*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok.900 gatunków i odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

środa, 25 września 2013

Jesień. Jesienne piegi na hoi tomataensis. Jesienne zdjecia.

 

 

Raz staruszek, spacerując w lesie,
Ujrzał listek przywiędły i blady
I pomyślał: - Znowu idzie jesień,
Jesień idzie, nie ma na to rady!

I podreptał do chaty po dróżce,
I oznajmił, stanąwszy przed chatą,
Swojej żonie, tak samo staruszce:
- Jesień idzie, nie ma rady na to!

A staruszka zmartwiła się szczerze,
Zamachnęła rękami obiema:
- Musisz zacząć chodzić w pulowerze.
Jesień idzie, rady na to nie ma!

Może zrobić się chłodno już jutro
Lub pojutrze, a może za tydzień
Trzeba będzie wyjąć z kufra futro,
Nie ma rady. Jesień, jesień idzie!

A był sierpień. Pogoda prześliczna.
Wszystko w złocie trwało i w zieleni,
Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
O mającej nastąpić jesieni.

Ale cóż, oni żyli najdłużej.
Mieli swoje staruszkowie zasady
I wiedzieli, że prędzej czy później
Jesień przyjdzie. Nie ma na to rady.

“Jesień idzie”  Andrzej Waligórski

 

***

Hoja tomataensis dostała piegów. Ładnych, czerwonych, od jesiennego słońca.

Śmieszny zrobił sie z niej piegusek...

 

IMG_4282

IMG_4283

IMG_4284

 

Hoya tomataensis pochodzi z Tomata, na indonezjskiej wyspie Sulawesii. Niektórzy twierdzą że jest kapryśna i wolno rośnie. Musze przyznać że miałam o niej takie samo zdanie, aż do tej wiosny, kiedy to ścięłam 2 sadzonki i posadziłam w czipsach kokosowych. Metodą prób i błędów, znalazłam złoty środek. Efekt powyżej. Roślina ma ok 5 miesięcy a drabinka ma ok. 80 cm wysokości. To bardzo cenna wskazówka dotycząca uprawy tego gatunku. Hoja ta uwielbia przypuszczalne, szybko wysychające podłoże. Korzenie są tak delikatne i skłonne do gnicia w standardowych podłożach, że czipsy kokosowe są dla niej wybawieniem. Tak samo należy traktowac hoję paulshirleyi ( krewniaczkę tomataensis ) która dopiero w tym roku sporo u mnie podrosła, przesadzona właśnie do czipsów.

 

IMG_4279

 

a tutaj porównanie :  Hoya paulshirleyi

IMG_4217

 

***

 

U mnie również jesiennie i niestety grypowo. Rozłożyła nas na łopatki na całego, tylko Jakub trzyma się dzielnie i nie daje chorobie ( odpukać :-)

 

Ale na kolorowe, jesienne zdjęcia moich perełek, zawsze mam ochotę :

IMG_3665

IMG_3669

IMG_3457

IMG_3981

IMG_3993

IMG_4263

IMG_4262

IMG_4273

IMG_4267

IMG_4276

IMG_4304

IMG_4286

IMG_4307

IMG_4309

IMG_4315

IMG_4317

IMG_4318

IMG_4320

IMG_4326

IMG_4331

IMG_4332

IMG_4337

IMG_4341

IMG_4353

IMG_4334

IMG_4346

IMG_4342

 

oraz na rydze, które dostarcza mi w czasie choroby babunia, bo wie że je po prostu uwielbiam...

 

IMG_4153

 

 

Trzymajcie się zdrowo i do miłego,

Edyta

środa, 18 września 2013

Nowy gatunek Hoya ???

 

Przyjechała do mnie prosto z Malezji, z Sarawak. Liście są nieprawdopodobnie duże i pięknie unerwione.

Nigdy wcześniej nie widziałam tak spektakularnej rośliny !

 

IMG_3689

IMG_3687

IMG_3676

IMG_3675

 

 

***

Nie, to nie są moje imieninowe prezenty - a szkoda Gorąco

To kolorowe, hojowe przesyłki dla Was.

 

IMG_3976

Czyż nie przyjemniej otrzymać taką paczkę ???

 

*

Zakwitł Achimenes ‘Vanilla Ice Cream’

IMG_3988

IMG_4145

 

i moja kohleria z nasion,

pasowałoby ją jakoś nazwać, nie ? bo zakwitła inaczej niż matecznik...

 

IMG_4147

 

Czy u Wa też tak smętnie i deszczowo ? Gdzie to babie lato ? W oranżerii zimno, musiałam uruchomić centralne ogrzewanie... Jedyny plus - są grzyby i ja z tego dobrodziejstwa korzystam codziennie Zaraz wracam

Uściski,

Edyta

 

wtorek, 10 września 2013

Hoya aff. finlaysonii

 

Bardzo tajemnicza hoja o pięknych, dużych liściach, przypominających nieco liście hoi sp. ‘Chicken Farm’ . Nie jest to jednak ‘Chicken Farm’ - kwiaty ma zupełnie inne. Zastanawia mnie jeden fakt - nie dość że liście są zupełnie niepodobne do hoi finlaysonii, to kwaty też się trochę różnią, a przede wszystkim - nie pachną !!! Nie wiecie przypadkiem co to za jedna ? bo nazwa aff. finlaysonii niewiele mówi, a właściwie nie mówi nic, oprócz tego że podobna do finlaysonii - co według mnie jest sprawą dyskusyjną...

 

Hoya aff. finlaysonii

IMG_3959

IMG_3964

IMG_3962

IMG_3964

tak wyglądaja liście :

IMG_3970

IMG_3973

IMG_3966

IMG_3968

 

serdeczności ślę

Edyta

piątek, 6 września 2013

Hoya finlaysonii

 

IMG_3866

IMG_3865

IMG_3870

IMG_3878

IMG_3890

IMG_3869

 

To że kwiatki utrzymują się na roślinie tylko JEDEN DZIEŃ jest mega niesprawiedliwe - tak lubię ich korzenny zapach ...

Chwilo trwaj !

 

pachnące pozdrowienia,

Edyta

 

czwartek, 5 września 2013

Hoya Mathilde splash i zasady pisowni wyrazu 'Hoja’



Ma 5 miesięcy. Ciekawa byłam czy zachowa srebrzystość liści, czy nie zgubi jej po drodze... Wiadomo jak to bywa ze ‘splaszami’ ;-) Wydaje mi się jednak, że cecha ta u tej hoi jest dosyć stabilna. Akurat ta – rośnie u mnie w hydro, mam jeszcze jedną - w podłożu.

 IMG_3832

IMG_3833

IMG_3835

IMG_3837



***


Zasady pisowni wyrazu HOJA / HOYA


1.  Wyraz  Hoya  lub Hoja ( po polsku ) jako nazwę rodzaju - zawsze piszemy z dużej litery. Nazwę gatunku zawsze z małej litery.

np. Hoya imperialis
( nazwa rodzaju z dużej litery + nazwa gatunku z małej litery )
Możemy napisać wyraz ‘Hoja’ z małej litery, gdy piszemy go w kontekscie zdania, bez nazwy gatunkowej np. Moja hoja właśnie zakwitła.

2. Niedopuszczalne jest odmienianie łacińskiego lub innego obcojęzycznego słowa przez polskie przypadki. To najczęstszy błąd.

Nigdy nie piszemy : 
Mam 2 hoye, ale wkrótce będę miał 5 hoy.
Moje hoye.
O mojej hoyi.
O moich hoyach.
Hoyowy parapet.
W tych zdaniach wyraz hoya jest wyrazem obcojęzycznym, nie można dodawać do niego polską końcówkę, stosując przy tym obcą pisownię.

Piszemy :
Mam 2 hoje, ale wkrótce będę miał 5 hoi.
Moje hoje.
O mojej hoi.
O moich hojach.
Hojowy parapet.

3. Odmiana przez przypadki wyrazu Hoja :

mianownik : kto, co? hoja, hoje
dopełniacz : kogo, czego ? hoi, hoi 
celownik: komu, czemu ? hoi, hojom 
biernik: kogo, co ? hoję, hoje
narzędnik: kim, czym ? z hoją, z hojami 
miejscownik: o kim, o czym? o hoi, o hojach 
wołacz: o hojo ! o hoje !

4. Nie istnieje wyraz hoji, hoyi !

5. Jeżeli nie znamy dobrze języka angielskiego – nie używajmy go  w ogóle !

Zdecydowanie lepiej napisac po polsku Moje piękne hoje, niż “po angielsku” z błędem My beautiful hoye.
W języku angielskim, wyraz ‘hoya’ w liczbie mnogiej to ‘hoyas’ (dodajemy, do rzeczownika w liczbie pojedyńczej, końcówkę –s, lub – es {w niektórych przypadkach, ale to dłuższy temat}  czyli : hoya – hoyas) , więc prawidłowa pisownia to : My beautiful hoyas

5.  Nazwy łacińskie powinny być pisane czcionką o nazwie italic, zwaną też kursywą - czyli prosto mówiąc – pismem pochylonym.
np. Hoya imperialis


*

Dodam od siebie, że człowiek uczy się całe życie i to nie wstyd popłniać błędy powstałe z niewiedzy… Dobrze jest natomiast poznawać, uczyć się, rozwijać się i te błędy eliminować.  Staram się uczyć na własnych błędach, wyciągać wnioski z podjętych decyzji, obranych dróg – czasem ta nauka jest bolesna, ale chyba o to właśnie chodzi – tylko wtedy jest skuteczna i ma jakikolwiek sens.

*

Słońca na wrześniowe dni, Wam i Sobie, oraz Naszym hojom życzę Puszczam oczko

Edyta

PS> Co powiecie na taki sposób spalania kalorii ?




środa, 4 września 2013

Hoya merrillii ‘Red’

 

To chyba najpiękniejsza odmiana hoi merrillii. Liście duże, nieregularne, chętnie wybarwiające się na słonecznym stanowisku. Rośnie w podłożu mojej produkcji.

 

IMG_2727

IMG_2728

IMG_2729

IMG_2733

 

Tak wybarwiały się jej liście na słonecznym, południowym parapecie   ( w tej chwili rośnie w oranżerii )

IMG_4065_thumb%25255B9%25255D[1]

 

wrześniowo pozdrawiam

Edyta

niedziela, 1 września 2013

Z cyklu: Nowości 2013 – Hoya lockii



Hoya lockii to nowy gatunek wyodrębniony w 2012 roku. Nazwana jest na cześć wietnamskiego botanika – Prof. Phan Ke Loc. Znaleziono ją w Wietnamie, na dużym, starym drzewie w dziewiczym lesie zimozielonym, na wysokości ok. 1000 m n.p.m.  Hoja ta, jest tam bardzo rzadko spotykana ( znaleziono na bardzo ograniczonym obszarze, mniej niż 50 dorosłych roślin, dlatego powinna być traktowana jako krytycznie zagrożony gatunek ) Rośnie w strefie słonecznej, wysoko na drzewach : 10 – 20 metrów nad ziemią ( to cenna informacja, jakie warunki powinniśmy zapewnić jej w niewoli   :-)
Pełen rozkiwt w warunkach naturalnych przypada na maj. Kwiaty w nocy mocno pachną czekoladą.


*

Świeżynka. Dotarła do mnie w lipcu ( dwulistna sadzonka ), niemal natychmiast zaaklimatyzowała się i rozpoczęła wzrost…


Hoya lockii


IMG_3646

IMG_3648


Wypuściła naraz 4 pędy i rosną już 2 kolejne. Szok. Ja rozumiem że ona z dobrego domu i dobrych rąk – ale czegoś takiego jeszcze nie widziałam. W dodatku pędy wychodzą… z korzeni Szeroki uśmiech
Cuda, słowo daję.


IMG_3450


Jeżeli chodzi o urodę liści – fajne, ale szału nie ma, za to kwiaty mmmmmmm….. spójrzcie TUTAJ
Tak rośnie w naturze :  TUTAJ
Tutaj można o niej poczytać i obejrzeć piękne zdjęcia.

*

Czy Wam też smutno, że wakacje dobiegły już końca ?
serdeczności ślę
Edyta