*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok.900 gatunków i odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

poniedziałek, 24 października 2011

Growbox

 

Wzorem Doug’a z Vermont Hoyas :

 

 

na miesiące jesienno – zimowe, przekształciłam oranżerię na growbox a właściwie na Growroom. Pomysł świetny – dużo lepsze warunki dla hoi, w miesiącach gdzie doskwiera im brak światła. Wszystko zrobiłam własnoręcznie … Misiek strasznie upierał się żeby mi pomóc i na początku nawet się zgodziłam, ale jego pobyt w oranżerii trwał krótko - a właściwie do momentu kiedy zrzucił mi dwie doniczki z hojami i połamał kilka pędów na innych. Na coś takiego nie mogę spokojnie patrzeć, o nie !

Tak więc wzięłam się do pracy. Szyby wyłożyłam wełną mineralną ( niestety nie mam w oranżerii szyb próżniowych ale najzwyklejsze, przy nich było by na prawdę chłodno - teraz już wiem na bank że będę tu miała klimat prosto z  Tajlandii :-) nawet zimą ) i ułożyłam kolejną warstwę z pianki aluminiowej. Jest to na prawdę świetna sprawa – aluminiowa powłoka odbija światło, w wyniku czego rośliny pobierają go do 90 %, zamiast wcześniejszych 5 % przy zwykłym doświetlaniu ( gdzie światło rozprasza się przez szyby również/głównie  na ogród ).

Na płytki podłogowe ułożyłam cieplutką wykładzinę dywanową.

Kolejna sprawa – oświetlenie.

Chciałam żeby było tanio. Tzn. świetlówki mogą być droższe – tanie ma być użytkowanie. Padło więc na energooszczędne. Zakupiłam jeden zestaw oświetleniowy SYLVANIA Grolux + Aquastar 54 W ( strumień świetlny 2800 lm , temperatura barwowa 10000 K ) i 3 żarówki energooszczędne Philips Tornado 32 W  ( która daje 150 W, strumień świetlny 2255 lm , temperatura barwowa 2700 K ).

Efekt ? Zobaczcie sami. Ja jestem zachwycona.

IMG_0228

IMG_0229 

IMG_0230

IMG_0231

IMG_0233

IMG_0234

IMG_0235

IMG_0236

IMG_0237

IMG_0238

IMG_0241

IMG_0244

IMG_0246

 IMG_0247

IMG_0248

IMG_0250

IMG_0261

IMG_0262

IMG_0265     

Póki co – połowa oranżerii zagospodarowana. W następną sobotę zajmę się drugą połową i wtedy pokażę pozostałe kąty.

 

***

Mam kolejnego zwierzaka. Wiem, wiem … tracę rozum na starość … Ale spójrzcie :

IMG_0133 

Przyplątała się bida, już jakiś czas temu. Ktoś wywalił na zimę !!! Dlaczego ???? Cóż  winne  zwierzę ? Musiał się długo błąkać bo był przeraźliwie głodny.

Tak więc do mojej gromadki ( dwa koty, dwa psy, mnóstwo ptaków ) dołączył Farcik. Przekochany kot. Ułożony, spokojny, wdzięczny - choć jeszcze  bardzo, bardzo wystraszony. Przypuszczam że tam gdzie był wcześniej lekko nie miał … Duży dom, duży ogród, znajdzie się miejsce jeszcze i dla niego … Tylko pracy też dużo przy takiej gromadzie.

IMG_0145

IMG_0138

Echhhh   życie …

 

Słonecznej pogody za oknem i w sercu

Edyta

piątek, 21 października 2011

Hoa surigaoensis ( sp. EG 00897 ) 3 miesiące później i wirtualna wizyta w Vermont

 

Tak wyglądała 29 czerwca 2011.

 

Tak wygląda dziś

IMG_0090

IMG_0089

 

IMG_0088

 

IMG_0092

IMG_0094

… nadal uważam że Bio-Bizz’y czynią cuda. Rośnie w compo storczykowym.

***

Ma ktoś ochotę na wirtualną wizytę u amerykańskiego hojarza ? Ja byłam i jestem pod ogromnym wrażeniem … Nawet zapożyczyłam pewien pomysł od Doug’a – ale o tym w najbliższym czasie …

 

 

Fajnego weekendu

Edyta

wtorek, 18 października 2011

Hoya pottsii 'Kuranda' IML 0039

 

Hoya pottsii ‘ Kuranda’ IML 0039

1 213

tak wyglądała w czerwcu 10r :

IMG_1474[1]

Dolne 2 liście, co widać na zdjęciu, mają przebarwienia/poparzenia słoneczne. To były początki uprawy w nieocieniowanej oranżerii – wiosenne słoneczko mocno juz wtedy grzało. Zupełnie mi to nie przeszkadza, roślinie w zdrowym rozwoju – również.

Kuranda to miasto w północnej Australii. Otoczone jest przez lasy deszczowe, klimat tropikalny charakteryzujący się stałymi wysokimi temperaturami — wszystkie 12 miesięcy ma temperaturę wyższą niż 18 °C. Daje nam to cenne wskazówki odnośnie uprawy …

***

Ps. Dziś będzie krótko … Chyba dopadła mnie jesienna chandra … Do tego śmierć Andzi przybiła mnie totalnie, od kilku dni nie mogę dojść do siebie.

***

Muszę się zregenerować. Medytacja ? Joga ? Sen ? Spacery ? Tona czekolady ? Co polecacie ?

Macie jakieś sposoby na jesienne smutki ?

Doraźnie zaaplikowałam sobie 3 nowe hoje, ale to chyba za mało …

 

Ściskam

Edyta

niedziela, 16 października 2011

Hoya magnifica

 

Hoya magnifica ( hoya sp. New Guinea )

Kupiona w Szwecji 4 miesiące temu jako cięta sadzonka. Teraz wygląda tak:

IMG_0005 

IMG_0006 

Liście ma ogromne , ponad 20 cm !!! Widać to doskonale na poniżej załączonym zdjęciu ( to po prawej stronie to moja dłoń … ;-)

IMG_0009

Uwielbiam tę hoję. Mam 2 odmiany hoi magnifica, akurat ta wielkolistna jest u mnie od niedawna. Rośnie baaaaaaaaaardzo, baaaaaaaaaardzo szybko.

Jej ojczyzną jest Papua Nowa Gwinea. Znaleziona została w górzystej prowincji Morobe – rośnie tam jako wyjątkowo ekspansywne pnącze i dorasta do kilkunastu metrów.

 

Magnifica z  łacińskiego znaczy wspaniała .

Jest wspaniała !  O jej wyjątkowości świadczą dodatkowo kwiaty … Uprawiana była zresztą od dawna w swojej ojczyźnie specjalnie na kwiat cięty. Kwiaty h. magnifica mają ok  5 – 9 cm !!! łatwo można sobie wyobrazić jak wygląda cały baldach, który ma zwykle ok 15 kwiatów i w dodatku utrzymuje się na roślinie do dwóch tygodni …

U mnie wypuściła już penducla kwiatowego  - 4 miesięczna sadzonka !!! aż trudno uwierzyć.

IMG_0083

Mam nadzieję że w przyszłości ujrzę kwiaty, które wyglądają TAK .

Ciepłolubna. Oprócz ciepła, kocha wysoką wilgotność powietrza i stale wilgotne podłoże. Łatwa.

 

***

Jako że jest to pierwsza chłodna jesień w mojej oranżerii a za nią nadejdzie zima – napawa mnie lękiem. Choć temperatury w ciągu dnia oscylują w przedziale 20 – 22 st.C , nocą, gdy kaloryfery wystygną potrafi ona spaść do 17 – 18. Zimą przykładamy do centralnego ogrzewania również na noc, więc temperatura będzie wyższa ale i tak nie wytrzymałam i wyjątkowo ciepłolubne odmiany wylądowały w sobotę na na parapecie w salonie.

Jestem zdecydowanie nadopiekuńcza ale co za tym idzie spokojniejsza o moje ciepłolubne odmiany …

IMG_0012

IMG_0021

IMG_0025

 

a w kuchni wraz z hojami królują ostrojowate które od wiosny kwitną …

IMG_0027

IMG_0031

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

tworzą razem fajny duet …

 

IMG_0042

 

Dobrego tygodnia -

Edyta

czwartek, 13 października 2011

13.X - Światowy dzień dawcy szpiku i Hoya sp. IML 1348

 

13 października obchodzone jest święto dawców szpiku kostnego i leczenia nowotworów krwi.

W tym dniu szczególnie mówi się o odważnych osobach, które oddały swój szpik by ratować osoby chore na białaczkę, czy inne choroby krwi.

Jestem w bazie dawców szpiku kostnego od ok 2 lat. To nic nie kosztuje. I wiem że gdybym któregoś dnia otrzymała informację że mam to szczęście i ktoś potrzebuje mojego szpiku, byłabym najszczęśliwszą osobą pod słońcem... Przysięgam. Nie wahałabym się ani minuty ...

Tutaj możesz zarejestrować się bezpłatnie : http://www.dkms.pl/index.php?id=1415

a przebiega ona tak :

• Wypełniasz formularz na stronie internetowej
• Otrzymasz bezpłatnie pocztą zestaw rejestracyjny (formularz i pałeczki)
• Wypełniasz formularz i pobierasz wymaz z wewnętrznej strony policzka
• Odsyłasz formularz wraz z pałeczkami do  fundacji

i tyle ...

Łatwe, bezbolesne, bardzo potrzebne ...

PS. Nie jestem jakąś tam fanatyczką, do Matki Teresy też mi daleko, nie myślcie też że ja ideał jestem, ale ... jeżeli choć jedna osoba zarejestruje się dzięki temu wpisowi to warto było go napisać ... Nigdy bowiem nie wiadomo w jakiej potrzebie znajdziemy się my, lub nasi bliscy, kiedyś tam… w przyszłości….. Z góry - dzięki.

IMG_9948

***

Hoya sp. IML 1348

nazywana inaczej hoją IPPS 7203 lub hoją sp. aff. vitellina IML 1348

Uwielbiam ją ! Kupiona ponad rok temu u Szwedki. Kołkowała długo jako jednoliścienna sadzonka. W tym roku postanowiła urosnąć …

IMG_9964

IMG_9970

IMG_9969

Liście ma bardzo sztywne i dosyć duże czego nie widać na powyższych zdjęciach więc pokazuję z linijką …. Przepiękne.

IMG_9976 

Kocha słońce i podwyższoną wilgotność powietrza.

 

Serdeczności  ślę wszystkim zaglądającym a Ciebie ściskam mocno, Ty Aniele Stróżu Mój ...

xoxo

Edyta

środa, 12 października 2011

Temperatury uprawy hoi


Dziś na szybciutko wpis do działu agrotechnika, ciekawostki. Poniższa lista opisuje ogólną tolerancję temperatur w uprawie hoi. Chociaż nie należy traktować tego  jako ewangelię, można wyciągnąć z takiej listy kilka przydatnych informacji.
C = Cool – ZIMNA
Najniższa temperatura ciągła 50 ° F ( ok. 10 ° C ) , Najwyższa temperatura ciągła 77 ° F ( 25 ° C )
H. bella
H.calycina
H. carnosa
H. compacta
H. engleriana
H. fungii
H. globulosa
H. cv. Iris Marie
H. kerrii
H. lacunosa
H. lanceolata
H. linearis
H. longifolia
H. motoskei
H. obovata
H. pauciflora
H. polyneura
H. pubicalyx
H. serpens
H. shepherdii
I = Intermediate – POŚREDNIA
Najniższa  temperatura ciągła  60 ° F ( ok 15° C), Najwyższa temperatura ciągła 95 ° F ( ok 35 ° C )
H. albiflora
H. aldrichii
H. anulata
H. archboldiana
H. arnottiana
H. australis
H. benquetensis
H. bhutanica
H. bicknellii
H. bilobata
H. blashernaezii
H. bordenii
H. brevialata
H. burtoniae
H. cagayenensis
H. callistophylla
H. calycina
H. camphorifolia
H. Caudata
H. cembra
H. chlorantha
H. chuniana
H. cinnamomifolia
H. citrina
H. clandestina
H. coriacea
H. curtisii
H. cystiantha
H. davidcummingii
H. deykei
H. dimorpha
H. Diptera
H. diversifolia
H. dischorensis
H. dolicosparte
H. eitapensis
H. erythrina
H. erythrostemma
H. excavata
H. finlaysonii
H. fischeriana
H. flavescens
H. flavida
H. graveolens
H. greenii
H. halophilla
H. hellwigiana
H. heuschkeliana
H. imperialis var rauschii
H. inconspicua
H. incrassata
H. incurvula
H. ischnopus
H. juannguoiana
H. kanyakumariana
H. kentiana
H. lamingtoniae
H. leucorhoda
H. limoniaca
H. litoralis
H. lobbi
H. loherii
H. macgillivrayi
H. macrophylla
H. magnifica
H. meliflua
H. meliflua ssp..Fraterna
H. merrillii
H. micrantha
H. monetteae
H. multiflora
H. nabawanensis
H. naumanii
H. nummularoides
H. obscura
H. odettaea
H. odorata
H. oreogena
H. pachyclada
H. padangensis
H. parasitica
H. parviflora
H. paziae
H. pentaphlebia
H. picta
H. polystachya
H. pottsii
H. purpureo-fusca
H. pusilla
H. retusa
H. revoluta
H. Rigida
H. rubida
H. samoensis
H. schneei
H. sipitangensis
H. subglabra
H. thomsoni
H. tsangii
H. vitellina
H. vitellinoides
H. vitiensis
H. wibergiae
W = Warm – CIEPŁA
Najniższa ciągła temperatura 70 ° F (ok 21° C) , najwyższa temperatura ciągła ponad 95 ° ( ponad 35 ° C ) przez dłuższy czas.
Wszystkie Eriostemma
H. anulata
H. australis
H. clemensiorum
H. collina
H. cominsii
H. cummingiana
H. dennisii
H. densifolia
H. hypolasia
H. lambii
H. latifolia
H. marginata
H. megalaster
H. mindorensis
H. mitrata
H. montana
H. pachyclada
H. patella
H. ruscifolia
H. siariae
H. subcalva
H. walliniana
H. waymaniae
***
Zimnooooooooo ... Przygotowani do zimy ? Świetlówki do doświetlania hoi naszykowane ?? Ja się szarpnęłam ostatnio na moje wymarzone, profesjonalne ... ale o tym w kolejnym poście.
Trzymajcie się ciepło i zdrowo
Edyta

piątek, 7 października 2011

Hoya sp. cf. clemensiorum Long Pa Sia Borneo

 

No piękna jest. Piękna i wielkolistna. Żylasta - tak jak lubię. Kupiłam od facebook’owej znajomej,  która już wie że jestem miłośniczką wielkich, żylastych … liści hoi. I dała mi cynk – że ma. I mam i ja, kolejną do kolekcji clemensiorumowatych.

O innych pisałam TUTAJ

Oto ona : Hoya sp. cf. clemensiorum Long Pa Sia prosto z Borneo.

1 319

1 320

1 322

Ukorzeniałam ją w keramzycie ( hydro)

1 324

i już wytworzyła stożek wzrostu który z dnia na dzień jest coraz większy

1 323 

***

Lubię P. Coelho . Pisałam już wcześniej więc pewnie wiecie. Przeczytałam wszystkie jego książki. Wczoraj obejrzałam film Weronika postanawia umrzeć.


Oglądaliście ? lub też czytaliście książkę

Coelho zwrócił uwagę, jak łatwo możemy nie zauważyć tego, co pozwala nam przeżyć każdy dzień życia, jakikolwiek by on był. Przykłada dużą wagę do wiary, miłości i przede wszystkim, do nadziei istnienia. Jest to również historia o pięknej, delikatnej, ale też zmysłowej miłości i obłędzie. Po przeczytaniu książki czy też obejrzeniu filmu, ma się wrażenie, że to właśnie chorzy psychicznie ludzie są normalni, bo to oni są sobą, bo to oni dostrzegają wartości, bo nie gonią za nie wiadomo czym, bo pamiętają o sobie i innych…

"- nie wyglądasz wcale na wariatkę - powiedziała - ale nią jestem ,choć mnie już ponoć wyleczono. Mój przypadek był prosty. Wystarczyło tylko podać mi dawkę pewnej substancji chemicznej .Mam nadzieję, że ta substancja uwolni mnie tylko od chronicznej depresji, bowiem NADAL PRAGNĘ BYĆ ZWARIOWANA I PRZEŻYĆ SWOJE ŻYCIE TAK JAK MNIE SIĘ PODOBA, A NIE TAK JAK SIĘ PODOBA INNYM ."


Cóż mogę jeszcze dodać ? Obejrzyjcie.

***

Będę kwitła … Mam z 30 pąków. Jak zakwitnę to będzie sesja :-)

1 318

 

dobrego, fajnego weekendu, to nic że z deszczem za pan brat …

Edyta

czwartek, 6 października 2011

Hoya gildingii i boska zapiekanka z brokułami


Hoya gildingii Kloppenburg

Nazwa tej hoi pochodzi od nazwiska  Edwarda Gildinga - znanego hodowcy hoi, podróżnika  i kreatora wielu krzyżówek z sekcji Eriostemma.
W środowisku naturalnym znaleziona po raz pierwszy na wyspie Borneo ( Malezja ) na zboczach góry Kinabalu 1400 – 1600 mnpm. gdzie podnóża góry porośnięte są wilgotnym lasem równikowym.
Uważana za gatunek trudny w uprawie, zdecydowanie nie dla początkujących. Choć dosyć łatwo się ukorzenia,  bardzo długo trzeba czekać na podjęcie wzrostu i pierwsze kwiaty. 
Pnącze, najlepiej rośnie na podporach.
Hoya zimnolubna.

***

To tyle wiadomości encyklopedycznych … A jak to jest u mnie ??
A u mnie jest najprościej na świecie. To nic że piszą że trudna, że wolno rośnie, że późno zakwita. Myślę że tyle będzie opinii ile ludzi uprawiających ten gatunek.
Przyjechała ze Szwecji jako nieukorzeniona, dwulistna, mała sadzonka - gdyż takie tylko kupuję. Resztę robię sama – tylko tak można nauczyć się danego gatunku, tylko tak mnie to ‘bawi’. Poznać, pobawić się, poobserwować jak rośnie, zmaścić coś i nauczyć sie na błędach - to również część tego hobby. Nie potrzebuję kupować dorosłych roślin, cykać im fotki, umieszczać na stronie/forum i dowartościowywać się w ten sposób. Nie o to chodzi.
Dzisiaj wygląda tak :

IMG_9816

Specjalnie sprawdzałam maile, kiedy to było. Było to w kwietniu tego roku, a kosztowała 20 euro. Moja sadzonka ma więc 5 miesięcy. I rośnie – nie za szybko ale rośnie, wypuściła nawet penducla kwiatowego – nie miałam za dużych nadziei – wiadomo !!! po tym co się naczytałam.
Aż tu nagle, z penducla zaczęły wychodzić pączusie …

IMG_9825

To jest największa, najpiękniejsza nagroda za trud włożony w wychowanie sadzonki od małego wypierdka. Czy to samo bym czuła gdybym kupiła kwitnącą juz sadzonkę ? Na pewno NIE !
To troszkę tak jak z dziećmi, kto je ma ten wie… jakie to szczęście i błogosławieństwo obserwować je od pierwszych chwil życia. Najpierw niepewnie i z trwogą – czy dam radę, później z coraz to większą pewnością i spokojem – działając intuicyjnie. Uczyć się ich, popełniając własne błędy, których nie uniknie żaden rodzic i zbierając własne nagrody, gdy dziecko staje się mega fajnym, wartościowym człowieczkiem. Dziękuję mojemu Bogu za to, że dane mi jest uczestniczyć w tym cudzie.

***

hmmmm.... a teraz coś pysznego
Boska zapiekanka z brokułami
Uwielbiam zapiekanki. Mój mężczyzna też. Odkąd nie palę ( od maja tego roku - udało się hurrrrrrra !!! ) zastąpiłam sobie jeden nałóg drugim. Dobrze zjeść lubiłam zawsze, ale teraz to już wyjątkowo kocham przyrządzać coś pysznego, nowego. Całe szczęście że mam świetną przemianę materii, do tego ciągłe życie w ruchu – to wszystko sprawia że zachowuję szczupłą sylwetkę.
Podane proporcje traktujcie orientacyjnie, ja lubię jak w zapiekance jest więcej brokułów - więc dodaję ich sporo.



Składniki
  • 450g mrożonych brokułów (paczka) lub świeżych ( lepsze :-)
  • 2 laski kiełbasy cienkiej -  dobrej !!!
  • 300g makaronu świderki/fale
  • ok. 200g startego, żółtego sera Gouda
sos
  • 2,5 szklanki mleka
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyzki masła
  • 2-3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • Brokuły gotujemy w osolonej wodzie al dente (nie mogą się rozgotować!). Gdy już będą gotowe, odcedzamy i przelewamy zimną wodą żeby nie straciły koloru. Kroimy w mniejsze kawałki.
  • W międzyczasie gotujemy makaron, również al dente. Po ugotowaniu przelewamy zimną wodą.
  • Kiełbasę  kroimy w średniej grubości, niedługie paseczki i wrzucamy na rozgrzaną patelnię. Smażymy aż mocno się zrumieni.
  • W niedużym rondelku roztapiamy masło, następnie dodajemy mąkę i mieszamy do uzyskania gładkiej masy. Wlewamy mleko mieszając, uważamy aby nie powstały grudki. Kiedy sos zgęstnieje, przelewamy go na patelnię z wcześniej podsmażoną kiełbasą. Wszystko dokładnie mieszamy na niedużym ogniu, przeciskamy czosnek oraz doprawiamy solą i pieprzem.
  • Nastawiamy piekarnik na 180°C. Do żaroodpornego naczynia wrzucamy makaron i brokuły, następnie dodajemy wcześniej przygotowany sos i wszystko razem dokładnie mieszamy (w trakcie pieczenia sos scali składniki). Wkładamy naczynie do piekarnika i zostawiamy na 15 minut. Po tym czasie wyciągamy zapiekankę, posypujemy ją startym serem i ponownie wkładamy do piekarnika na 10 minut (dzięki temu ser nie spiecze się na twardą skorupę)
Po upieczeniu zapiekanka powinna odczekać około 10 minut. Po tym czasie podawać i pałaszować ze smakiem
Smacznego !

( przepis pochodzi ze strony : http://www.wielkiezarcie.com/recipe54879.html )

 ***

Dzisiaj moje hoje miały sesję zdjęciową, ja przy okazji również …

IMG_9764

 
rosną jak szalone, nie przejmują się zupełnie że już jesień, że październik …


IMG_9801


IMG_9807


IMG_9810


IMG_9806


IMG_9813


są piękne…

jesiennie, kolorowo – pozdrawiam
Edyta