*

Na imię mam Edyta i od lat hobbystycznie uprawiam rośliny.
Hoje to moja wielka roślinna miłość! Ściągam je skąd się da ... Z najdalszych zakątków Europy i świata.
Poszukuję wciąż nowych gatunków i odmian tych wspaniałych roślin. Podziwiam kwitnienia, zakochuję się w liściach.To jak narkotyk ...
Moja kolekcja, licząca ok.900 gatunków i odmian hoi, stale się powiększa, a mój dom coraz bardziej przypomina las deszczowy.
Zapraszam do odwiedzin.


*

środa, 8 czerwca 2016

Hoya hellwigiana



Zaczyna się. 
W ubiegłym roku kwitła pod koniec maja. I w tym mnie nie zawiodła...
Przeurocze pachnidełko :


Hoya hellwigiana












Słońca ! - za oknem i w sercach ~




czwartek, 2 czerwca 2016

Pachnąco


Uwielbiam zapachy. 
Mam bzika na punkcie zniewalających perfum ( niezmienie najulubieńsze to Emporio She - na co dzień, a Shalimar - na szczególne okazje ), zapachu czystego domu, świeżych ubrań, obrusu na stole... Zapachu kawy o poranku, pieczonego chleba i ciasta.
Wyczuję wszystko, wszędzie i zawsze :-)
W moim korytarzu od dawna już pachnie AirWickiem - magnolia i kwiat wiśni. Tym co to sam psika co kilka minut i raz na miesiąc tylko wkład i baterie trzeba wymienić. Jakoś tak mi przypasował najbardziej, choć przetestowałam wiele, wiele innych. Czują to wszyscy, a najbardziej moja listonoszka jak się okazało :-) Tak się czaiła, tak się wstydziła, aż w końcu zapytała, czym to tak zawsze ładnie pachnie :-)
O jak mi miło było :-) 
A dziś moja listonoszka kochana stwierdziła, że mam chyba nowy zapach i chyba najpiękniejszy ze wszystkich i czy może spytać jak się tym razem nazywa.
A owszem, proszę bardzo : Hoja acuta :-) co to w korytarzu się rozpanoszyła, bo w sypialni jej zapachu wytrzymać się już nie da. 

Słowo daję, zapachniła cały, dwupiętrowy hol. 
Taka gwiazda.


Hoya sp. Thailand = Hoya acuta/parasitica











A tutaj dodatkowe acuty, z pachnącego acutowego domu :


Hoya sp. Burmar & Hoya sp. Thailand RM412b





Hoya sp. Burmar & Hoya sp. Thailand RM412b




A na dowód że mam taaaaakiego nosa do zapachów, proszę bardzo  :
;-)






xoxo




PS. Upiekłam dziś drożdżówki z truskawkami, wypróbujcie koniecznie bo są pyyyyszne. Takie piękne, rumiane mi wyszły :




550 g mąki pszennej
15 g drożdży suchych lub 30 g drożdży świeżych
30 - 45 g roztopionego masła
250 ml mleka
1 jajko
2 żółtka
3 łyżki cukru
pół łyżeczki soli
Dodatkowo:
1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania


Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać resztę składników i wyrobić, pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (zajmie to około 1,5 godziny).
Gdy ciasto podwoi objętość jeszcze raz krótko wyrobić, podzielić na równe części (około 60 g na każdą bułeczkę), formować bułeczki - spłaszczać, nakładać nadzienie i dokładnie zlepiać. 
Bułeczki układać na blaszce wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia. Przykryć ręczniczkiem kuchennym, odstawić na 20 - 30 minut do ponownego wyrośnięcia (lub dłużej - powinny podwoić objętość). Przed pieczeniem posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem, posypać kruszonką.
Piec w temperaturze 190ºC przez około 20 - 25 minut. Wyjąć, wystudzić na kratce.
Kruszonka:
120 g mąki pszennej
4 czubate łyżki cukru
60 g masła, miękkiego lub roztopionego
Wszystkie składniki umieścić w naczyniu i wyrobić między palcami w celu otrzymania kruszonki.

Metoda dla maszynistów:
Wszystkie składniki umieścić w maszynie do pieczenia według kolejności: płynne, sypkie, na końcu suche drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough'. Po tym czasie  ciasto wyjąć, uformować bułeczki i dalej postępować według powyższego przepisu.
Smacznego :-).
* przepis pochodzi ze strony www.mojewypieki.com




piątek, 27 maja 2016

Hoya sp. Thailand RM 412b


Ładna jest. Takie pachnidełko.
I liście ciekawe ma... Podobne są nieco unerwieniem do H. elliptica, ale twarde i sztywne jak to u parasitik :-)


Hoya sp. Thailand RM 412b









Cudnego weekendu ~





czwartek, 26 maja 2016

Hoya sp. Kota Kinabalu - bloooommmmmmm


Zrozumieć jej nie mogę. Raz kwitnie na pomarańczowo, innym razem na żółto. 
Jak jej się podoba - tak zakwita. No proszę, jaka indywidualistka.



Hoya sp. Kota Kinabalu







a oto poprzednie kwitnienie :

IMG_5700

IMG_5691




***

W ogrodzie zrobiło się bajecznie kolorowo. To za sprawą rododendronów - które skradły część mego ogrodowego serca. 
























serdeczności kwitnące ślę  i do usłyszenia/przeczytania jutro ~