środa, 15 sierpnia 2012
Hoya lacunosa IML 1039 from Bogor Java
wtorek, 14 sierpnia 2012
Hoya callistophylla Sabah IML 1762
Pokazywałam ją TUTAJ ok. czterech miesięcy temu … Właśnie rozpoczynała wzrost i wyglądała tak :
Wpadła mi dzisiaj w ręce przy porządkach w oranżerii i samej mi trudno uwierzyć że minęło zaledwie cztery i pół miesiąca, a ona już taka duża …
Dzisiaj wygląda tak :
Uwielbiam to czarne, wypukłe unerwienie. Liście ma bardzo duże, dochodzące do 15 cm !
serdecznie pozdrawiam i uciekam do dalszej pracy
Edyta
niedziela, 12 sierpnia 2012
Zaczerwieniona, zawstydzona hoya sp. Sabah ( luboszówka )
Uwielbiam tą hoję. To ponoć jakiś klon scortechinii.
***
Moje ukochane dzieci wyjechały na kolejny, wakacyjny odpoczynek … Takim to fajnie !
W międzyczasie, nadgorliwa mamusia – czyli ja, zamiast cieszyć się błogim spokojem i odpoczywać, co robi ? Pominąwszy to, że musi chodzić do pracy, to po pracy remontuje tym łobuzom pokoje.
Żeby mieli niespodziankę – jak wrócą.
♥
***
Zakwitła kohleria o liściach variegata ‘Texas Rainbow’
oraz ‘Jenny’
Hoja filiformis zabiera się za kolejne kwitnienie :
kolejnym kwitnieniem straszy również hoja flagellata i jednocześnie rośnie jej torebka nasienna
Z tej torebki jestem niesłychanie dumna. Nie mam pojęcia jak nastąpiło zapylenie. W ciągu wyjątkowo słonecznego, gorącego dnia, drzwi od oranżerii zostawiam otwarte – wlatują wtedy do wewnątrz pszczoły - z pewnością skuszone lacunosowym zapachem, który w oranżerii jest bardzo intensywny. Jestem bardzo ciekawa czy to samozapylenie ( wtedy pyłek kwiatowy pochodziłby z tego samego kwiatu ) czy zapylenie krzyżowe ( gdy pyłek pochodzi z kwiatu innej rośliny, tego samego gatunku) – bo w międzyczasie kwitły też inne hoje …
Trzymajcie kciuki. Jak torebka nasienna dojrzeje, zbiorę nasiona ( jak w przypadku hoi Rosita 1 TUTAJ – i to też było w sierpniu ) ale tym razem postaram się mocno aby wyrosły maluszki, będę na nie chuchać i dmuchać bo hoję flagellatę na prawdę uwielbiam.
uściski serdeczne dla wszystkich
Edyta
niedziela, 5 sierpnia 2012
A Wam jak mija lato ?
U mnie bardzo pracowicie. W domu remont ( jak co roku, gdy pora roku sprzyja, czasami mam wrażenie że remont trwa cały czas… ), przeróbki, renowacje, te malutkie i ogromne zmiany. Lubię zmiany. Wnoszą powiew świeżości. Przede mną jeszcze mnóstwo pracy, pracy i pracy … Mnóstwo pomysłów do zrealizowania. Na poddaszu dzieje się, oj dzieje … Na dole - za chwilę powinna zniknąć ściana, która oddziela kuchnię od salonu.I to nic że aby podtrzymać strop będzie trzeba wstawić w to miejsce gruby drewniany pal – fantastycznie ! kocham drewno … Drewno, kamień, starocie. Póki co, zmieniłam wystrój kuchennego okna. Jest tak :
Obok okna zawisły ususzone lawendowe bukiety z mojego ogrodu. Powietrze wpadające przez okno, wnosi do kuchni piękny, naturalny, lawendowy zapach. Powyżej : kwitnący achimenes w doskonałej komitywie z hoją sp. Sulawesii, która podarowuje mi kwiaty przez okrągły rok. Lacunosę ‘Ruby Sue’ zamknęłam w klatce :-), może się zmobilizuje i zacznie szybciej rosnąć …
Nad szafką na klucze, na pêle-mêle które zrobiłam baaaardzo dawno, a jak – pokazywałam TUTAJ, zawisły moje kolczyki z kryształkami i cyrkoniami. Fajnie odbijają światło, którego refleksy tańczą na ścianach.
Na kuchennych półkach też zrobiłam małe przemeblowanko …
a Yerba Mate które szczerze uwielbiamy dostała nową szafeczkę …
Jedną tykwę dziennie słabszego naparu, piją nawet moje pociechy. Choć zdania na temat stosowania u dzieci są podzielone, ufając matczynej intuicji – pozwalam. Wg. mnie - plusy przeważają minusy.
***
Oranżeria przekształca się w coraz to większy BUSZ. Im więcej tnę – tym szybciej rosną !
Do kwitnienia ( między innymi; co innego niespodzianka którą, jak się uda – pokażę ) zabiera się z wielką pompą lacunosa ‘Snow Caps’
***
Hoya flagellata przekwitła, ale zostało na penduclu kwiatowym to ‘COŚ’ , to coś - dzielnie się trzyma i nawet … rośnie :-)
I tutaj, pytam się Was ja !
Co to jest ?
Czyżby coś zapyliło moją flagellatę i rośnie torebka nasienna ? czy to może nowy pęd kwiatowy który rośnie na starym ? Pierwszy raz cos takiego widzę.
Sierpniowe uściski -
Edyta
