sobota, 17 września 2011
Kwitnąca Hoya memoria
niedziela, 11 września 2011
Hoya vitellinoides
Znaleziona w naturalnym środowisku na wapiennym gruncie indonezyjskich wysp Borneo i Jawa.Spotykana również w Australii, Malezji …
Celowo wytłuściłam słowo wapiennych, to cenna wskazówka dotycząca uprawy… Można do podłoża dosypać garść tłuczonych muszelek.
Kocha wysoką wilgotność powietrza. Rośnie wtedy bardzo szybko stając się ogromną, ekspansywną, piękną rośliną.
Zalecałabym dla tej hoi stanowisko półcieniste. Liście wtedy ładniej się wybarwiają. W słońcu bledną, nerwy na liściu stają się mniej widoczne.
wtorek, 6 września 2011
Hoya sp. Lata Iskandar A – pół roku później.
Przyjechała w marcu tego roku ze Stanów. Droga, ( nieukorzeniona dwulistna sadzonka 30$ + przesyłka 30 $ ) ale nas, hojomaniaków to nie zraża prawda ? No cóż, choroba nie wybiera :-) a hojowe marzenia warte są tyle, ile jesteśmy w stanie za nie zapłacić. Radość z nowego wyśnionego ziela – bezcenna. O tak, długo była moim marzeniem…
Przyjechała taka :


teraz wygląda tak : ( jeszcze jedno jej dziecię siedzi w hydro, a drugie z czterema liśćmi poszło w Polskę )
Szybko sie ukorzenia, długo się aklimatyzuje. Kołkuje wtedy w stanie niezmienionym przez jakiś czas. Wyczułam ją już, poznałam, przez te pół roku. Zgodnie z zasadą że sprzedaję sadzonki z moich roślin matecznych co najmniej półrocznych ( większość moich mateczników pochodzi ze Stanów bądź z Tajlandii, nie ma szans sprzedać sadzonki wcześniej, wszyscy wiemy w jakim stanie przychodzą rośliny przystosowane do tajlandzkiego klimatu ! muszą urosnąć, tutaj w Polsce ! dopiero jadą do Was ) – pierwsza sadzonka tej hoi poszła w bardzo dobre ręce.
Mam sposób aby rosła szybko i zaskakiwała coraz to większymi liśćmi. Nie będę tutaj opisywała tych zabiegów, bo i tak każdy ma inne warunki uprawowe. Straszyła nawet że zakwitnie, ale póki co namyśla się …
Nie podoba mi się jej uprawa w hydro. Próbowałam. Rośnie nawet fajnie, ale liście są takie wydelikacone, mdłe, cienkie i mniejsze aniżeli uprawiane w podłożu ( u mnie zawsze i niezmiennie jak podłoże to compo storczykowe ). No cóż, nie wszystkie rośliny nadają się do hydro, sprawdzić to musimy niestety sami, metodą prób i błędów.
Co mogę jeszcze o niej powiedzieć ?
To królowa, nooooo może księżniczka w mojej oranżerii. Tak samo traktowana, jak na królewską mość przystało. Pilnuję aby podłoże nie przeschło, aby nie było za mokre. Dbam o właściwą wilgotność wokół rośliny. Cieniuję. Karmię najlepszym nawozem. Wietrzę na potęgę ! i Wam również zalecam. Wietrzcie mieszkania, domy !!! . Zaduch, brak świeżego powietrza spowalnia wzrost u roślin ! Wiosna, lato, zima – nie ważne, zimą też, codziennie.
Bardzo mi się podoba, jak się wybarwia u Antoniego w USA ale na to mam czas – u mnie wybarwi się tak zimą :-)) Zakupiłam już nawet odpowiedni zestaw doświetlający i od listopada pójdzie się opalać, pod lampy.
Pozdrawiam Was bardzo ciepło i dziękuję za komentarze, które są zawsze miłą niespodzianką.
Edyta
PS. Mam prośbę do osób mieszkających, lub mających kogoś znajomego w Anglii – potrzebuję pilnie zakupić płyn o nazwie CITRA SOLV . Pomożecie ??? W Polsce niestety jest niedostępny. Będę bardzo, bardzo wdzięczna za pomoc w nabyciu tego specyfiku.
czwartek, 1 września 2011
Wyniki konkursu sierpniowego
Czy konkurs był trudny ? Wystarczyło w spisie moich hoi wyłonić wszystkie z IML ( nie mam ich aż tak wiele ) a następnie każdą z osobna wygoglować …
To dlaczego na 27 odpowiedzi aż 24 były niepoprawne ?
Właściwie odpowiedziały tylko 3 osoby – Monika, Ania i Marta.
Prawidłowa odpowiedź brzmi : na zdjęciu konkursowym widoczne były bardzo charakterystyczne liście hoya sp. aff. vitellina IML 1348 zwaną inaczej hoją sp. IPPS 7203
Sadzonkę tejże hoi wylosowała Ania ale dla dwóch pozostałych dziewczyn Moniki i Marty będą sadzonki niespodzianki – za fatygę i prawidłowe odpowiedzi.
Dziewczyny zapodajcie mi adresy na maila !!!
wrześniowo już – pozdrawiam
Edyta
wtorek, 30 sierpnia 2011
Hoya sp. Quezon i poród h. Rosita1
Tajemnicza. Kupiona od Antone z USA, jakieś 2 lata temu. Z tego co udało mi się uratować - 1 czy 2 liście ... dziś jest tyle :
Rośnie bardzo wolno i jest dosyć kapryśna.
Antone nie wie o tej hoi zbyt wiele, oprócz tego że znaleziona została w Quezon ( wymawiaj KEZON , Quezon - prowincja Filipin ).
Liście ma fajne, trudno uwiecznić to na zdjęciach ... - są miękkie i z meszkiem. Młode są czerwono - brunatne.
***
A hoya Rostia urodziła…
nasiona już wysiane, teraz tylko czekać … wykiełkują ?
***
lato, lato, lato ………. za to je kocham ………
kwitną nie tylko hoje
również kohlerie
skrętniki
achimenesy
hibiskusy
fiołki
fuksje
a nawet ogórki :-))))
kwitnie wszystko !
i całe mnóstwo roślin w pąkach jeszcze …
lato , lato ………. jeszcze lato.
Kolorowo, kwiatowo pozdrawiam
Edyta
czwartek, 25 sierpnia 2011
hoya Rosita 1 z torebką nasienną
Mam taki tłok w oranżerii że czasami przeoczę kwitnienie hoi. Gdy pachnie idę za zapachem i znajdę … Czasami jednak znajdę dopiero, jak kwiaty opadną na podłogę. Tak musiało być i tym razem. I choć kwiatów na podłodze nie znalazłam ( może był tylko jeden ?) , znalazłam za to coś takiego. Torebkę nasienną.
Nie wiem co zapyliło kwiat. Moja hoja zaszła w ciążę a ja nie wiem kim jest ojciec. Nie dopilnowałam. Jednocześnie kwiłty na 100 % lacunosy, Minibelle, shepherdii, multiflora, wayettii, carnosy, pachyclada, tsangii – bo one kwitną od wiosny. Zakwitła też niepostrzeżenie Rebecca i nicholsoniae. Więc może powstać krzyżówka. Może a nie musi – bo to może być samozapylenie Rosity. Teraz czekam na poród, gdy nasiona pękną spróbuję wysiać. Może coś wzejdzie.
Dumna jestem niesłychanie, a może i bardziej. Będę informowała co dalej.
Słonecznie pozdrawiam.
Edyta
środa, 24 sierpnia 2011
A ja rosnę i rosnę …
Najbardziej cieszą młode liście. Te popularne – fajnie, te szybko rosnące – fajnie, te wolno rosnące –cudownie, te ulubione ( mega wolno rosnące, rzadkie, nerwowe, lub po prostu podobające się nie wiedząc czemu) – to już w domu impreza. Zasługują na swój post :-P …
hoya sp. Golden Eye
( rośnie bardzo szybko – co nie zmienia faktu że kocham jej każdy młody liść )
Hoya flagellata
Hoya sp. Chicken Farm
( Jest to hoja o bardzo, bardzo szybkim wzroście, poniżej sadzonka w skale wulkanicznej, liście ma bardzo zielone. Mam jeszcze sporą roślinę ( mimo intensywnego przycięcia) w podłożu – u tamtej liście są jaśniejsze. Jedna z ulubionych.)
Hoya callistophylla big leaf
(Uwielbiam duże liścory – największy liść tej callistophylla ma ponad 20 cm !!! .Nie tnę, nie sprzedaję – chcę mieć dużego krzaka. W ziemi nie rosła praktycznie w ogóle – w skale wulkanicznej po zaklimatyzowaniu puszcza się na prawo i lewo i jednocześnie 5 liści produkuje. Kocham !)
Hoya sp. Nong Nooch
(Beatkowa. Podobna sytuacja jak powyżej. W podłożu spała, obudziła się dopiero w skale)
Hoya sp. Sabah Beauty
(Rośnie jak szalona w compo storczykowym, liście ma jednak blade pomimo nawożenia odpowiedniego i raz na 2 tygodnie spryskiwania Petersem azotowym …. Muszę pomyśleć jak by ją podtłuczyć. Chcę dużo większych i bardziej zielonych liści !)
Hoya meridithii aff meridithii
( Od Ylvy ! ( wrr) za grubą kasę .Jak podrosła, zrobiłam z niej dwie rośliny mateczniki. Jedna w compo druga w hydro. Rosną bardzo ładnie oby dwie. Na wyścigi. Jedną tnę i sadzonki wysyłam w świat – drugiej nie :-) - może doczekam się kwiatów …)
Hoya sp. Viet Kast
( lubię ją bo szybko rośnie, liście ma jak polakierowane)
hoya sp. Mae Nam
(to młodziutki przyrościk w sporym zbliżeniu)
Hoya sp. Kalimantan
(Jedna poszła w bardzo dobre ręce, mam jeszcze jedną w hydro i jednego wypierdka w compo – compowy wypierdek rośnie, dowód poniżej. Zółwie tempo.)
Hoya multiflora variegata
(szybka jest, lubię jej liście – kwiaty nie robią na mnie wrażenia, mam multiflorowo-kwiatowy przesyt, już przestałam fotografować)
hoya sp. 7020
(Z jednego nieukorzenionego liścia zakupionego w Szwecji, dorobiłam się dwóch niemal dorosłych roślin matecznych, z których niebawem zetnę obiecane sadzonki. Niech i Was cieszą ! I niech mi nikt nie powie że warto kupować dorosłe rośliny, nie warto !!! one nie cieszą tak jak mały skurczybyk odchowany od żłobka. Przecież mamy czas prawda ? )
Hoya caudata big leaf
(liść dopiero rozpoczyna wzrost i jest jeszcze w rozmiarze XS ok 8 cm, pozostałe, wyrośnięte w rozmiarze XL mają 17-18 cm, u podstawy wyrasta mu jakiś śmieszny ozdobnik :-))) )
sp.aff clemensiorum 10001
(To młody liść od tego poskręcanego ogromniastego liściora którego pokazywałam TUTAJ . Choć ja nie alkoholowa to tu zrobię wyjątek i wzniosę toast.Numer 1 na liście.)
sp.Sabah ( scortechinii ) – Luboszówka
(Któreś tam z kolei podejście do niej … ostatnio w oranżerii zaczęłam śpiewać, Brathanków i Zakopowera przeboje :-) dzieci dziwnym trafem od razu wychodzą, ale ja jestem pewna że sp. Sabah się spodobało, noooooooo ewentualnie ze strachu - co by nie padła, postanowiła szybko urosnąć – wiadomo większa roślina – silniejsza. Oby tak dalej. )
callistophylla short leaves
(Pamiętacie jak w ramach eksperymentu umieściłam sadzonkę tej hoi w skale wulkanicznej ? to właśnie ona…. Nowy liść, poniżej, już nie jest short a raczej big long :)) bo liścior ma aż 14,5 cm !!! Myślę że to za sprawą hydro. Taki zdecydowanie bardziej mi się podoba, short leavesy mam w podłożu, tak więc w słoiku niech rosną big longi :-PP )
obovata silver spot
(wiele osób pyta mnie o sadzonki, wybaczcie - nie teraz ! , nie tnę hoi które aktualnie u mnie rosną w dodatku zawiązują pąki kwiatowe, jesienią najwcześniej)
hoya globulosa
(rośnie na metry ale ja i tak zachwycam się każdym liściem, bardzo lubię tą hoję)
hoya sp. aff. vitellina IML 1348
hoya sp. Sarawak IML 1752 ( aff. clemensiorum)
( skandynawska piękność, pół roku kołkowała, a tu nagle urósł u mnie aże 1 liść … i jak tu nie świętować ?? :-P )
To tak w wieeeeeeeeeelkim skrócie, bo musiałabym tu pokazać z pół kolekcji….
***
Do następnego wpisu ( jutro ?) gdzie pokażę hojową ciekawostkę. Niech moc będzie z Wami :-)) i ze mną …
Edyta
