*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok.900 gatunków i odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

wtorek, 23 października 2018

Z cyklu NOWOŚCI 2018 : Hoya sp. from East Celebes/Sulawesi Selatan




We wschodniej części wyspy Celebes ( Sulawesi ), została znaleziona TYLKO ta jedna roślina, przez TYLKO jedną osobę... 

Oszalałam na jej punkcie, gdy tylko zobaczyłam te zdjęcia :






Przyjechała do mnie latem prosto z Borneo ( Indonezja ) dzięki życzliwości mojego przyjaciela. Mogę szczerze powiedzieć, że chyba jeszcze nigdy nie byłam tak zachwycona nowymi hojami, wszystkie są po prostu niesamowite... ( sukcesywnie będę pokazywała kolejne moje perełki )

Tak wyglądają jej kwiaty  ( zwróćcie uwagę na wielkość pojedynczych kwiatów i niesamowity wygląd korony, jest jakby 'podwójna' - pierwsza jest różowa, a na niej biała )




Uwaga ! Powyższe zdjęcia nie są mojego autorstwa i mają charakter tylko podglądowy - zabrania się ich kopiowania i udostępniania z tej strony.




A to już moja sadzonka :



Hoya sp. from East Celebes/Sulawesi Selatan














Jest niesamowita, prawda ?




xoxo


czwartek, 18 października 2018

Hoya affinis . Śpieszmy się kochać ludzi...




To kwitnienie to chyba na pociechę...


Nie pokażę rośliny w całości, nie dam rady w tej chwili odplątać jej pędów, które rozpełzły się na cztery świata strony mojej oranżerii. Jest duża. Na pewno ma kilka metrów długości, cztery ? może pięć ? a może nawet więcej...


Kwiaty są większe niż przypuszczałam, widać to bardzo fajnie na zdjęciu poniżej, gdzie jeden kwiat Hoi affinis jest większy niż cały kwiatostan Hoi davidcummingii. Nie pachną, ale widok jest tak spektakularny że wcale nie muszą, bym była nimi totalnie zauroczona. Kwitnienie mogło być jeszcze piękniejsze, ponieważ pąków kwiatowych było siedem. Niestety przez wydarzenia z ostatnich dni, zaniedbałam nieco wizyty w oranżerii i przesuszyłam swoje hojeczki, przez co większość pąków po prostu odpadło. Cieszę się jednak z tego co jest, z tego co zostało...


Jeśli ktoś Wam powie że hoje z sekcji eriostemma ( lauterbachii, ciliata, coronaria, gigas, madulidii, sussuela, guppyi, obtusifolioides, Ruthie itd ) nie zakwitną w Polsce, nie wierzcie ! Oczywiście że zakwitną, muszą tylko osiągnąć odpowiednią wielkość, a wtedy jedyne czego będą potrzebowały do zawiązania kwiatów to światło i ciepło.



Hoya affinis





















Aby pokazać wielkość kwiatów hoi affinis, zerknijcie na zdjęcie porównawcze z hoją davidcummingii - robią wrażenie prawda ?








***




Miał być post o nowościach, ale uwierzcie mi - nie mam głowy na ten moment. W wyniku ciężkiej choroby zmarł mój teść, człowiek bardzo mi bliski, dobry, prostolinijny i skromny. Nie powiem że przegrał z rakiem, bo walka ta nie była równa. Pozostał smutek i pustka. Potrzebuję trochę czasu żeby móc wrócić do normalnego funkcjonowania.



" Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą 
zostaną po nich buty i telefon głuchy 
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze 
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje 
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna 
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy 
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna 
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście 
przychodzi jednocześnie jak patos i humor 
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej 
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu 
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon 
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy 
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć 
kochamy wciąż za mało i 
stale za późno (...) "

                                               ks. Jan Twardowski




Wybaczcie że nie będzie jutro nowego bazarku. Nie dam rady. Jutro ostatnie pożegnanie taty.
Stary bazarek jest wciąż aktualny, a kolejny będzie już normalnie 26 października.



Po niedzieli postaram się zamieścić nowe posty o hojowych nowościach.




pozdrawiam Was ciepło













sobota, 6 października 2018

Z cyklu nowości 2018 : Hoya fauziana i Hoya fauziana ssp. angulata




Hoya fauziana przyjechała do mnie latem prosto z Borneo ( Indonezja ) W tym miejscu chciałabym podziękować raz jeszcze osobie która zrobiła wszystko co w jej mocy, załatwiła wszystkie formalności, aby tą piękną roślinę dostarczyć mi w całości :-) Dziękuję z całego serca.

Liście ma naprawdę duże i bardzo ciekawe : i wizualnie i w dotyku. Są to jeszcze liście indonezyjskie, nie mogę się doczekać aż zacznie u mnie rosnąć i zobaczę pierwsze, polskie liście.
Czy jest to faktycznie prawdziwa Hoya fauziana ( fauziana ssp. fauziana ), czy jest to inna forma stanowiskowa hoi fauziana ssp. angulata ( sprzedawanej jako aff. fauziana ) okaże się jak zakwitną u mnie obie i będę mogła porównać kwiaty - ale do tego jeszcze daleka droga. Póki co cieszę się tą wyjątkową rośliną.

Hoya fauziana została nazwana na cześć Fauziah Bosuang - żony Dr. Steven'a Bosuang i siostry Linus'a Gokusing, którzy wspólnie założyli ważną kolekcję gatunków Borneo w parku Kipandi, która zawiera wiele nowych gatunków.




Hoya fauziana










***



Hoya fauziana ssp. angulata ( Rodda, A.L.Lamb, Gokusing & S.Rahayu ) to nowy podgatunek Hoi fauziana występujący na Borneo i Sumatrze, opublikowany dosłownie kilka dni temu : 26 września 2018 r. w magazynie Blumea ( 63, 2018: 144 –146 ) Spotkałam ją w sprzedaży jako Hoya aff. fauziana. 


TUTAJ znajduje się pełen tekst publikacji, można doczytać więcej.


Tak kwitnie :
fot. Blumea 63, 2018: Photo by Steven Bosuang



Hoya fauziana ssp. angulata kwiaty ma bardzo podobne do Hoya fauziana ale liście zdecydowanie się różnią. Kupiłam ją w Polsce jeszcze jako Hoya aff. fauziana.









a tutaj porównanie obu :






Pozdrawiam Wam ciepło i do następnego wpisu - a w nim : kolejny nowy gatunek, jaki udało mi się zdobyć tego lata ♡ a którego nie widziałam jeszcze w polskich kolekcjach, ani nawet w europejskich...


serdeczności

 









piątek, 5 października 2018

Pierwsze kwitnienie Hoya nabawanensis


Dla uwielbiających wszelakie hoje lacunosa, lecz nie znoszących zapachu ich kwiatów ( tak, tak, wiem że są takie osoby , choć może trudno w to uwierzyć )  - Hoya nabawanensis będzie ideałem.
Zakwita już w młodości ( co widać na załączonych poniżej zdjęciach ) , nie sprawia zupełnie żadnych problemów uprawowych, liście ma 'prawie lacunosowe' , kwiaty też niemal identycznie wizualnie, tyle że bezzapachowe i mocniej muśnięte różem...

Świetna jest ! 



Hoya nabawanensis



















serdeczności { jesiennie już } ślę ~