każdej doniczce jest po kilknaście sadzonek, a ja potrzebuję góra 2 - 3 więc jeżeli chcecie - dajcie znać, chętnie się podzielę.
***
W domu mi się troszkę zażółciło ( nawet paznokcie mam w żółtym, wiosennym kolorze )
PS. Widzicie co ja mam w oknach ? FIRANKI ! Obce mi słowo od dobrych kilku lat. Tak, tak zafirankowałam totalnie ostatnio, ogladając katalog dekoracji okiennych który wpadł mi zupełnie przypadkowo w ręce. I wiecie co ? W domu zrobiło się zupełnie inaczej, bardziej przytulnie - podoba mi się-------> dopóki mi się nie znudzi
Pozdrawiam Was ciepło i bardzo kolorowo no i do usłyszenia niebawem, ponieważ szykuje się cykl hojowych kwitnień.
Zakręcona wiosennie -
Edyta
Prawda że ładna z nich para ?
***
Jak ja uwielbiam wyroby ludzkich rąk ! Mam do takich przedmiotów ogromny szacunek i zajmują w moim domu szczególne miejsce. Produkty robione z sercem, miłością, od których bije mega pozytywna energia, to coraz większa rzadkość w dzisiejszych czasach, w czasach gdy wiekszość rzeczy produkowane jest na skalę masową przez maszyny, w czasach niestety : tandety i kiczu. Jakież było moje zdziwienie gdy trafiłam ostatnio przypadkowo do Tesco, w jednym z wiekszych miast, w którym są kasy samoobsługowe. Kasjerki - ludzie po prostu, zastąpione są przez komputery zwyczajnie. Być może dla wielu z Was to standard, ale dla mnie - kobity ze wsi, to nie do pomyślenia. Mimo iż miałam pół koszyka produktów - sorry, ale ja nie będę gadała z maszyną, nie podoba mi się to i nie będę robiła zakupów w takim sklepie. Do czego zmierzamy ja się pytam ? Czy zmierzamy do czasów gdzie człowiek nie będzie już nic wart ?
A wracając do tematu - oto stałam się szczęśliwą posiadaczką cudownego wianka, uplecionego własnoręcznie ( w 90 % z naturalnych produktów ) przez przezdolną babeczkę . Jestem zachwycona realnością tej kompozycji, kwiaty są tak autentyczne, że odwiedzający nas goście mają ochotę je powąchać Wianuszek zawisł na drzwiach z wiatrołapu do korytarza i stanowi zieloną zapowiedź tego co wewnątrz ....
Uciekam dalej sadzić tuje z którymi walczę dzielnie od kilku dni ( sama na siebie ukręciłam bat, kto mi kazał kupić ich aż tyle, no kto ? ) , a wieczorkiem poodpisuję na wszystkie zaległe emaile.
Do ‘niebawem’ moi mili i dziękuję że tu wpadacie,
cmook
Edyta
Ps. Jeżeli jesteście ciekawi co słychać u moich roślin ostrojowatych - zerkajcie na mojego drugiego bloga TUTAJ , oj dzieje się tam trochę, a to dopiero wstęp do tego co będzie się działo - niech no tylko zaczną kwitnąć achimenesy i kohlerie...
Zakwitła i zapachniła całą oranżerię. Mmmm.... kocham ten zapach.
Hoya parasitica ‘North Habli’
Weekendu cudnego,
Edyta